Tłusty czwartek to dla nich żniwa. Na co dzień zmagają się z problemami

Tłusty czwartek to dla nich żniwa. Na co dzień zmagają się z problemami

Tłusty czwartek
Tłusty czwartek Źródło: PAP / Rafał Guz
Choć w tłusty czwartek na brak klientów nie narzekają, codzienność jest mniej słodka. Z danych BIG InfoMonitor wynika, że w ciągu ostatnich dwóch lat firmy produkujące pieczywo i wyroby cukiernicze zwiększyły swoje zaległe zadłużenie o prawie 50 mln zł.

Obserwując w tłusty czwartek kolejki po pączki trudno uwierzyć, że firmy produkujące i sprzedające pieczywo i wyroby cukiernicze, mogą zmagać się z długami.

Tłusty czwartek, trudna codzienność

Okazuje się, że odsetek nierzetelnych dłużników wśród producentów i sprzedawców pieczywa i ciastek od kilku lat oscyluje wokół 5 proc. Zmienia się natomiast wysokość zaległości zarejestrowanych w BIG InfoMonitor oraz w bazie informacji kredytowych BIK. Pod koniec 2023 roku na koncie producentów pieczywa, świeżych wyrobów ciastkarskich i ciastek oraz wyspecjalizowanych w ich oferowaniu sprzedawców detalicznych było 247,1 mln zł zaległości. To o blisko 9 mln zł więcej niż rok wcześniej i niemal 47 mln zł więcej niż dwa lata temu. Problemy ma 948 piekarń i ponad 300 właścicieli sklepów.

Rośnie też przeciętne zadłużenie takich firm. Na koniec ubiegłego roku producenci zadłużeni byli już średnio na 242 267 zł, natomiast sprzedawcy na 54 972 zł. To odpowiednio o 20 i 23 proc. więcej niż na koniec 2021 roku.

Największe zaległości mają producenci pieczywa i ciastek w woj. łódzkim, łącznie ponad 77 mln zł. Najwyższe zaległości z tytułu nieopłaconych faktur na rzecz dostawców mają natomiast piekarnie z Pomorza, średnio prawie 104 tys. zł. Tam też jest najwyższy, blisko 7 proc. udział przedsiębiorstw z problemami w regulowaniu zobowiązań.

Z kolei wśród firm docierających do klientów z pieczywem i słodkimi wypiekami największe zaległości mają te działające na Mazowszu, łącznie ponad 5 mln zł. Największy odsetek biznesów nie dających rady płacić w terminie faktur czy rat funkcjonuje na Podlasiu i w Lubelszczyźnie.

Dlaczego pączki drożeją?

Pączki z roku na rok drożeją. Jeszcze rok temu w przeciętnej cukierni trzeba było za niego zapłacić ok. 3-4 zł. Obecnie kosztują one przeciętnie o 1 zł więcej. Ma to związek z rosnącymi kosztami produkcji. Najpierw w piekarnie uderzyła podwyżka cen gazu, potem mocno rosły ceny surowców, obecnie problemem w branży jest wzrost kosztów pracy.

Czytaj też:
Jakich pączków lepiej nie kupować w Tłusty Czwartek? Rady Katarzyny Bosackiej
Czytaj też:
Tu zjesz najdziwniejsze pączki na świecie. Przeżyj podróż śladem słodkich wypieków

Źródło: BIG InfoMonitor