Koniec Black Friday jaki znamy. Zbliża się zmiana w przepisach

Koniec Black Friday jaki znamy. Zbliża się zmiana w przepisach

Black Friday 2021 w Warszawie
Black Friday 2021 w Warszawie Źródło: WPROST.pl / Klaudia Zawistowska
Nadchodząca zmiana w przepisach ma uniemożliwić sklepom stosowanie sztucznych promocji, szczególnie chętnie wykorzystywanych przy okazji Black Friday.

Amerykańskie święto wyprzedaży na dobre zadomowiło się w Polsce. Choć oryginalnie jest ściśle związane z obchodzonym w USA Dniem Dziękczynienia, nad Wisłą obchodzi się je równie chętnie. Wyprzedaże kochają przecież wszyscy.

W tym roku Black Friday obchodzimy jeszcze na starych zasadach, w których "brudne" sztuczki sprzedawców są powszechne i dozwolone. Ale już niedługo w handlu, zwłaszcza tym elektronicznym, nadejdzie spora rewolucja. Wszystko za sprawą unijnej dyrektywy Omnibus, która ma ograniczyć nieuczciwe praktyki sprzedawców.

Przekreślanie cen

Jedną z takich praktyk jest stosowanie tzw. sztucznych promocji, w których sprzedawcy usiłują skłonić klienta do zakupu przekreśloną, wyższą ceną.

"Wyraźna komunikacja zmiany cen ma nam przekazać, że kupując produkt „zyskujemy” 50 złotych. A faktycznie decydując się na zakup z portfela zniknie nam przecież 150 złotych, czyli większość pierwotnej kwoty. Sprzedawcy próbują takimi technikami zmienić nasz sposób myślenia. Zamiast o stratach mamy myśleć o zyskach, co uruchamia w nas zupełnie inne procesy umysłowe. Zaczynamy doceniać to, ile zaoszczędzimy, jacy jesteśmy gospodarni… nawet w przypadku produktów, które są nam obecnie niepotrzebne" – mówi w wywiadzie dla Wprost.pl Katarzyna Sekścińska, psycholog i ekonomistka oraz adiunkt w Katedrze Psychologii Biznesu i Innowacji Społecznych na Wydziale Psychologii UW.

Wielu sprzedawców, zamiast faktycznie obniżyć cenę, na kilka dni przed planowaną „wyprzedażą” podnosi ją. Następnie towar po regularnej cenie wystawia jako przeceniony, zyskując tym samym uwagę klientów.

Dyrektywa Omnibus takich praktyk zakazuje. Gdy przepisy wykonawcze wejdą w życie, sprzedawca będzie miał obowiązek poinformować klienta nie tylko o tym, ile towar kosztował wczoraj, ale też o najniższej cenie, jaką osiągnął w ciągu ostatnich 30 dni.

Opinie o produktach

Fałszywe promocje to nie jedyna nieuczciwa praktyka sprzedawców, którą mają ukrócić nowe przepisy. Firmy bardzo często korzystają z tego, że klienci, podejmując decyzję o zakupach, kierują się opiniami innych. Niemal każda platforma daje możliwość zostawienia opinii o produkcie. Nie wszystkie pochodzą jednak od osób, które faktycznie taki produkt kupiły i go używają. Wiele z nich jest po prostu kupionych lub publikowanych przez samą platformę.

Nowe przepisy mają zmusić sprzedawców do tego, by wyraźnie informowali swoich klientów o tym, skąd pochodzą opinie o produktach i na jakich zasadach zamieszcza się je w serwisie.

To samo dotyczy pozycjonowania w wyszukiwarkach. Przedsiębiorca będzie musiał wyraźnie poinformować klienta o tym, że wyższe plasowanie produktów w wynikach wyszukiwania to efekt wykupionej usługi.

Koniec "chemii z Niemiec"

Wśród zmian w przepisach znajdziemy również taką, która za nieuczciwą praktykę rynkową uzna wprowadzenie na rynek „towaru identycznego” z tym, który jest sprzedawany w innych państwach UE, ale w istocie różni się od niego np. składem czy funkcjonalnością.

Tutaj problem dotyka przede wszystkim kosmetyków i środków czystości. Wielu konsumentów w Polsce uważa, że produkty chemiczne produkowane na niemiecki rynek, mają lepszy skład niż te dostępne w Polsce pod takimi samymi markami. I często mają rację.

Po wejściu w życie dyrektywy Omnibus za różnicowanie produktów w zależności od rynku, na jaki trafiają, firmie będzie groziła wysoka kara, nawet do 10 proc. obrotów. Kontrolą i ewentualnym karaniem przedsiębiorców łamiących przepisy, będzie się zajmował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Omnibus opóźniony

Unijna dyrektywa zapobiegająca pseudopromocjom weszła w życie w 2020 roku. Państwa członkowskie miały ją wdrożyć w 2021 roku, ale w przypadku niektórych, m.in. Polski, sprawa się opóźniła. Przepisy wdrożeniowe Sejm przegłosował dopiero 27 października.

Pod obrady Senatu ustawa trafiła 16 października. Została przyjęta, ale Senat zaproponował do niej kilka poprawek, głównie o charakterze technicznym. Dlatego teraz znów będzie musiała wrócić do Sejmu.

Według obecnego projektu ustawa ma wejść w życie dopiero w styczniu 2023 roku. Na przyszłoroczny Black Friday, jak znalazł.

Czytaj też:
UOKiK będzie miał co robić. Sklepy po cichu podnoszą ceny przed obniżką VAT
Czytaj też:
Nie daj się wrobić. Czarne statystyki oszustw przed Black Friday

Źródło: Wprost
 0

Czytaj także