ZUS coraz częściej kontroluje ciężarne. Decydują się na jeden krok

ZUS coraz częściej kontroluje ciężarne. Decydują się na jeden krok

Ciąża
Ciąża Źródło: tirachardz/Freepik
Liczba odwołań od decyzji ZUS o cofnięciu prawa do zasiłku kobiecie w ciąży systematycznie rośnie - pisze dzisiejszy “Dziennik Gazeta Prawna”. To efekt intensyfikacji działań kontrolnych ubezpieczalni.

Jeszcze kilka lat temu decyzja Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) o zakwestionowaniu zwolnienia lekarskiego i cofnięciu prawa do zasiłku kobiecie w ciąży była w praktyce końcem sprawy. Jak pisze „Dziennik Gazeta Prawna” dziś coraz częściej staje się jej początkiem. Odwołania od decyzji wydawanych po kontrolach zwolnień z kodem „B” w wielu przypadkach kończą się zmianą rozstrzygnięcia przez sąd.

Ponad 5 tys. kontroli L4 ciężarnych

Z danych, które pozyskał dziennik wynika, że tylko w latach 2023-2025 liczba odwołań od decyzji wydawanych po kontrolach zwolnień lekarskich w ciąży wzrosła ponad dwukrotnie – z 33 do 70 rocznie. Chodzi o sytuacje, w których ZUS uznał, że e-ZLA było wykorzystywane niezgodnie z jego celem, i w konsekwencji pozbawił prawa do zasiłku za określony okres. Choć w porównaniu z ogólną liczbą przeprowadzonych kontroli odwołania stanowią niewielki odsetek, kierunek zmian jest jednoznaczny.

W zeszłym roku kontroli zwolnień wystawianych kobietom w ciąży było ponad 5253, co stanowi najwyższy poziom na przestrzeni ostatnich trzech lat. Zdecydowana większość kończy się potwierdzeniem prawidłowego wykorzystywania e-ZLA (w blisko 95 proc. spraw nie stwierdzono nieprawidłowości). Intensyfikacja działań ZUS nie przełożyła się więc na proporcjonalny wzrost liczby przypadków, w których cofnięto prawo do świadczenia. Jeśli jednak kontrola zakończy się stwierdzeniem nieprawidłowego wykorzystywania L4, ZUS wydaje decyzję o utracie prawa do zasiłku za wskazany okres. Ubezpieczona ma miesiąc na wniesienie odwołania do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych.

Warto przypomnieć, że do czasu ewentualnej zmiany rozstrzygnięcia przez sąd decyzja obowiązuje. W praktyce oznacza to brak wypłaty świadczenia za zakwestionowany okres. Dla kobiety w ciąży, która z przyczyn zdrowotnych nie może podjąć pracy, oznacza to często utratę jedynego źródła dochodu. Nawet jeśli ostatecznie sąd zmieni decyzję ZUS i przyzna świadczenie z wyrównaniem, kilkumiesięczny okres bez bieżących środków oznacza realne obciążenie finansowe i niepewność.

Czytaj też:
Tylu Polaków przyznało się do brania „lewego” L4. Sondaż dla „Wprost”
Czytaj też:
Szefowie są wściekli. Tak Polacy przedłużają sobie weekend