Charles Michel odsłania karty. Budżet UE będzie powiązany ze stanem praworządności?

Charles Michel odsłania karty. Budżet UE będzie powiązany ze stanem praworządności?

Charles Michel
Charles Michel / Źródło: Twitter / @eucopresident
Przewodniczący Rady Europejskiej przedstawił w piątek 10 lipca propozycję dotyczącą budżetu UE i funduszu odbudowy po pandemii koronawirusa. Reuters określa ją mianem „kompromisowego planu”. Czy dystrybucja środków będzie uzależniona od stanu praworządności państw członkowskich?

Przewodniczący Rady Europejskiej (RE) Charles Michel zaproponował, by w kolejnej Wieloletniej Perspektywie Finansowej (WWF) środki budżetowe wyniosły 1,074 bln euro i podtrzymał propozycję Komisji, dotyczącą Funduszu Odbudowy i Rozwoju w wysokości 750 mld euro. Michel przedstawił propozycję budżetu Unii na lata 2021-2027 przed zaplanowanym na przyszły tydzień spotkaniem Rady Europejskiej. Spotkanie RE ma odbyć się 17-18 lipca w Brukseli i – jak zaznaczył Michel – ma to być pierwsze spotkanie od czasu kryzysu (poprzednie odbywały się online).

– Wysokość środków w Wieloletniej Perspektywie Finansowej to 1, 074 bln euro, aby wypełnić dalekosiężne cele Unii Europejskiej oraz utrzymać pełną zdolność Planu Odbudowy (zaproponowanego przez Komisję Europejską w maju 2020 roku) – powiedział Michel podczas konferencji prasowej. Podkreślił, że w trakcie ostatniego spotkania pojawiły się ostre sprzeciwy wobec niektórych rozwiązań. Stąd obecna propozycja, przedyskutowana – jak zaznaczył – z liderami państw europejskich i przedstawicielami Parlamentu Europejskiego.

Co znalazło się w propozycji Michela?

Obecna propozycja oprócz nieznacznego zmniejszenia środków, proponowanych przez Komisję (1,074 bln wobec 1,1 bln euro) utrzymuje przedstawiony przez Komisję w maju br. Fundusz Odbudowy i Rozwoju (Next Generation EU) w wysokości 750 mld euro. Zakłada jednak, że 70% środków Funduszu, przeznaczonych na pożyczki lub w ramach programów wieloletnich, dystrybuowany byłoby w latach 2021-2022 według wskaźników, proponowanych przez Komisję (dotyczących m.in. PKB i bezrobocia z minionych lat).

Natomiast w przypadku dystrybucji 30% środków między poszczególne kraje pod uwagę byłby brany spadek PKB w latach 2020-2021. Środki te dystrybuowane byłyby od roku 2023. Wszystkie środki z Funduszu Odbudowy i Rozwoju miałyby zostać wypłacone do 2026 roku.

Charles Michel zapowiedział, że państwa będą miały obowiązek przygotowywania planów naprawy gospodarczej na lata 2021-2023 zgodnie z europejskim semestrem (badaniem i prognozami UE), a w szczególności z zaleceniami dla poszczególnych krajów. Plany mają zostać poddane przeglądowi w 2022 r. - Biorąc pod uwagę ostateczny klucz przydziału, a ocena tych planów zostanie zatwierdzona przez Radę, większością kwalifikowaną głosów na wniosek Komisji – powiedział. – Drugi ważny cel, który musimy osiągnąć, dotyczy zmian klimatu i po raz pierwszy proponujemy przeznaczenie 30% funduszy na projekty związane z klimatem – zaznaczył. Rada Europejska proponuje też utrzymanie rabatów przy odprowadzaniu składek do budżetu Unii dla Danii, Niemiec, Holandii, Austrii i Szwecji.

Nowe podatki?

Michel zapowiedział także, że źródłem dodatkowego finansowania miałyby być nowe podatki: od wyrobów plastikowych, podatek graniczny od CO2 oraz podatek cyfrowy. – Od 2021 r. pojawią się nowe zasoby własne związane z wykorzystaniem odpadów z tworzyw sztucznych. Zwróciłem się do Komisji o przedstawienie w pierwszym półroczu 2021 r. wniosku w sprawie środka służącego dostosowaniu emisji. I zaproponuję wprowadzenie opłaty cyfrowej w celu wprowadzenia jej do końca 2021 r. na podstawie wniosku Komisji – powiedział.

Michel zaproponował także utworzenie funduszu w wysokości 5 mld euro dla przedsiębiorstw, które najbardziej ucierpiałyby w przypadku nieosiągnięcia porozumienia z Wielką Brytanią w sprawie jej wyjścia z Unii.

Budżet powiązany z praworządnością?

Charles Michel jednocześnie wskazał na konieczność promowania rządów prawa i wartości europejskich. Zaproponował, aby Komisja i Trybunał Obrachunkowy informowały o brakach w zakresie praworządności, które mają wpływ na wykonanie budżetu UE.

Temat ten już wcześniej pojawiał się w publikacjach zagranicznych mediów. Jak poinformowało Politico, Polska i Węgry mogą stracić prawo głosu nad budżetem Unii Europejskiej, ponieważ władze w Brukseli przewidują zawarcie w projekcie budżetu powiązania właśnie z praworządnością. Za próbę złagodzenia tego połączenia krytykowana była przez europosłów kanclerz Niemiec Angela Merkel. To nasi zachodni sąsiedzi mają bowiem duży wpływ na kreowanie agendy debat budżetowych i kształtowanie finansów. Wszystko przez to, że obecnie Niemcy sprawują prezydencję w UE.

Część eurodeputowanych uważa jednak, że Angela Merkel ugnie się w kwestii powiązania praworządności z wypłacaniem środków w zamian za to, że Polska i Węgry nie będą wetować budżetu unijnego na kolejne siedem lat. Merkel powiedziała w zeszłym tygodniu, że kwestia praworządności to dla niej temat długoterminowy, a rządy prawa „to nie tylko kwestia pieniędzy, to temat nadrzędny, który będzie się ciągnął przez lata”.

Czytaj także:
Polska i Węgry nie zagłosują w sprawie budżetu UE? Bruksela grozi zawieszeniem prawa

Źródło: ISBnews / Reuters

Czytaj także

 0