Polak online/offline

Polak online/offline

Surfowanie po internecie, zdjęcie ilustracyjne
Surfowanie po internecie, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Unsplash / Maxim Ilyahov
1 godz. i 56 minut dziennie – tyle czasu w sieci spędza przeciętny Polak. Jeśli nie pracuje – to najchętniej surfuje korzystając z urządzeń mobilnych. Jak proponowane zmiany w ustawie o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa mogą wpłynąć na jego przyzwyczajenia?

Jak wynika z Polskiego Badania Internetu tylko w sierpniu 2020 r. z internetu skorzystało 27,2 mln Polaków (13,9 mln kobiet, 13,3 mln mężczyzn) – to dzięki ich aktywności strony internetowe zyskały 66,6 mld odsłon. Najchętniej wykorzystywanym sposobem na surfowanie po sieci jest korzystanie z urządzeń mobilnych – 23,9 mln osób łączyło się w sierpniu z internetem za pomocą smartfona.

Do 22 września trwają konsultacje projektu nowelizacji ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa. To ustawa, która obowiązuje od 2018 r. i są w niej zapisane obszary kluczowe dla bezpieczeństwa państwa (energia, zdrowie, transport, banki, finanse, infrastruktura cyfrowa i zaopatrzenie w wodę). W projekcie proponuje się poszerzenie obszarów kluczowych o telekomunikację. Nowelizacja przewiduje także, że wszystkie firmy, które będą chciały działać w obszarze telekomunikacji będą musiały przejść weryfikację. Wśród ocenianych aspektów, zgodnie z proponowaną zmianą, ma być: „prawdopodobieństwo, czy dostawca sprzętu lub oprogramowania znajduje się pod wpływem państwa spoza Unii Europejskiej lub Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego, uwzględniającą:

a) stopień́ i rodzaj powiązań́ pomiędzy dostawcą sprzętu lub oprogramowania i tym państwem,

b) prawodawstwo tego państwa w zakresie ochrony praw obywatelskich i praw człowieka”. Przyjęcie tego zapisu będzie oznaczać, że firmy chińskie zostaną wykluczone z przetargów na dostawę sprzętu i oprogramowania. Projekt przewiduje też konieczność likwidacji w ciągu 5 lat już działającego sprzętu i oprogramowania pochodzącego z krajów, które nie przeszły weryfikacji.

Co to oznacza dla surfującego Polaka?

W ciągu 5 lat musiałoby zostać wymienione 60 procent masztów, bo cała ta infrastruktura powstała na komponentach Huawei, czyli międzynarodowej korporacji, która swoje korzenie ma w Chinach. Podobnie jest z działającą już w niektórych regionach kraju siecią 5G. Tym samym koszty wymiany infrastruktury zostaną przeniesione na abonentów. Wzrosną ceny, a rozwój nowych technologii zostanie znacząco opóźniony. Jak wynika z prognoz Instytutu Łączności przygotowanych dla Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji w ciągu najbliższych 2-3 lat sieć 4G nie będzie w stanie obsłużyć rosnącego ruchu w sieci, więc surfujący Polak może mieć kłopoty z łącznością.

Czytaj też:
Gra z Chińczykami... o wszystko

 0

Czytaj także