Niemieckie przedsiębiorstwa nadal ograniczają zatrudnienie. Likwidację tysięcy miejsc pracy i możliwość zamykania części zakładów zapowiedziały między innymi Volkswagen, Bosch, BioNTech, Lufthansa oraz Commerzbank. Skala redukcji coraz wyraźniej przekłada się na statystyki bezrobocia.
Najnowszy raport firmy HR WORKS pokazuje, w jaki sposób niemieccy pracodawcy rozstają się z zatrudnionymi. Badanie przeprowadzono w kwietniu 2026 r. wśród ponad 6 tys. osób w wieku od 18 do 69 lat, pracujących w różnych branżach i przedsiębiorstwach.
Zwolnienie często przychodzi bez ostrzeżenia
Ponad jedna czwarta zwolnionych dowiedziała się o decyzji pracodawcy bez wcześniejszego upomnienia, rozmowy oceniającej czy innego sygnału ostrzegawczego. Samo spotkanie dotyczące zakończenia współpracy zazwyczaj trwa bardzo krótko.
Aż 40 proc. pracowników opuszcza gabinet po pięciu minutach, a 53 proc. rozmów ma wyłącznie formalny charakter. Jedynie 34 proc. zwalnianych może przedstawić swoją wersję wydarzeń.
Niemal połowa nie otrzymuje odprawy
Odprawa coraz rzadziej jest standardem. Żadnej rekompensaty finansowej nie dostało 47 proc. zwolnionych, natomiast w małych przedsiębiorstwach odsetek ten wyniósł 60 proc.
Wielu pracowników przyjmuje pierwszą propozycję bez czasu na konsultację lub negocjacje. Około 26 proc. podpisuje porozumienie już podczas rozmowy, a kolejne 36 proc. wyraża ustną zgodę i składa podpis niedługo później. Co czwarta osoba, która otrzymała odprawę, po czasie uznała jej wysokość za niewystarczającą.
Najczęściej decyduje sytuacja firmy
Pracodawcy najczęściej uzasadniają zwolnienia sytuacją ekonomiczną lub organizacyjną przedsiębiorstwa. Taką przyczynę usłyszało 38 proc. badanych. Kolejne miejsca zajęły redukcje etatów oraz strategiczne zmiany kierunku rozwoju firmy.
Rzadziej powodem były niewystarczające wyniki pracownika lub problemy interpersonalne. Co siódmy zwolniony nie otrzymał natomiast żadnego uzasadnienia decyzji. Niemal połowa osób z tej grupy pozostawała bez zatrudnienia w momencie badania.
AI coraz częściej zastępuje pracowników
Rośnie znaczenie sztucznej inteligencji jako przyczyny likwidowania stanowisk. W 2021 r. wskazywał ją niewiele ponad 1 proc. respondentów, a w 2025 r. już około 8 proc. Średnio 6 proc. zwolnionych uważa, że ich praca stała się zbędna właśnie z powodu AI.
W ciągu ostatnich pięciu lat zwolnienia przez pracodawcę doświadczyło 13,5 proc. badanych. Po przeliczeniu na około 35 mln osób objętych ubezpieczeniem społecznym oznacza to niemal 5 mln pracowników.
Te branże najmocniej odczuły redukcje
Najwyższy odsetek zwolnionych odnotowano w konsultingu, gdzie pracę straciło 34 proc. badanych. W energetyce i nieruchomościach było to po 30 proc., w IT 27 proc., a w rzemiośle 25 proc.
Aż 46 proc. wszystkich zwolnień uwzględnionych w badaniu przypadło na lata 2024–2025. Największe firmy próbują wcześniej ograniczać skalę redukcji poprzez zamrażanie rekrutacji, programy dobrowolnych odejść, odprawy i plany socjalne.
Czytaj też:
Zawarli małżeństwo za granicą. W Polsce mogą mieć problem z podatkami Czytaj też:
Niemka nie kryła emocji po wizycie w polskim sklepie. Opisała, co ją spotkało
