Ceny w sklepach w dół. Lider obniżek może zaskakiwać

Ceny w sklepach w dół. Lider obniżek może zaskakiwać

Warzywa i owoce na bazarze
Warzywa i owoce na bazarze Źródło: WPROST.pl
Ceny podstawowych artykułów w sklepach spadły, zarówno w ujęciu rok do roku, jak i tydzień do tygodnia. Ziemniaki tym razem okazały się liderem obniżek.

PanParagon przeprowadził dla serwisu Business Insider Polska analizę 14 podstawowych produktów spożywczych, które znajdują się na zakupowych listach większości Polaków. Z analizy wynika, że na początku października płaciliśmy za nie średnio 93 zł i 82 groszy. W ujęciu tygodniowym koszyk zakupowy potaniał o 85 groszy (o 0,9 proc.).

Portal zwraca uwagę, że w analogicznym okresie ubiegłego roku były wyraźnie wyższe. Za koszyk z tymi samymi produktami Polacy płacili 96 zł i 42 groszy.

Co podrożało, co potaniało? Zacznijmy od tej pierwszej grupy. Tym razem liderem podwyżek jest cukier, którego ceny względem poprzedniego tygodnia poszły w górę o niemal 13 proc., wskutek czego za kilogram tego produktu płacimy obecnie 2,81 zł. W górę poszły również ceny papryki czerwonej (o 3,8 proc.), a także pomidorów malinowych (o 3,1 proc.). Nieznacznie zdrożały też mleko i masło (wzrost odpowiednio o 0,8 proc. i 0,7 proc.).

Ceny w sklepach w dół. Ziemniaki tym razem liderem obniżek

Jeśli chodzi o obniżki, to liderem okazuje się król podwyżek sprzed tygodnia, czyli ziemniaki. Ceny tych popularnych warzyw w relacji do przełomu września i października spadły o 10,6 proc. i kosztują obecnie 1,95 zł za kilogram (przed tygodniem było to 2,19 zł). Dość mocno, bo o blisko 10 proc. obniżyły się również ceny jabłek. Potaniały również: olej rzepakowy (o 7 proc.), mąka pszenna tortowa (o 4,1 proc.), marchew (o 3,3 proc.), banany (o 1,8 proc.), pierś z kurczaka (o 1,2 proc.), a także brokuły (o 0,6 proc.).

Tradycyjnie nie zmieniła się cena bułki kajzerki (kosztuje 36 groszy).

W tym tygodniu Główny Urząd Statystyczny (GUS) przedstawi ostateczne dane dotyczące inflacji konsumenckiej we wrześniu. Z przedstawionych blisko dwa tygodnie temu wstępnych danych wynika, że wyniosła ona 4 proc. rok do roku, wobec 3,4 proc. miesiąc wcześniej. To najgorszy wynik od połowy ubiegłego roku.

Inflację napędziły rosnące ceny paliw. Dane GUS pokazały, że w kategorii paliwa i smary do prywatnych środków transportu nastąpił we wrześniu wzrost o 9,2 proc. w relacji miesiąc do miesiąca i aż o 36,1 proc. w relacji do analogicznego okresu zeszłego roku. Dzień po publikacji wstępnych danych GUS prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych, co skutkowało przywróceniem przez rząd trzeciej edycji pakietu Ceny Paliwa Niżej (CPN.).

Czytaj też:
Inflacja wymknęła się poza cel. Glapiński wskazuje pięć zagrożeń
Czytaj też:
Polska gospodarka urosła szybciej niż szacowano. Są najnowsze dane

Źródło: Business Insider Polska