Tak w 2024 r. zmieni się internet? Amerykański ekspert: Żyjemy w momencie powrotu do „starych taktyk“

Tak w 2024 r. zmieni się internet? Amerykański ekspert: Żyjemy w momencie powrotu do „starych taktyk“

Elon Musk i X, zdjęcie ilustracyjne
Elon Musk i X, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Leefuji
Zbytnio zachłyśnięto się możliwościami rynku cyfrowego, zapominając, że człowiek żyje w przewadze w tym analogowym. Nadchodzący rok może być renesansem branży customer service, personalnego podejścia do klienta, troski o jakość jego doświadczenia – od wyboru usługi po długi czas korzystania z niej. Przecież tak swoją potęgę na rynku technologicznym utrzymuje Apple, który sprzedaje nie tyle telefony, co właśnie doświadczenie korzystania z nich. – mówi w rozmowie z „Wprost” Marc Karasu, ekspert ds. marketingu wydajnościowego, Chief Marketing Officer w międzynarodowym software housie Vention.

Marcin Makowski, „Wprost”: Rynek technologiczny oraz sektor IT przeszedł w ostatnim roku poważne załamanie. Upadek Silicon Valley Bank, serie zwolnień w największych firmach w branży, ogromna niepewność. Jakimi słowami opisałbyś obecną atmosferę na rynku?

Marc Karasu, CMO, Vention: Z pewnością rynek technologiczny przeszedł terapię szokową po wieloletniej hossie. Pieniądze z funduszy venture capital pozyskiwało się łatwo, panowała atmosfera ekscytacji i śrubowania rekordów sprzedaży. Upadek banku SVB był tylko wierzchołkiem góry lodowej narastających w tle problemów. Przecież nie był to pod względem kapitału wielki bank, ale ponieważ wiele podmiotów z branży technologicznej z Doliny Krzemowej lokowało w nim swoje środki, reszta zadziałała jak efekt domina. Można powiedzieć, że to w pewnym sensie rekalibracja rynku, ale okazała się ona trwalsza, niż się spodziewano, ponieważ zbiegła się z podniesieniem stóp procentowych w USA oraz końcem „taniego pieniądza“. Nagle każdy dolar oglądany był na wszystkie strony, wycofywano się z ryzykownych inwestycji, ucierpiały na tym zwłaszcza innowacyjne startupy z branży IT.

Czy gdyby Silicon Valley Bank nie upadł, tak rozumiana bessa by nie nastąpiła?

Nie sądzę. To był katalizator, ale zbiegł się on również ze wspomnianymi niekorzystnymi czynnikami makroekonomicznymi oraz geopolitycznymi, jak choćby zaburzeniem łańcucha dostaw towarów. Mieliśmy do czynienia z idealnym połączeniem strachu, chciwości oraz krótkowzroczności, stąd rynek technologiczny być może po raz pierwszy po pęknięciu bańki internetowej na początku lat dwutysięcznych, musi przemyśleć swoje priorytety na nowo. Wiele firm, zwłaszcza dostawców usług, musiało radykalnie ciąć zatrudnienie, ponieważ ich klienci równie szybko szukali oszczędności w outsourcingu. A najłatwiej oszczędzać na projektach rozwojowych, których efekt jest niepewny. I tak doszliśmy do błędnego koła ograniczania inwestycji, większych kosztów pożyczek, zwolnień oraz ogólnego ograniczenia optymizmu w całej branży.

Nie masz jednak wrażenia, że w pewnym sensie sami na to zapracowaliśmy? Branża technologiczna pełna była nierealistycznie wycenianych firm, które nie stworzyły jeszcze zyskownego produktu, a już otrzymywały dziesiątki milionów dolarów dofinansowania.

Artykuł został opublikowany w 3/2024 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.