Kosztowne weto. Tylko na Funduszu Odbudowy Polska straci 64 mld euro

Kosztowne weto. Tylko na Funduszu Odbudowy Polska straci 64 mld euro

Viktor Orban i Mateusz Morawiecki
Viktor Orban i Mateusz Morawiecki / Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Prowizorium budżetowe w UE, do którego może doprowadzić weto Polski i Węgier, to znaczące cięcia w wielu programach. Sprzeciw Polski i Węgier może doprowadzić też do tego, że kraje UE dogadają się bez Warszawy i Budapesztu. Co za tym idzie – Polska straci dostęp do Funduszu Odbudowy, w którym przewidziano dla niej 64 mld euro.

We wtorek 2 grudnia RMF FM przekazało, że Komisja Europejska przygotowuje alternatywne rozwiązanie, z którego skorzysta, jeśli Polska i Węgry utrzymają weto unijnego budżetu. 25 państw miałoby się dogadać ponad Polską i Węgrami i uruchomić koronafundusz tymczasowo tylko dla siebie.

Czytaj też:
RMF FM: KE przygotowuje zastępczy koronafundusz dla 25 krajów. Bez Polski i Węgier

Skutki weta Polski i Węgier. Roczny budżet UE okrojony, brak finansowania niektórych projektów

Czasu jest coraz mniej, ponieważ o ile tzw. siedmiolatka (czyli „duży” unijny budżet na lata 2021-2027) może być negocjowana dłużej, to do 7 grudnia musi zostać uzgodniony budżet UE na rok 2021. Jak podkreśla „Rzeczpospolita”, weto Warszawy i Budapesztu blokuje ustalenie rocznego budżetu, dlatego Komisja Europejska najpóźniej 7 grudnia musi zacząć opracowywać prowizorium budżetowe.

Prowizorium zakłada pewien schemat działania w zakresie finansowania UE: kwotę bazową stanowi ta z budżetu UE na rok poprzedni. Następnie dzieli się ją na 12 części i co miesiąc rozdysponowuje się 1/12. Taki mechanizm sprawia, że finansowanie np. niektórych subsydiów nie zostaje wstrzymane. Jednocześnie na rok 2021 zaplanowano w siedmiolatce około 25-30 mld euro więcej do „rozdania”, a ponieważ nie przyjęto budżetu – mniej więcej o taką kwotę mniejsze będzie prowizorium na rok 2021.

„Rz” wylicza, że prowizorium znacząco wpłynie na przepływy gotówki z UE, choć rolnicy dostaną dopłaty, urzędnicy wynagrodzenia etc. Kluczowe jest jednak to, że w innych dziedzinach, czytamy:

Będą finansowane tylko te projekty, które rozpoczęły się przed końcem tego roku. I to też z ograniczeniami.

W praktyce, co wyjaśniał jeden z unijnych urzędników cytowany przez dziennik, zabraknie „pieniędzy na 60-76 proc. wydatków w polityce spójności”.

Negocjacje unijnego budżetu. RMF FM wylicza: Polska straci 64 mld euro

RMF FM szerzej opisało skutki, jakie niesie sza sobą weto Polski i Węgier. Według wyliczeń informatorów rozgłośni Polska w ciągu 3 lat może stracić 64 miliardy euro tylko na Funduszu Odbudowy (nowy instrument, zaplanowany do walki z koronakryzysem, jeszcze nie został zaimplementowany). Z czego 30 mld to dotacje, a 34 mld – pożyczki.

Do tego należy doliczyć około 4 mld euro, które straci Polska na cięciach (brak uchwalenia budżetu oznacza, że nie zostaną przyjęte nowe źródła finansowania projektów, stąd cięcia).

RMF FM podkreśla, że przez prowizorium budżetowe nie będą funkcjonować unijne programy, jak czytamy: „W 2021 nie będzie finansowania programów EU4 Health, Horizon Europe, Just Transition Fund, Border Managment Fund, Erasmus+, Creative Europe, Life+”.

Źródło: RMF FM, "Rzeczpospolita"
 3
  • Widzi pisowskie bydło wyborcze, antypolska targowica pisowska zrobi wszystko aby nie dostac pieniędzy, taczki czekaja na tych bolszewików, tak jak zoo na was
    • To nie jest prawdą, że Polska coś straci. Tak mówią jedynie zwolennicy pseudoopozycji i śmierdzące lenie. Obecny polski rząd jest jednym z niewielu w Europie, który działa na korzyść Polski i Europy. A do tych wszystkich pseudoopozycjonistów mówimy rozumianą przez nich mową: WYPIERD...C !!
      •  
        64 miliardy euro na siedem lat daje ok 2% rocznego budżetu Polski. Spory spadek i napewno będzie odczuwalny. Oczywiście to jest gotówka a PKB polski to 60% zakupy a wiec PKB będzie uderzone do 3%. Można przyjąć ze będzie recesja. To wszystko przy założeniu ze na 7 lat ale gdyby było więcej wcześniej to wiadomo będzie recesja a nie wzrost PKB.
        Bezrobocie do gory, znowu za chlebem w Europę. Tak jest jak się zacofanych wybiera na przywódców. Rolnicy teraz widzicie jacy “chytrzy” jesteście, “przechytrzyliście” PiS, prawda?

        Do tego: Ani kroku wstecz - słynny rozkaz Stalina w wykonaniu PiSu.
        PiS rozpoczyna wyprowadzanie Polski z Uni!
        To juz nie Polexit, to zaczyna sie Polwykop. Unia odrzuca przeszczep, Polska nie osiągnęła rozwoju cywilizacji by stać się częścią grupy narodów europejskich. Europa to jedność wartości a nie geografia. Można leżeć w Europie a być zacofanym zaściankowym narodem, katolickim P-anstwem iS-lamskim.
        Nawet PiSowcy musza przyznać ze to siedzenie w pierwszej połowie XX wieku jest odznakim zastoju i niezdolności zauważenia ze to prawie 100 lat do tyłu.
        Jak Polacy tak chcą to ich wola. Juz raz wybrali AWS i nie nauczyło to myślenia o przyszłości.
        Ewolucja eliminuje tych co nie potrafią się uczyć na własnych błędach. A wiadomo, że w świecie zwierząt tacy stają się potrawą dla silniejszych.

        Czytaj także