Wraca temat ozusowania umów cywilnych. Ministerstwo analizuje temat

Wraca temat ozusowania umów cywilnych. Ministerstwo analizuje temat

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk
Agnieszka Dziemianowicz-BąkŹródło:X / MRPiPS
Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej chciałoby ozusować wszystkie umowy cywilnoprawe. Dziś zabieg tytułów do ubezpieczenia powoduje, że od części umów nie odprowadza się składek ubezpieczeniowych. Każdy kolejny rząd obiecywał oskładkowanie umów, tak by zmniejszyć ich atrakcyjność w oczach nieuczciwych pracodawców. Niewiele jednak w tym temacie zrobiono

Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej przyznało w odpowiedzi na pytania zadane przez serwis prawo.pl, że prowadzi prace analityczne nad ewentualnym projektem ustawy, która wymusi odprowadzanie składek na ubezpieczenie społeczne od każdej umowy cywilnoprawnej. Będzie to wymagało wyeliminowania zbiegów tytułów do ubezpieczeń społecznych.

Zbiegi tytułów do ubezpieczeń społecznych

Zbieg tytułów do ubezpieczeń ma miejsce, kiedy osoba spełnia warunki do objęcia ubezpieczeniami w ZUS z dwóch lub więcej tytułów, na przykład umowy zlecenia i działalności pozarolniczej, umowy o pracę i działalności gospodarczej, pobieranej emerytury i umowy zlecenia.

Przykładowo osoba zatrudniona na podstawie umowy o pacę, która gwarantuje co najmniej minimalne wynagrodzenie, która wykonuje też obowiązki na podstawie umowy zlecenia, nie ma obowiązku odprowadzać składek społecznych z umowy cywilnej. Rozwiązanie takie wydaje się korzystne dla zatrudnionych, bo ich wynagrodzenie z tytułu drugiej umowy jest wyższe, ale za to zbierają niższy kapitał emerytalny.

Niskie składki to niskie emerytury

Szczególnie jaskrawa jest sytuacja, w której osoba wykonuje na rzecz tej samej formy dwie umowy: zlecenia i umowę o dzieło. Składki są odprowadzane tylko z tytułu tej pierwszej. W takim układzie nagminnie firma ustala niskie wynagrodzenie z tytułu zlecenia i dużo wyższe z umowy o dzieło. Pracownik latami odprowadza składki np. od 600 zł z tytułu zlecenia, a z drugiej umowy dostaje kilka tysięcy złotych. Jego kapitał emerytalny jest na bardzo niskim poziomie, a rachunek za tę „oszczędność” zostanie wystawiony dopiero po przekroczeniu wieku emerytalnego.

– My jesteśmy jedynym systemem w Europie, w którym najwyższy dochód nie podlega automatycznie oskładkowaniu. Bo może być tak, że mam dwie umowy zlecenia: jedną na 4,5 tys. zł a drugą na 20 tys. zł. Żaden system w Europie nie pozwoli ominąć składki od umowy za 20 tys. zł, zadowalając się składkami od 4,5 tys. zł – skomentował dla prawo.pl dr Tomasz Lasocki z Katedry Prawa Ubezpieczeń Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Oskładkowanie umów było jednym z kamieni milowych

O uzusowaniu umów cywilnych mówiły też poprzednie rządy, ale jedyną zmianą było objęcie umów zlecenia składkami społecznymi i zdrowotnymi. Jednym z kamieni milowych, od spełnienia których uzależniono wypłatę pieniędzy z KPO, jest oskładkowanie umów cywilnoprawnych najpóźniej do marca 2023 roku, także składką chorobową. W obliczu trudności ze spełnieniem innych kamieni milowych ten został w debacie publicznej zupełnie przemilczany.

Dlaczego Komisja Europejska postanowiła wziąć się za naszą regulację w tym obszarze? Chodziło o zabezpieczenie socjalne osób pracujących na umowach cywilnych – często wręcz wypychanych przez pracodawców na takie umowy. Permanentne zlecenie rzadko jest marzeniem pracownika, to raczej warunek stawiany przez firmę: działalność albo umowa cywilna. Bardzo często zakres obowiązków i sposób ich wykonywania spełnia warunki umowy o pracę.

„Aby to osiągnąć, wszystkie umowy cywilnoprawne o pracę będą podlegały składkom na ubezpieczenia społeczne, z wyjątkiem umów zlecenia zawieranych z uczniami szkół średnich i studentami do 26 roku życia. Reforma zostanie wprowadzona aktem prawnym, który zagwarantuje, że zatrudnienie na podstawie umów cywilnoprawnych będzie podlegało składkom na ubezpieczenia społeczne: emerytalne, rentowe, wypadkowe, z tytułu chorób zawodowych i chorobowe” – napisano w roboczym tłumaczeniu KPO.

Czytaj też:
Filipińczycy płacą tysiące dolarów za pracę w Polsce. Tak są oszukiwani
Czytaj też:
Coraz więcej pracowników gotowych zostać przedsiębiorcami. Proszą firmy o jedną rzecz

Opracowała:
Źródło: Wprost / prawo.pl