Danone i Carlsberg utraciły kontrolę nad rosyjskimi biznesami. Natychmiastowe wykonanie

Danone i Carlsberg utraciły kontrolę nad rosyjskimi biznesami. Natychmiastowe wykonanie

Carlsberg
Carlsberg Źródło:Shutterstock
Danone i Carlsberg utraciły możliwość podejmowania decyzji w odniesieniu do swoich rosyjskich biznesów. Prezydenckim dekretem z niedzieli pastwo przejęło kontrolę nad rosyjskimi oddziałami tych korporacji. Centrala Carlsberga poinformowała, że nie otrzymała oficjalnego pisma w tej sprawie.

Rządowa agencja zarządzania mieniem Rosimuszczestwo przejęła „tymczasowy zarząd” nad Danone Russia i Baltika Breweries. Stało się to możliwe po tym, jak w niedzielę prezydent Władimir Putin podpisał dekret zezwalający na przejmowani zagranicznych biznesów z „państw nieprzyjaznych”, czyli wszystkich, które nałożyły sankcje na Rosję po lutym 2022 roku. Podobne przejęcia miały zresztą miejsce już wcześniej, np. w kwietniu prawo do zarządzania swoimi aktywami utraciły niemiecki Uniper i fińska firma energetyczna Fortum.

Carlsberg nie został poinformowany o odebraniu zarządzania

Carlsberg poinformował w oświadczeniu skierowanym do agencji Reuters, że nie otrzymał żadnego oficjalnego pisma, z którego wynikałoby przejęcie kontroli nad rosyjską odnogą biznesu. Z kolei koncern Danone poinformował, że bada sprawę, dodając, że decyzja Kremla nie będzie miała wpływu na jego prognozy finansowe na 2023 rok.

Rosyjski oddział Danone zatrudnia około 8000 pracowników, a Baltika, spółka zależna Carlsberga, daje pracę 8400 pracownikom w ośmiu zakładach.

Zagranicznym firmom trudniej będzie opuścić Rosję

Kilkanaście tygodni temu pojawiły się także pogłoski, że Kreml szykuje kolejne zaostrzenie już i tak drakońskich zasad opuszczania Rosji przez zachodni biznes. Teraz te informacje zostały potwierdzone. Firmy, które zwlekały z wyjściem z rosyjskiego rynku, dziś za taką decyzję zapłacą bardzo dużo.

Według danych amerykańskiej agencji Associated Press z maja 2023 roku Rosję opuściło ponad 500 zachodnich firm, zaś drugie tyle definitywnie zamknęło biznes nie planując powrotu. Te które nosiły się z zamiarem wyjścia z rosyjskiego rynku, będą miały utrudnione zadanie. Jeśli firma pochodzi z państwa uznanego w Rosji za „nieprzyjazne”, to po 7 lipca nie ma prawa wywiezienia zagranicę pieniędzy pochodzących ze sprzedaży aktywów – informuje „Rzeczpospolita” powołując się na serwis „Wiedomosti”.

Takie firmy nie będą miały ponadto prawa powrotu na rosyjski rynek przez co najmniej 2 lata od zakończenia działalności. Jeśli po upływie tego okresu zdecydują się wrócić, będą musiały zapłacić za pozostawione aktywa ich pełną wycenę rynkową, oraz uwzględnić bonusy dla Rosjan, którzy je przejęli. Wszystko po to, by zarządy „zrozumiały, co tracą” wychodząc z Rosji.

Lista ograniczeń jest dłuższa. W grudniu 2022 władze rosyjskie nakazały firmom opuszczającym ich kraj sprzedaż 50 proc. miejscowym przedsiębiorstwom z 50 procentową zniżką. Opuszczenie kraju jest poprzedzone wydaniem zezwolenia, za które trzeba zapłacić 10 proc. wartości transakcji.

Czytaj też:
Uziemienie rosyjskich samolotów się nie udało Pomógł łańcuszek pośredników
Czytaj też:
Unia Europejska złagodzi 11. pakiet sankcji na Rosję? Porozumienie bliskie

Opracowała:
Źródło: Rzeczpospolita / Wprost