Kwaśniewski z radą dla Tuska: Bardzo szybko stworzyłbym grupę negocjacyjną

Kwaśniewski z radą dla Tuska: Bardzo szybko stworzyłbym grupę negocjacyjną

Aleksander Kwaśniewski
Aleksander Kwaśniewski Źródło: PAP / Adam Warżawa
Były prezydent Aleksander Kwaśniewski uważa, że Centralny Port Komunikacyjny „może mieć sens”. Wskazał jednak istotne kwestie, na które trzeba zwrócić uwagę.

Co dalej z wielkimi inwestycjami infrastrukturalnymi, które zapoczątkował rząd Zjednoczonej Prawicy? Po początkowym zamieszaniu wokół elektrowni jądrowej na Pomorzu teraz najwięcej emocji politycznych i społecznych budzi Centralny Port Komunikacyjny. O ocenę sytuacji wokół obu projektów poproszony został były prezydent Aleksander Kwaśniewski.

Do dalej z CPK?

– W sprawie atomu jestem na tak, bo potrzebujemy wsparcia energetycznego. W sprawie CPK ten projekt wymaga poważnego rozważenia. Większość dużych miast (na świecie – przyp. red.) i one wyszły poza granice metropolii. To jest czasami mało wygodne, np. w Oslo kiedyś z centrum na lotnisko jechało się 15 minut, a teraz trzeba jechać półtorej godziny. Dla tych, którzy są przyzwyczajeni do korzystania z Okęcia, to będzie w pierwszym momencie niewygodne. Prawdopodobnie jednak Warszawa nie udźwignie rozbudowy Okęcia. Gdy ruch będzie się zwiększał, to jakaś formuła na to musi się znaleźć. Może więc CPK przemyślane, nieprzepłacone i nie jako synekura dla polityków, a ważny projekt prowadzony przez wybitnych menedżerów, ma sens – powiedział na antenie Radia Zet były prezydent Aleksander Kwaśniewski.

Protesty rolników w Europie

Były prezydent odniósł się także do protestów rolników, które w ostatnich tygodniach przetoczyły się przez kraje Unii Europejskiej. Obecnie strajkują także polscy rolnicy.

– To jest bardzo skomplikowane, bo grupą, która skorzystała na wejściu do Unii Europejskiej, są na pewno rolnicy. UE przyniosła im wiele pożytku. Te protesty, które mają dziś miejsce, są bardzo trudne, bo na szali stawiają dwie rzeczy. Po pierwsze korzyści polskiego rolnictwa, a po drugie wejście Ukrainy do Unii Europejskiej. Jeśli chcemy jej wejścia, to trzeba pamiętać, że ona wejdzie ze swoim bardzo silnym rolnictwem i trzeba się z tym liczyć – powiedział Aleksander Kwaśniewski.

– Ja na miejscu rządzących, toczyłbym teraz w Brukseli rozmowy o tym, co robimy z Ukrainą, która chce wejść od UE z bardzo silnym rolnictwem, czyli jak te ewentualne straty, które poniosą polscy, słowaccy, francuscy czy rumuńscy rolnicy rekompensować przez politykę europejską. Jeśli trzymać się haseł, które na protestach głoszą rolnicy, to miejsca dla Ukrainy dla Unii Europejskiej nie ma. Taka sama rozmowa była jednak przed wejściem Polski do UE – powiedział były prezydent.

– Ja bym przekonywał Donalda Tuska, aby bardzo szybko taką grupę negocjacyjną, czy think-tank w Unii Europejskiej uruchomił, która zajmie się tym, co robimy z polityką rolną UE wobec wejścia Ukrainy – dodał Aleksander Kwaśniewski.

Czytaj też:
Protest rolników przed halą, gdzie Donald Tusk inaugurował kampanię samorządową. 250 ciągników
Czytaj też:
Chaos wokół CPK. Co minister, to inne zdanie. Lasek: Nie ma dyskusji, czy CPK powstanie