Rekord węgla w 2025 r. Świat mówi „koniec”, a zużycie bije historyjne wyniki

Rekord węgla w 2025 r. Świat mówi „koniec”, a zużycie bije historyjne wyniki

Węgiel na bocznicy
Węgiel na bocznicy Źródło: Unsplash / Paul Arky
Zużycie węgla w 2025 r. osiągnie historyczny rekord. Raport MAE ujawnia zaskakujący paradoks na globalnym rynku energii.

Choć świat coraz częściej deklaruje odejście od paliw kopalnych, najnowsze dane Międzynarodowej Agencji Energetycznej pokazują odwrotny trend. MAE prognozuje, że w 2025 r. globalne zużycie węgla sięgnie rekordowych 8,85 mld ton. To paradoksalny wynik, biorąc pod uwagę rosnące inwestycje w odnawialne źródła energii i ambitne cele klimatyczne wielu państw.

Szczyt popytu

Eksperci Agencji przewidują, że po osiągnięciu szczytu w 2025 r. popyt na węgiel zacznie spadać, jednak będzie to proces bardzo powolny. Do końca dekady światowa konsumpcja ma zmniejszyć się jedynie o ok. 3 proc. i spaść poniżej poziomu z 2023 r. Jak podkreśla Keisuke Sadamori, dyrektor ds. rynków energii i bezpieczeństwa w MAE, najbliższe lata będą okresem stabilizacji, a nie gwałtownego odwrotu od węgla.

W 2025 r. nastąpiły znaczące zmiany regionalne. W Indiach, które od lat napędzały światowy popyt, zużycie węgla spadło po raz trzeci w ciągu pięćdziesięciu lat. Intensywne monsuny zwiększyły produkcję energii wodnej, ograniczając zapotrzebowanie na energię z węgla. Z kolei Stany Zjednoczone zanotowały wzrost zużycia o 8 proc. po piętnastu latach konsekwentnych spadków. Wyższe ceny gazu ziemnego oraz wolniejsze wycofywanie elektrowni węglowych sprawiły, że węgiel ponownie stał się opłacalnym paliwem, szczególnie dla centrów danych i rozwijającego się sektora sztucznej inteligencji.

Tempo redukcji zużycia węgla wyhamowało również w Europie. Po dużych spadkach w latach 2023–2024, w 2025 r. konsumpcja zmniejszyła się jedynie o ok. 2 proc. Przyczyną były niekorzystne warunki pogodowe, które ograniczyły produkcję energii w elektrowniach wodnych i wiatrowych, wymuszając większe wykorzystanie jednostek węglowych w celu stabilizacji sieci.

Rola Chin

Kluczową rolę na globalnym rynku węgla odgrywają jednak Chiny. Państwo Środka odpowiada za zużycie o 30 proc. większe niż reszta świata łącznie, co czyni je głównym wyznacznikiem światowych trendów. W 2025 r. konsumpcja węgla w Chinach pozostała na stabilnym poziomie, a krajowe wydobycie może sięgnąć 4,8 mld ton. Struktura zużycia zmienia się – spada zapotrzebowanie w energetyce, które równoważą rosnące potrzeby sektora chemicznego.

MAE przewiduje, że w Chinach popyt będzie maleć o niespełna 1 proc. rocznie, choć eksperci podkreślają, że margines błędu jest znaczący. Dynamika rozwoju OZE lub postępy w technologiach gazyfikacji węgla mogą całkowicie zmienić prognozy.

Raport MAE opisuje także ewolucję roli węgla w globalnych systemach energetycznych. Dawniej był paliwem bazowym, dziś coraz częściej pełni funkcję źródła bilansującego w systemach opartych na niestabilnych źródłach odnawialnych. Elektrownie węglowe – szczególnie w Chinach i na rozwiniętych rynkach – są modernizowane tak, aby mogły elastycznie reagować na zmienną produkcję energii z wiatru i słońca. To jeden z powodów, dla których popyt na węgiel wciąż utrzymuje się na wysokim poziomie, mimo postępującej transformacji energetycznej.

Czytaj też:
Silesia wrze. Protest rośnie, a górnicy czekają na ministra
Czytaj też:
Polski przemysł negatywnie zaskoczył. Są najnowsze dane