Ceny przed Wielkanocą nie hamują. Co drożeje najbardziej?

Ceny przed Wielkanocą nie hamują. Co drożeje najbardziej?

Sklep spożywczy, zdjęcie ilustracyjne
Sklep spożywczy, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Fotolia / medionet
W lutym 2022 roku za zakupy płaciliśmy średnio o 21 proc. mniej niż kilka tygodni temu. Wzrost cen będzie trwał jeszcze przez jakiś czas i nie powinniśmy się spodziewać znaczących obniżek cen przed Wielkanocą.

Odczyt inflacji na poziomie ok. 17 proc. to tylko statystyka, bo różne kategorie produktów zdrożały w znacznie wyższym stopniu. W lutym największy wzrost cen dotyczył nabiału, który rok do roku zdrożał o 30,9 proc. Według Marcina Luzińskiego z Santander Bank Polska, który na prośbę serwisu Bankier.pl skomentował wyniki badania cen, w przypadku mleka czy serów istotnym czynnikiem wzrostowym było zniesienie restrykcji pandemicznych w Chinach. Nastąpiło tam mocne odbicie popytu, które przełożyło się na światowe rynki.

Ceny żywności. Droga energia nadal będzie podbijała koszty produkcji

Na drugim miejscu w rankingu drożyzny znalazło się pieczywo, które średnio zdrożało o 29,8 proc. rok do roku. Z kolei na trzeciej pozycji w rankingu drożyzny znalazła się chemia gospodarcza ze średnim wzrostem o 28 proc. rok do roku. Ceny energii nadal są wysokie i mogą skutkować kolejnymi podwyżkami.

Uśredniając wyniki, w lutym zakupy były droższe średnio o blisko 21 proc. rok do roku.

Dr Robert Orpych z Wyższej Szkoły Bankowej w Chorzowie jest zdania, że ponad 20 proc. poziom wzrostu cen zostanie z nami na dłużej.

– Warto pamiętać, że zestawiamy obecne ceny z zeszłorocznymi, które i tak już były wysokie Kolejne tegoroczne dane będą porównywane do coraz wyższych wartości z ubiegłego roku. Zatem dynamika wzrostu w końcu powinna wyhamować, ale to nie przełoży się na obniżki cen w sklepach. Po prostu produkty będą wolniej drożały – powiedział.

Tegoroczna Wielkanoc będzie należała do drogich. – Zdrożeją wszystkie artykuły niezbędne do przygotowania tradycyjnych potraw i ciast. Pójdą w górę m.in. ceny mięsa, mąki, oleju, owoców i warzyw. Już w lutym jaja zdrożały rdr. o ponad 50 proc. – dodała dr Justyna Rybacka z Wyższej Szkoły Bankowej w Gdyni.

Ceny jajek. Jest szansa, że jajka wyłamią się z trendu wzrostowego

A co z ceną jajek? Czy i one zdrożeją?

– Myślę, że sytuacja z jajkami będzie się stabilizować, stada w innych krajach są odtwarzane, prawdopodobnie pojawią się też atrakcyjne promocje w sklepach. W nasze stada kur nie uderzyła tak mocno ptasia grypa, przez którą np. Francuzi czy inne kraje zachodniej Europy mocno odczuły podwyżki cen jajek. Dlatego jest szansa, że pomimo ogólnego wzrostu cen, jako konsumenci będziemy kuszeni promocjami – np. niższych cen masła – powiedział w rozmowie z Wprost Andrzej Gantner, wiceprezes zarządu i dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności Związku Pracodawców.

Rozmówca dodał, że trwająca od miesięcy drożyzna może być dla nas cenną lekcją: po pierwsze, mniej kupować, po drugie – nie marnować. „Trzeba wrócić do tradycji i przepisów naszych babć, które latem przygotowywały przetwory na zimę. Wówczas będziemy mniej uzależnieni od warzyw ciepłolubnych zimą i wiosną – gdy ceny tradycyjnie są wyższe, a w tym roku wręcz zaporowe” – powiedział.

Czytaj też:
Ceny żywności rosną. Wiemy, w których sklepach płacimy najmniej
Czytaj też:
Dlaczego ceny energii rosną? Wojna nie tylko na froncie

Opracowała:
Źródło: Bankier.pl / Wprost