Nawet 7,5 tys. zł kary za wodę ze studni. Kontrole ruszyły na szeroką skalę

Nawet 7,5 tys. zł kary za wodę ze studni. Kontrole ruszyły na szeroką skalę

Masz studnię? To nie znaczy, że możesz czerpać wodę do woli
Masz studnię? To nie znaczy, że możesz czerpać wodę do woli Źródło: Shutterstock
Nielegalny pobór wód podziemnych znalazł się pod lupą kontrolerów. Kary sięgają tysięcy złotych, a w niektórych przypadkach nawet setek tysięcy.

Nielegalny pobór wód podziemnych staje się coraz większym problemem. Wody Polskie informują o tysiącach decyzji administracyjnych i milionowych karach nałożonych na osoby korzystające z wód bez wymaganego pozwolenia. Zdaniem ekspertów zjawisko nasila się wraz z pogłębiającą się suszą i rosnącym zapotrzebowaniem na wodę.

Eksperci Państwowego Instytutu Geologicznego oraz Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie wskazują, że w niektórych regionach nieewidencjonowany pobór wód podziemnych może stanowić nawet połowę legalnie rejestrowanego poboru. Według przekazanych informacji jest to zjawisko obserwowane zwłaszcza w związku z suszą rolniczą.

Kara za wodę ze studni. Tysiące decyzji i milionowe kwoty

W ubiegłym roku wydano 4722 decyzje administracyjne dotyczące kar za pobór wód podziemnych bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego. W 2026 r. takich decyzji było już 1798. Łączna wartość kar nałożonych w latach 2025–2026 przekroczyła 14 mln zł, a najwyższa z nich wyniosła ponad 766 tys. zł.

Przepisy przewidują również odpowiedzialność za korzystanie ze studni po upływie terminu obowiązywania pozwolenia wodnoprawnego lub po jego cofnięciu. Zgodnie z ustawą Prawo wodne za przekroczenie warunków określonych w pozwoleniu albo wykonywanie czynności wymagających takiego pozwolenia bez wymaganych uprawnień grozi kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywna od 1 tys. do 7,5 tys. zł. Takie same sankcje dotyczą niewykonania obowiązków wynikających z decyzji o wygaśnięciu lub cofnięciu pozwolenia.

Dlaczego kontrole są coraz częstsze?

Wody Polskie podkreślają, że coraz dłuższe okresy bez opadów oraz wzrost temperatur powodują pogłębiający się deficyt wód powierzchniowych. To z kolei zwiększa zainteresowanie poborem wód podziemnych. Ochrona tych zasobów oraz wykrywanie przypadków naruszania przepisów stały się jednym z głównych kierunków prowadzonych kontroli.

W 2025 r. pracownicy Wód Polskich przeprowadzili 201 kontroli terenowych dotyczących poboru wód podziemnych, co stanowiło blisko 20 proc. wszystkich kontroli. W 2026 r. zaplanowano zwiększenie tego udziału do 25 proc.

Eksperci wskazują możliwe rozwiązania

Obecnie bez pozwolenia można pobierać wodę z ujęć o głębokości do 30 metrów i w ilości do 5 m sześc. na dobę. Jak zaznacza ekspert, podczas okresów bez opadów i przesuszenia gleby część osób decyduje się na głębsze odwierty oraz większy pobór, co sprzyja rozwojowi nielegalnego korzystania z zasobów wód podziemnych.

Czytaj też:
Problem w polskim regionie. Te jeziora mogą zniknąć
Czytaj też:
Upały do 40 stopni, a oni nie mają wody. Mieszkańcy wściekli na władze gminy