Rząd "woli się cofnąć" w sprawie podatków, niż uderzyć w przedsiębiorców

Rząd "woli się cofnąć" w sprawie podatków, niż uderzyć w przedsiębiorców

Dodano:   /  Zmieniono: 12
Dochód
Dochód / Źródło: Fotolia / whitelook
Wicepremier Mateusz Morawiecki przed kilkoma dniami zapewniał, że rząd nie zamierza wprowadzić podatku w wysokości 40 proc. Do problemu nowych rozwiązań podatkowych odniosła się na antenie TVP Info również premier Beata Szydło.

Szefowa rządu przyznała, że toczą się prace nad zmianami systemu podatkowego. Wyjaśniła, że ich celem jest stworzenie sytuacji, w której obciążenia podatkowe będą „proste i sprawiedliwe”, a osoby zarabiające obowiązywała niższa stawka  – Żeby te różnice niwelować pracujemy nad jednolitą daniną. Do końca roku ogłosimy, czy wprowadzimy podatek jednolity, czy też nie – zapowiedziała.

Szydło wskazała również, że rozwiązania w tej sprawie przygotowuje kierowany przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów wsparty przez ministra w KPRM Henryka Kowalczyka. Aktualnie tworzone są analizy i końcowe wyliczenia. – Przede wszystkim budując tę daninę musimy zadbać o to, by nie odbiło się to na naszych przedsiębiorcach. Wolimy się, więc cofnąć zanim pokażemy te rozwiązania. Nie będzie zwyżki podatków dla przedsiębiorców. Słuchamy ludzi, prowadzimy dialog, cały czas trwają prace – stwierdziła.

Mateusz Morawiecki 12 listopada zapewniał, że rząd nie podniesie podatków, ale celem prac jest odejście do degresywnego systemu podatkowego.

– System jest degresywny, ponieważ ci, którzy zarabiają powyżej 30-krotności średniego wynagrodzenia, nie płacą na swoje emerytury, czyli ktoś kto zarabia ponad 130 tysięcy złotych rocznie płaci mniejszy podatek, niż ten kto zarabia 5-6 czy 8-9 tysięcy brutto miesięcznie – powiedział Morawiecki. Wicepremier zapewnił także, że zmiany będą kierowane przede wszystkim do zatrudnionych w oparciu o umowy o pracę, nie przedsiębiorców. – Przedsiębiorcy to są ludzie, którzy ponoszą ogromne ryzyko, Często ryzykują własnym majątkiem i pracują nawet po 14 godzin na dobę. To jest inna kategoria osób, która płaci podatek liniowy – dodał.

Czytaj także:
Mateusz Morawiecki uspokaja: 40-procentowego podatku nie będzie

Źródło: TVP Info

Czytaj także

 12
  • franek   IP
    Wczytałem się w te wypociny rządowe i stwierdzam, ze większych BZDUR dawno nie widzialem !!! Mam zacytowac???
    • eveddd   IP
      niczego odkrywczego nie ma w podatku liniowym 15% i kwocie wolnej od podatku 9000 zł lub więcej. Pobieranie podatku dochodowego od zarobków minimum egzystencjonalnego, to jest dziadostwo. Wystarczy popatrzeć na Rumunię, obniżyli podatki, wpływy WZROSŁY. W PL podwyżka podatków (VAT 22 na 23%, akcyza) = SPADEK wpływów. Trzeba być naprawdę tępym by to ignorować.
      • menda   IP
        Bolszewicy z PISiu puszczą wszystkich w skarpetkach. Te "patryjotyczne" pajace zamiast reform to dzielą biedę, wtykają Misiewiczów gdzie się da i nakręcają kolejną falę emigracji. Na razie tylko ciemny motłoch zaciesza z pińcset+. Czego jednak wymagać od tumanów, którzy w szkole "nigdy nie byli dobrzy z rachunków" - to tak jakby pożyczyć chwilówkę i się cieszyć, że się coś dostało.
        • Kamila   IP
          Nie będzie 40 % podatku? Prosta symulacja:
          1.Płacę 3346,88 na pracownika.
          2.Pracownik na rękę dostanie 2000 zł.
          3. Skarb Państwa przysposobi 1349 zł, co stanowi ok. 40% kwoty 3346.

          Podatek jednolity ma połączyć składki pracownika i pracodawcy w jedną daninę i uprościć system, ale niech nikt mi nie mówi, że podatek w wysokości 40 % będzie jakąś podwyżką, bo będzie on dokładnie taki jak jest teraz, czyli bardzo wysoki.

          Prawdziwą rewolucją i oddechem dla gospodarki byłoby zmniejszenie kosztów pracy do 10-15%, tak żeby ludzie mogli przede wszystkim zarobić na siebie, a nie liczyć zasiłków jako comiesięcznych wpływów po stronie "aktywa".

          Głównym dochodem państwa powinny być podatki pośrednie i majątkowe.
          • obserwer   IP
            Do tej pory 90% przychodów IIIrp. pochodziło z łupienia pensji tych malo lub średnio zarabiających[ wtym polskich małych przedsiębiorców].Do tego doszedł podwyższany przez PO-PSL VAT na zakupione towary.To sprawiło      że przeciętny Kowalski "oddawał" ponad 60% dochodu w postaci podatku.A najbogatsza kasta nomenklatury,celebrytów,banksterów i obcych cwaniaków miała wieczne wakacje podatkowe.To trzeba zmienić.Brawo PIS