Cieszyński: Ktoś doskonale widzi, co się dzieje w polskiej polityce i dobrze to wykorzystuje

Cieszyński: Ktoś doskonale widzi, co się dzieje w polskiej polityce i dobrze to wykorzystuje

Janusz Cieszyński
Janusz CieszyńskiŹródło:Newspix.pl / TEDI
Polska w ostatnich miesiącach stała się celem cyberataków. Janusz Cieszyński tłumaczy, że jest to przemyślany atak ze strony zewnętrznych graczy.

W ostatnich tygodniach coraz głośniej o atakach hakerskich na skrzynki mailowe i telefony polityków. Ofiarą ataków rosyjski służb – tak twierdzi rząd – padł szef gabinetu premiera Michał Dworczyk, a ostatnio hakerzy podszywali się pod członków rodzin Romana Giertycha, Krzysztofa Brejzy, czy Pawła Wojtunika.

– Mamy kogoś, kto doskonale widzi, co się dzieje w polskiej polityce i aby te ataki były skuteczne, to dobrze to wykorzystuje – powiedział Janusz Cieszyński, sekretarz stanu w KPRM, na antenie TVP Info.

Atak na skrzynkę mailową Dworczyka. „Mamy pewność, kto tego dokonał”

Autorzy części z tych ataków zostali już zlokalizowani. Chodzi o grupę, która stała za atakami na skrzynkę mailową Michała Dworczyka. Przedstawiciele rządu są pewni, że był to atak inspirowany przez służby rosyjskie.

– W przypadku ataku na skrzynkę na szefa kancelarii Premiera mamy pewność, kto tego dokonał, o czym świadczy poparcie 27 państw UE – powiedział Cieszyński.

Trudniejsze do zlokalizowania mogą być jednak włamania na numery telefonów innych polityków. – Ataki z którymi mamy do czynienia właściwie zawsze mają miejsce zza granicy. Są pewnie rzeczy, po którym można poznać, że ten ruch pochodzi z innego źródła, niż ten numer telefony, ale jest to możliwe dopiero po rozmowie – wyjaśnił sekretarz stanu w KPRM odpowiedzialny za cyfryzację. – Widzimy, skąd ten ruch przyszedł, ale bardzo rzadko jest tak, że przechodzi on przez kilka sieci, stąd ustalenie co jest na początku tego łańcuszka, jest bardzo trudne. Koszty takiego ataku są bardzo niewielkie – dodał.

Celem ataków jest sianie niepokoju i dezinformacji

Janusz Cieszyński wyjaśnił również, w jakim celu przeprowadzane są ataki podobne do tych, z którymi mamy do czynienia w ostatnich tygodniach w Polsce.

– Celem jest sianie niepokoju i dezinformacji. To dużo łatwiejsze dla agresora niż działania związane z fizyczną agresją. Niedawno na granicy próbowano przerzucić do Polski migrantów i pokazać słabość państwa. To się nie udało, ale adwersarze będą próbowali dalej. Dlatego trzeba pokazywać, skąd takie ataki pochodzą, ale trzeba to robić w sposób odpowiedzialny – powiedział.

Czytaj też:
Rząd chce wydać miliony złotych na walkę z hakerami. „Proste oznaczenie, że coś jest nie tak”