Mieszkania w Dubaju już nie takie atrakcyjne. Polscy inwestorzy się wycofują?

Mieszkania w Dubaju już nie takie atrakcyjne. Polscy inwestorzy się wycofują?

Port Jebel Ali w Dubaju
Port Jebel Ali w Dubaju Źródło: PAP / Stringer
Działania zbrojne w Dubaju wstrząsnęły rynkiem nieruchomości. Polscy inwestorzy pod presją.

Konflikt na Bliskim Wschodzie sprawił, że działania zbrojne dotarły także do Dubaju – miasta, które dotąd uchodziło za symbol stabilności i luksusu w tym niestabilnym regionie. To miejsce od lat przyciągało zamożnych inwestorów z Polski, którzy lokowali kapitał w nieruchomościach w Dubaju i innych częściach ZEA. Ostatnie wydarzenia z pewnością nie są jednak tym scenariuszem, którego się spodziewali.

Polscy inwestorzy są tam od dawna

Według ekspertów portalu RynekPierwotny.pl ustalenie dokładnej liczby Polaków posiadających nieruchomości w Dubaju nie jest łatwe.

– Raport EU Tax Observatory (Foreign investment in the Dubai housing market, 2020-2024) wskazuje, że w I poł. 2022 r. dubajskie nieruchomości mieszkaniowe warte 137 mln USD miało 274 obywateli Polski. Ten wynik był zaniżony, gdyż bazował na niepełnych i nieoficjalnych danych katastralnych. Oczywiście, od 2022 r. liczba Polaków inwestujących w Dubaju oraz innych emiratach ZEA prawdopodobnie wzrosła – zauważa Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.

Jego zdaniem rodzimi inwestorzy byli obecni na dubajskim rynku nieruchomości już w minionej dekadzie, a ostatnie lata przyniosły prawdopodobnie dalszy napływ kapitału z Polski. Między innymi za sprawą cen metrażu, które nie były tak wysokie, jak można by sądzić.

– Z rocznego raportu władz emiratu Dubaj wynika, że w latach 2021-2024 średnia cena sprzedaży mieszkania wzrosła z 14 719 do 19 488 dirhamów za 1 m kw. (przy kursie AED/PLN wynoszącym w tym okresie 0,95 zł-1,36 zł). Nie mówimy zatem o średnich cenach, które są bardzo wysokie w relacji do „najgorętszych” lokalizacji – chociażby z Europy. Pamiętajmy oczywiście o bardzo dużym zróżnicowaniu cenowym dubajskiego rynku i średnim metrażu lokali wyraźnie większym niż w Polsce – stwierdza Andrzej Prajsnar.

Dubaj był w szczytowej formie inwestycyjnej

Zaledwie półtora miesiąca przed ostatnimi wydarzeniami władze emiratu Dubaj chwaliły się rekordowymi obrotami na tamtejszym rynku nieruchomości. Według wstępnych statystyk w minionym roku odnotowano ponad 270 tys. transakcji o łącznej wartości 917 miliardów dirhamów (ok. 908 mld zł według obecnego kursu). Taki wynik oznaczał kolejny roczny wzrost wartości transakcji – tym razem o 20 proc.

– Trudno powiedzieć, jaki będzie dalszy scenariusz rozwoju sytuacji i ewentualnych zagrożeń dla Dubaju oraz innych rynków ZEA, bo bliskowschodni konflikt jest bardzo dynamiczny – mówi Prajsnar.

Czytaj też:
W to najlepiej inwestować. Ekspert nie ma wątpliwości

Takie perturbacje to nie jest żadna nowość?

Eksperci portalu RynekPierwotny.pl zwracają uwagę, że duże wahania wartości i liczby transakcji na dubajskim rynku nieruchomości zdarzały się już wcześniej.

– Przykładowo, cały okres od 2017 r. do 2020 r. przyniósł spadek łącznej rocznej wartości transakcji nieruchomościowych w Dubaju o 36 proc. (z 248 do 159 mld dirhamów). Tylko w pandemicznym roku 2020 ujemna zmiana wyniosła 22 proc. Natomiast lata 2021–2025 upłynęły pod znakiem boomu, w czasie którego obroty rynkowe (względem 2020 r.) wzrosły prawie sześciokrotnie – przypomina Prajsnar.

Czytaj też:
W Polsce nie zabraknie paliwa. POPiHN: Magazyny są pełne
Czytaj też:
Ceny złota i srebra biją rekordy. Konflikty na świecie napędzają wzrosty