To już naprawdę ostatni moment, by wykorzystać rządowe pieniądze na wypoczynek

To już naprawdę ostatni moment, by wykorzystać rządowe pieniądze na wypoczynek

Dzieci na plaży
Dzieci na plaży Źródło: Unsplash / Vidar Nordli-Mathisen
To już ostatnie tygodnie na wykorzystanie bonu turystycznego. Jego ważność została wydłużona o kilka miesięcy, ale teraz to już naprawdę koniec.

W sierpniu minęły dwa lata od uruchomienia Polskiego Bonu Turystycznego. Miał obowiązywać do kwietnia 2021 roku, ale jako że po pierwszej fali koronawirusa przyszły kolejne i trudno było planować odpoczynek, przedłużono jego ważność do końca września 2022 roku. Kolejnego przedłużenia ważności już nie będzie, nie ma też co liczyć na kolejną edycję bonu. Kto jeszcze nie wykorzystał 500 zł na odpoczynek dzieci, ma ostatnie tygodnie, by to zrobić.

Ponad 2 mld zł na odpoczynek dzieci

Większość uprawnionych nie czeka na ostatnią chwilę. Do tej pory rodzice i opiekunowie z 4,3 mln przyznanych bonów aktywowali ponad 3,5 mln. Za pośrednictwem bonu na wypoczynek dzieci wydano 2,39 mld zł.

Bon można wykorzystać w ponad 28 tysiącach podmiotów oferujących wycieczki, noclegi, pakiety atrakcji turystycznych czy zorganizowany wypoczynek dzieci i młodzieży w całej Polsce. Na opłacenie usługi turystycznej rodzice mają czas do końca września tego roku, jednak sam wyjazd może odbyć się później.

Nie wszyscy wykorzystali bon zgodnie z przeznaczeniem. Na Facebooku pojawiały się ogłoszenia dotyczące sprzedaży bonów, np. bon o wartości 500 zł można kupić za 200 zł. Sprzedawały je osoby, które nie planowały w ogóle atrakcji dla dzieci i wolały zarobić na świadczeniu niż je stracić albo wyjechały na urlopy zagraniczne (bon można wykorzystać tylko na atrakcje w Polsce). Część ofert sprzedaży byłą oszustwem, bo sprzedający wcześniej wykorzystali voucher. Osoby oszukane, które liczyły na dobry interes, nie mogły zgłosić sprawy na policję, bo dobrowolnie wzięły udział w oszustwie.

Oszuści wykorzystali okazję

Oszustw „na bon” było więcej. W 2020 roku policjanci ostrzegali, że oszuści dzwonią do potencjalnych ofiar i podając się, np. za pracowników Ministerstwa Rozwoju, zachęcają do skorzystania ze „specjalnej oferty na voucher urlopowy”, informując, że warunkiem przysłania vouchera, jest wpłacenie na podane konto, pieniędzy za dodatkowe 4 dni pobytu na wakacjach (rzekomo 3 dni są za darmo w ramach bonu).

Jeszcze inny „model” oszustwa opisywały banki, do których docierały sygnały, że oszuści proszą o zalogowanie się na stronie internetowej i wpłatę części kosztów wyjazdu. Co więcej, niekiedy prosiły o podanie loginu i hasła do bankowości internetowej lub danych karty płatniczej.

Czytaj też:
Dzieci spadają z trampolin, dorośli się upijają. Po co turyści nad morzem wzywają pogotowie?

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także