Niższe rachunki za prąd. Tak oszczędzimy na świetle, gotowaniu i praniu

Niższe rachunki za prąd. Tak oszczędzimy na świetle, gotowaniu i praniu

Żarówki LED
Żarówki LED Źródło: adobe stock
Tej zimy prąd może być dość drogi. Rachunki można jednak obniżyć, po prostu oszczędzając energię elektryczną. Jak to robić? Najlepiej zmienić swoje codzienne nawyki.

Według wyliczeń serwisu Rachuneo rodzina 2+2 w 2022 r. płaci za prąd o ok. 24 proc. więcej, niż w ubiegłym roku (przy rocznym zużyciu na poziomie 2400 kWh). Co więcej, cena energii czynnej wzrosła już o 37 proc., a koszt dystrybucji – o 8 proc.

Rachunki już bywają bardzo wysokie, a te mogą jeszcze wzrosnąć przez podwyżki taryf URE. Jak więc sobie radzić? Oto sposoby na oszczędzanie prądu.

Jak oszczędzać na świetle?

Żarówki wymień na lampy LED

Jeśli w domach macie jeszcze stare żarówki z żarnikiem – najwyższa pora się ich pozbyć. Lampy i żarówki LED zużywają zdecydowanie mniej prądu – przynajmniej 80 proc. mniej niż tradycyjne żarówki.

Dodatkową zaletą żarówek LED jest ich trwałość. Zwykłe źródło światła poświeci nam średnio przez 1000 godzin, czyli około 42 dni ciągłego działania. Lampa LED będzie zaś sprawna przez nawet 50 000 godzin – to 2083 dni działania. W zależności od intensywności użytkowania żarówka LED posłuży nam więc od 6 do nawet 16 lat!

Gaś światło, wychodząc z pokoju

Tak, brzmi to oczywiście. Ale ile razy z lenistwa zostawialiśmy zapalone światło w korytarzu? Czy nie zdarzyło się nam wynosić obiadu z kuchni i nie „prztyknąć” przełącznika? Małe, ale codzienne lenistwo tego typu składa się na większe rachunki za prąd.

Światło powinniśmy wyłączać przy każdym wyjściu z pomieszczenia. Ciągle pokutuje mit, że oświetlenie powinniśmy wyłączać tylko wtedy, gdy wychodzimy z pokoju na więcej niż 5 minut. Tak, żarówka pobiera więcej prądu tuż po włączeniu, niż gdy jest „rozgrzana” i świeci ciągle od pewnego czasu. To większe zużycie energii występuje najczęściej zaledwie przez parę sekund. Przy najdłużej grzejących się świetlówkach nadal jest to ok. 30 sekund.

Przestaw się na światło dzienne

Całkiem niedawno cieszyliśmy się jeszcze latem, gdy słońce zachodziło nawet około 21:00. Warto więc wykorzystać naturę do oszczędzania. Jeśli możemy – budźmy się wcześniej i kładźmy spać z kurami, zamiast siedzieć z lampką do północy. Światło naturalne jest też po prostu zdrowsze dla naszych oczu.

Oczywiście nie zawsze to możliwe, ale możemy zmienić parę elementów naszego pokoju – na przykład szeroko odsłaniać zasłony, rolety czy całkowicie zwijać żaluzje na dzień. Co więcej, biurko do pracy powinno być możliwie najbliżej okna. Dzięki temu załapiemy się na jak najwięcej światła dziennego.

Światło punktowe zamiast „górnego”.

Oświetlanie całego pokoju często nie jest niezbędne. Jeśli musimy to robić – może warto zainwestować w ściemniacze? Ogólnie jednak używajmy światła tam, gdzie faktycznie jest nam potrzebne. Lampka biurowa zużywa mniej prądu niż żyrandol z wieloma żarówkami. Lampa do czytania w zupełności wystarczy zaś do wieczornej lektury w fotelu czy przed snem.

Jeśli palimy jeden rodzaj światła, nie zapalajmy kolejnych. Unikajmy też zapalenia wszystkich możliwych lamp i świateł by sobie „dojaśnić”. Lepiej skorzystać z jednej, mocniejszej żarówki przy miejscu pracy czy zabawy.

Czytaj też:
Zamrożenie cen prądu. Kto nie zmieści się w limicie, dużo zapłaci

Oszczędności prądu w kuchni i łazience

Prosto zmniejsz zużycie prądu lodówki

Ogólna zasada w przypadku tego sprzętu to – czysta lodówka to tańsza lodówka. Już 3 mm szronu lub lodu pokrywających chłodziarkę i zamrażarkę to ok. 10 proc. większe zużycie prądu. Jeśli będziemy wymieniać nasze urządzenie warto się zainteresować funkcją NoFrost oferowaną w nowszych modelach. Ważne jest też regularnie czyszczenie spirali z tyłu lodówki. Brudne mogą zużywać nawet 30 proc. prądu więcej!

Inne zasady dotyczą naszych przyzwyczajeń. Najpopularniejszym błędem jest zbyt długie otwieranie lodówki. Nie zastanawiajmy się nad śniadaniem z otwartymi drzwiczkami, bo zapłacimy wyższe rachunki. Nie powinniśmy też wkładać do lodówki jeszcze ciepłych potraw. Ta zasada działa w obie strony – jeśli coś rozmrażamy, warto przełożyć to z zamrażarki do lodówki. Mrożonka dodatkowo oziębi wnętrze.

Czajnik elektryczny

Czajnik elektryczny jest bardzo wygodny,ale potrafi zużywać dużo energii. Najpopularniejszym błędem jest zalewanie go wodą do pełna. Zawsze powinniśmy gotować tylko tyle wody, ile potrzebujemy. Gotowanie litra wody na szklankę herbaty to duże marnotrawstwo.

Tu także warto utrzymać czystość urządzenia. Regularne usuwanie kamienia pomoże obniżyć zużycie prądu czajnika. Warto też wybrać dobre urządzenie — taki z płytą grzewczą (a nie grzałką) jest łatwiejszy w czyszczeniu i można w nim też zagotować jednorazowo mniej wody. Szczelna pokrywa czajnika to kolejna oszczędność.

Kuchenka elektryczna i piekarnik

Kuchenka elektryczna także powinna być bardzo czysta. Plamy i zabrudzenia utrudniają przenikanie ciepła, co sprawia, że gotujemy dłużej, a więc i drożej. Warto też używać odpowiednich garnków. Po pierwsze, powinny mieć średnice pasującą do płyty grzewczej. Po drugie – dobrze przewodzić ciepło, jak cienkie garnki z powłoką ceramiczną.

Zawsze warto gotować też pod przykryciem. W kuchenkach elektrycznych można też wyłączyć palnik nieco przed zakończeniem gotowania, bo nadal będzie rozgrzany przez pewien czas. Gdy gotujemy wodę na makaron czy inne danie – warto zrobić to w czajniku, wyjdzie ok. 20 proc. taniej.

Piekarnik należy traktować jak lodówkę, tylko ciepłą. Podstawowa zasada to jak najrzadsze otwierane drzwiczek. Najlepiej nie robić tego w ogóle, chyba że wymaga tego przepis. Jeśli nie ma takiego wymagania, nie warto rozgrzewać piekarnika przed włożeniem do niego dania – zmarnujemy tak sporo energii. Urządzenie możesz też wyłączyć na pewien czas przed końcem pieczenia. Co jasne – czysty piekarnik zużyje mniej energii.

Zmywarka i pralka

Oba urządzenia działają na podobnej zasadzie. Pierwsze decyzje podejmujemy już przy ich zakupie – warto kupić takie z jak najwyższą klasą energetyczną. Dodatkową zaletą jest obecność krótkich i ekologicznych programów mycia. W przypadku zmywarki – im szersza, tym lepsza (wszystkie podobne zużycie prądu, a szersza umyje więcej naczyń). W pralce liczy się duża pojemność bębna.

Oba urządzenia powinno się uruchamiać tylko wtedy gdy są pełne. Zmywarki są zaskakująco pojemne, a cyklów prania także nie powinno się puszczać tylko z paroma koszulkami. Niektóre urządzenia są już także inteligentne. Zmywarka może wykryć lub mieć program na 1/2 wsadu. Pralki często mają zaś wbudowaną wagę, która dobierze długość prania w zależności od zapełnienia bębna.

Dobre detergenty pozwolą na cykle w niższych temperaturach. Im niższa temperatura cyklu, tym mniej zużytego prądu. W przypadku zmywarki warto zrezygnować z opcji suszenia naczyń i oszczędzać ok. 30 proc. prądu. Jeśli mamy pralko-suszarkę – także warto wysuszyć ubrania „po staremu”, czyli na powietrzu.

Czytaj też:
Premier ogłasza program oszczędzania. Urzędy mają zużywać mniej prądu

Opracował:
Źródło: Tauron
 0

Czytaj także