Będziemy mogli liczyć na dodatkowy tydzień wolnego. Eksperci studzą jednak optymizm

Będziemy mogli liczyć na dodatkowy tydzień wolnego. Eksperci studzą jednak optymizm

Plaża
Plaża Źródło: Shutterstock / Lenush
Możliwe, że na początku przyszłego roku nastąpią zmiany w Kodeksie pracy. Za sprawą zmian pracownicy będą mogli liczyć na więcej dni wolnych. Według ekspertów nowe zasady tylko z pozoru są korzystne dla pracujących.

Styczeń 2023 roku – to według związkowców z „Solidarności" możliwy termin zmian w Kodeksie pracy. Planowane zmiany zakładają m.in. wydłużenie urlopów rodzicielskich. Obecnie urlop ten trwa 32 tygodnie, bądź – w przypadku urodzenia bliźniąt – 34 tygodnie. Po zmianach będzie on wynosił odpowiednio 41 i 43 tygodnie. Zmianie ulegnie też wysokość zasiłku macierzyńskiego. Za cały okres urlopu będzie on wynosił 70 proc. podstawy wymiaru zasiłku.

Nowy rodzaju urlopu

W Kodeksie pracy – za sprawą unijnych dyrektyw (związane są one z koniecznością dostosowania prawa polskiego do unijnych rozporządzeń związanych z zatrudnieniem oraz rodzicielstwem) – pojawi się również zupełnie nowy rodzaj urlopu. Jak pisze Onet.pl, będzie można z niego korzystać w przypadku sytuacji spowodowanej tzw. siłą wyższą. Dodatkowe dwa dni wolne będą przyznawane „w pilnych sprawach rodzinnych spowodowanych chorobą albo wypadkiem, jeżeli niezbędna jest natychmiastowa obecność pracownika".

Inna nowość to pięciodniowy urlop opiekuńczy, który ma być udzielany w celu zapewnienia osobistej opieki i wsparcia członkowi najbliższej rodziny lub osobie zamieszkującej w tym samym gospodarstwie domowym.

Zmiany tylko pozornie korzystne?

Tym samym, jeśli zmiany wejdą w życie, pracownicy będą mogli ubiegać się w sumie o siedem dodatkowych dni urlopu. Zdaniem ekspertów nowe zasady tylko z pozoru zapowiadają sie optymistycznie dla pracujących i w efekcie nieliczni zdecydują się na skorzystanie z dodatkowego wolnego. Dlaczego? Chociażby ze względu na fakt, że jeśli ktoś zechce wziąć urlop z powodu tzw. sił wyższych, to musi liczyć się z tym, że jego wynagrodzenie będzie obcięte o 50 proc.

W przypadku pięciodniowego urlopu opiekuńczego obowiązywać ma natomiast dość wąski katalog osób na których pracownik będzie mógł wziąć wolne. Uprawnienie do skorzystania z urlopu przysługiwać ma osobie, która będzie zajmowała się członkiem rodziny, za którego uważa się: syna, córkę, matkę, ojca lub małżonka. Możliwa będzie opieka także nad inną osobą, zamieszkującą wraz z pracownikiem. W praktyce oznacza to, że pracownik będzie mógł wziąć urlop, by zajmować się np. niesamodzielną babcią, z którą mieszka pod jednym dachem. Jeśli jednak babcia będzie mieszkać osobno, wówczas urlop nie będzie już się należał.

Czytaj też:
Praca zdalna. Ponad połowa Polaków nie wie o planowanych zmianach
Czytaj też:
Dni wolne w roku szkolnym 2022/23. Długich weekendów będzie naprawdę sporo

Źródło: Onet.pl
 0

Czytaj także