Apple rezygnuje z tego, nad czym pracowało przez ostatnie 10 lat. Ten projekt jednak nie wypalił

Apple rezygnuje z tego, nad czym pracowało przez ostatnie 10 lat. Ten projekt jednak nie wypalił

Apple
Apple Źródło: Shutterstock / r.classen
Wszyscy, którzy liczyli na to, że wkrótce zasiądą za kierownicą samochodu od producenta iPhone’a, mogą poczuć się bardzo rozczarowani. Wszystko wskazuje bowiem na to, że Apple Car jednak nie powstanie.

Przez ostatnie 10 lat bardzo dużo mówiło się o projekcie elektrycznego samochodu prosto od producenta najpopularniejszego smartfonu na świecie. Apple Car – bo o nim mowa – miał być prawdziwą rewolucją w branży motoryzacyjnej i jednym z najambitniejszych, nazwijmy to, produktów w historii firmy z nadgryzionym jabłkiem w logo.

Apple Car jednak nie powstanie

Tymczasem nagle okazuje się, że Apple porzuciło cały projekt i zrezygnowało z dotychczasowych dziesięciu lat prac nad konceptem samochodu, który mógłby sporo namieszać na rynku. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że Apple porzuciło prace nad swoim samochodem elektrycznym. Główną przyczyną tej decyzji ma być słabnący, w ujęciu globalnym, popyt na samochody elektryczne.

Jak przekazał Bloomberg, czołowi pracownicy Apple, którzy do tej pory pracowali przy projekcie samochodu elektrycznego, zostaną przeniesieni do oddziału zajmującego się sztuczną inteligencją. Taką informację potwierdziły już inne niezależne źródła.

Apple stawia na sztuczną inteligencję

– Jeśli to prawda, Apple położy większy nacisk na GenAI, co powinno dać inwestorom więcej optymizmu, jeśli chodzi o zdolność do konkurowania w zakresie sztucznej inteligencji – powiedział Ben Bajarin, dyrektor generalny firmy konsultingowej Creative Strategies.

Projekt samochodu elektrycznego miałby zostać porzucony, a zamiast niego firma zamierza położyć większy nacisk na prace nad generatywną sztuczną inteligencją, która – co widać również po ruchach wielu innych topowych firm z branży nowych technologii – w 2024 roku staje się tematem absolutnie numer jeden w Dolinie Krzemowej.

Tym bardziej, że jeśli spojrzeć na dotychczasowe dokonania Apple, to firma ta nie wyróżnia się na razie pod tym względem na tle swoich najważniejszych konkurentów, takich jak chociażby Google czy Microsoft.

Apple Car mógł być zbyt ambitnym projektem

Bardzo prawdopodobne jest również to, że Apple Car był po prostu zbyt ambitnym projektem, jak na aktualne potrzeby rynku motoryzacyjnego, przez co dla Apple dużo tańsza była rezygnacja z dekady prac, aniżeli wprowadzenie na rynek produktu, który rozminąłby się z oczekiwaniami branży, byłby zbyt drogi i koniec końców – przegrałby rywalizację z Teslą. Apple to firma, którą stać na takie ruchy, a za decyzją stoją z pewnością poważne analizy, przeprowadzone przez najlepszych na świecie ludzi od tego typu zadań.

Apple Car miał zostać pogrzebany ze względu na wiele problemów, które pojawiały się już na etapie projektowania rewolucyjnego samochodu elektrycznego z logo jabłka na masce. Przede wszystkim jednak w firmie obawiano się, że ponoszenie coraz większych wydatków w tym zakresie może ostatecznie okazać się drogą donikąd, a nawet jeśli Apple Car trafiłby do produkcji, to cena jednego egzemplarza musiałaby być zbyt wysoka, jak na możliwości typowych klientów elektrycznych samochodów klasy premium.

Czytaj też:
Amazon inwestuje miliard dol. w rozwój sieci logistycznej. Czy roboty zastąpią ludzi?
Czytaj też:
Elektryków miało być więcej. Czy Europę dopadła zadyszka?