Jak sztuczna inteligencja pomaga sprzedawać samochody?

Jak sztuczna inteligencja pomaga sprzedawać samochody?

Fabryka Volkswagena
Fabryka Volkswagena / Źródło: Volkswagen
Polska staje się światową kolebką rozwiązań wykorzystujących sztuczną inteligencję (AI) w branży dealerskiej. Pociąga to za sobą duże zmiany na rynku pracy, m.in. tworzenie nowych stanowisk i rozwój kompetencji związanych z technologiami – oceniają eksperci.

Użytkownicy platformy Carsmile inicjują dziennie 300 tysięcy obliczeń rat za samochód. Gdyby te same obliczenia mieli wykonywać pracownicy, a nie inteligentny algorytm, startup musiałby zatrudniać… co najmniej 2000 osób do wykonywania tylko tej jednej czynności.

Kalkulacja raty przebiega w pełni automatycznie. Po wybraniu określonego modelu auta, użytkownik widzi listę dostępnych wersji danego modelu wraz z wyliczoną ratą.

Inteligentny algorytm

Choć użytkownik widzi tylko miesięczną ratę, czyli jedną konkretną liczbę, do jej obliczenia konieczne jest przetworzenie wielu danych. Sztuczna inteligencja kalkuluje ją m.in. na podstawie ceny zakupu samochodu, ceny usług serwisowych i opon, kosztu finansowania, długości okresu umowy, wysokości wkładu własnego. System musi każdorazowo oszacować, ile pojazd straci na wartości w okresie trwania umowy. Tylko tę jedną czynność wykonuje odrębny algorytm na podstawie założonego przebiegu auta i wybranego sposobu użytkowania (firmowe lub prywatne).

Według szacunków firmy badawczej Global Market Insights, inwestycje w AI w branży automotive osiągną poziom 12 mld dolarów do 2026 roku, rosnąc z poziomu ok. 10 mld dolarów obecnie. Sztuczna inteligencja w branży motoryzacyjnej kojarzona jest jednak w pierwszej kolejności z pojazdami autonomicznymi oraz wyposażeniem samochodów w systemy monitorujące sytuację na drodze i wyręczającymi kierowcę w wykonywaniu niektórych czynności podczas jazdy. Możliwości wykorzystania inteligentnych algorytmów są jednak znacznie szersze. Sztuczna inteligencja może nie tylko zwiększyć bezpieczeństwo i komfort jazdy, ale też zmienić funkcjonowanie branży dealerskiej.

Polska kolebką innowacji

– Dla mnie niesamowite jest to, że Polska staje się kolebką rozwiązań AI – nie tylko je opracowując, ale też wdrażając w praktyce – w działającym biznesie. O ile wszyscy jesteśmy już oswojeni ze sztuczną inteligencją wspierającą albo zastępującą kierowcę, to zastosowanie jej w sprzedaży nowych samochodów jest innowacją na poziomie światowym. A dla klientów to doskonała wiadomość, bo mogą szybko i efektywnie porównywać więcej opcji zakupu samochodu – mówi Michał Mazur, prezes AI Clearing Corp.

Zmiany na rynku pracy – potrzebne nowe kompetencje w branży dealerskiej

– Oczywiście istnieje szereg obaw, że rozwój AI wpłynie na zatrudnienie w branży. Należy jednak sądzić, że spowoduje on nie spadek zatrudnienia, a raczej tworzenie nowych stanowisk pracy na rzecz tych, które zostaną zlikwidowane ze względu na możliwość zastąpienia pracowników i realizowanych przez nich zadań właśnie przez komputery. Tym samym na pewno najbliższe lata przyniosą zmianę oczekiwań odnośnie kandydatów na danym stanowisku, choćby sprzedawcy samochodów – mówi dr Magda Drzewiecka-Sarosiek, właścicielka firmy doradczej MotoKariera.

Te oczekiwania dotyczyć będą zarówno profilu osobowościowego, posiadanych kompetencji czy oczywiście samego zakres realizowanych wcześniej obowiązków. Jeszcze bardziej w cenie zacznie być komunikatywność (nie w kontakcie face to face, a kontakcie zdalnym), elastyczność, otwartość na doświadczenia, umiejętność pracy nie tyle z komputerem, ile z nowoczesnymi systemami i urządzeniami typu tablet, telefon (bynajmniej nie w zakresie rozmów telefonicznych). – Co ciekawe, warto powiedzieć, że pandemia koronawirusa bardzo pomogła kandydatom w dostrzeżeniu tych potrzeb i ich istotności, jak i w ich szybkim kształceniu – podkreśla Magda Drzewiecka-Sarosiek.

5 osób zamiast 2000

Przejmując liczbę 210 rat dziennie za benchmark, łatwo można policzyć, że do wykonania 300 tys. obliczeń w ciągu jednego dnia roboczego potrzebnych byłoby prawie półtora tysiąca bardzo doświadczonych pracowników, skoncentrowanych wyłącznie na tej jednej czynności (dokładnie 1428 osób). Jednak z uwagi na fakt, że użytkownicy platformy korzystają z niej nie pięć, ale siedem dni w tygodniu, do wykonywania niezbędnych obliczeń potrzebnych byłoby 2000 pracowników i to przy założeniu, że frekwencja w pracy byłaby zawsze stuprocentowa (bez urlopów, zwolnień, spóźnień itp.), a pracownicy non-stop wyliczaliby raty. Dla porównania, w Carsmile za stworzenie i funkcjonowanie algorytmu do wyliczania raty oraz zapewnienie mu wsadu w postaci różnego typu niezbędnych danych, odpowiada 5 osób. Co więcej, system mógłby bez problemu wykonywać miliony takich kalkulacji, dostosowując się do rosnącej liczby użytkowników platformy.

Czytaj także:
Sprzedaż w Europie wciąż kuleje. Ale widać już lekkie odbicie

Źródło: Carsmile

Czytaj także

 0