Ranking najmłodszych milionerów: Gigantyczne straty firmy Grzegorza Krychowiaka

Ranking najmłodszych milionerów: Gigantyczne straty firmy Grzegorza Krychowiaka

Grzegorz Krychowiak i Celia Jaunat
Grzegorz Krychowiak i Celia Jaunat / Źródło: Instagram / celiajaunat
Na tegorocznej liście 40 najbogatszych Polaków przed 40. zadebiutował Grzegorz Krychowiak. Grając dla hiszpańskiej Sevilli i francuskiego PSG, polski piłkarz zgromadził potężny majątek, który po części zainwestował we własny butik z włoską modą. Ale biznes jak na razie nie idzie.

W tym roku, żeby pojawić się w naszym zestawieniu trzeba było mieć 52 mln zł, czyli o okrągły milion złotych więcej niż przed rokiem. Na taką kwotę oszacowaliśmy majątek Grzegorza Krychowiaka, który w tegorocznej edycji Listy 40 najbogatszych Polaków przed 40 rokiem życia zajął ostatnie, 40 miejsce.

Wzięliśmy pod uwagę jego fenomenalne zarobki, kiedy grał w hiszpańskiej Sevilli i francuskim Paris Saint-Germain. Obok Agnieszki Radwańskiej, Roberta i Anny Lewandowskich, Ewy Chodakowskiej czy Marcina Gortata, Krychowiak to kolejny sportowiec, który poszedł w biznes.

W czerwcu zeszłego roku otworzył przy ulicy Wiejskiej w Warszawie własny butik Balamonte. Na stronie internetowej czytamy, że to salon mody włoskiej dla mężczyzn powstały z pasji Grzegorza Krychowiaka do klasycznej elegancji. Piłkarz w wywiadach sam przyznawał, że w garderobie ma co najmniej 50 szytych na miarę garniturów. Takie również sprzedaje w swoim butiku. Oprócz tego w ofercie są także marynarki, spodnie, koszule, buty, płaszcze, kamizelki i akcesoria. Za najtańszy garnitur od Krychowiaka trzeba zapłacić 2,5 tys. zł. Najdroższy kosztuje nawet 5,5 tys. zł. Polski piłkarz często sam reklamuje swoje produkty na własnym profilu na Facebooku. Wstawia do mediów społecznościowych zdjęcia, na których jest ubrany w garnitury od Balamonte. Spotyka się to z ostrą krytyką fanów, którzy w komentarzach sugerują Krychowiakowi, żeby lepiej zajął się graniem w piłkę, a nie pozowaniem do zdjęć w modnych ubraniach.

Krychowiak mówi, że garnitury szyje w cenionej na świecie włoskiej szwalni Luigi Bianchi Mantova z siedzibą w połowie drogi między Modeną a Weroną. W swoim salonie używa najwyższej jakości tkanin od włoskich albo brytyjskich dostawców. Pytanie, czy na tym włoskim luksusie od Krychowiaka poznali się polscy klienci?

Sklep należy do spółki GK4 Poland w siedzibą w Trzebiatowie niedaleko Gryfic, gdzie Krychowiak się urodził. Firma ma dwóch wspólników: połowa udziałów należy do Grzegorza Krychowiaka, połowa do jego starszego brata, Krzysztofa.

W zeszłym roku sklep sprzedał ubrania warte prawie milion złotych, ale nic na tym nie zarobił, bo zaliczył kolosalną stratę w wysokości 677 tys. zł. Spółka Krychowiaka generuje też potężne koszty idące w ponad 1,6 mln zł. Najwięcej w prowadzeniu biznesu pochłaniają materiały i energia potrzebna do wyprodukowania odzieży. Ich zużycie wyniosło w zeszłym roku ponad milion złotych.

Mimo tego, że zarobki Krychowiaka przez lata były liczone w milionach euro, to jego spółka ma na dodatek gigantyczne zobowiązania. W zeszłym roku kredyty i pożyczki wynosiły ponad 7,1 mln zł. Ale kiepskie dane finansowe mogą wynikać z faktu, że butik polskiego piłkarza to nadal świeży biznes, który wymaga przecież inwestycji. Poza tym Krychowiak nie chce ograniczać się do jednego sklepu w Warszawie. Marzy mu się cała sieć butików w kolejnych polskich miastach. Pytanie, czy polskiego klienta na garnitur à la Krychowiak w ogóle stać.

Okładka tygodnika WPROST: 46/2019
Ranking został opublikowany w 46/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 1