Nowym podatkiem w Gazprom. Kreml już go nie oszczędza

Nowym podatkiem w Gazprom. Kreml już go nie oszczędza

Siedziba Gazpromu w Samarze
Siedziba Gazpromu w SamarzeŹródło:Shutterstock / Mindscape studio
Kreml chce podnieść podatek od wydobycia surowców, co uderzy w Gazprom. To nie jedyna niekorzystna dla koncernu, który utracił już wpływy w Europie, planowana zmiana.

Jeszcze w połowie 2021 roku Gazprom miał 45 proc. udziałów na europejskim rynku gazu. Od tego czasu stopniał do 15 proc. Stało się tak nie dlatego, że pogorszyła się jakość gazu albo europejscy odbiorcy nagle postanowili odciąć się od rosyjskiego gazu. Zadecydowała o tym wielka polityka i decyzje Kremla najpierw o zaatakowaniu Ukrainy, a później o jednostronnej zmianie umów na dostawy gazu do odbiorców europejskich. Gazprom zażądał rozliczeń w rublach, a w braku zgody – wypowiedział umowy odbiorcom. Tak było w przypadku Polski, która praktycznie z dnia na dzień została w kwietniu 2022 roku odcięta od rosyjskich dostaw.

Gazprom. Kreml chce podnieść podatek od wydobycia surowców

Wojciech Jakóbik z serwisu BiznesAlert informuje, że wkrótce Gazprom będzie musiał zaakceptować inną uderzającą w niego decyzję rządzących. Kreml chce podnieść podatek od wydobycia surowców w odniesieniu do kondensatu gazowego potrzebnego do wytwarzania benzyny oraz oleju napędowego. „Mają objąć podmioty produkujące powyżej 35 procent gazu w portfolio, czyli Gazprom Nieft” – czytamy w serwisie.

Kolejna zmiana proponowana przez Kreml to uzależnienie wysokości dopłaty do sprzedaży paliw od wysokości podatku akcyzowego. Aby otrzymać dopłatę, firma będzie musiała zapewnić co najmniej 40 procent wydobycia lekkich produktów petrochemicznych na rynek krajowy, płacąc stosowną akcyzę. W innym wypadku dopłata ma być redukowana, ale to rozwiązanie ma ominąć firmy z udziałem państwa powyżej 25 procent jak Rosnieft czy Gazprom Nieft, a uderzyć w mniej zależnych producentów, którzy stawiali na bardziej rentowny eksport paliw.

Jakóbik przypomniał, że wycofanie dopłat do sprzedaży paliwa na rynku krajowym wywołało w Rosji rekordowe ceny w wakacje 2023 roku i pierwsze niedobory na niektórych stacjach.

Z opublikowanego w sierpniu raportu wynika, że w pierwszym półroczu Gazprom wypracował 296,241 mld rubli netto zysku. Dla porównania: w połowie 2022 roku było to aż 2,5 biliona rubli, więc zysk stopniał o ponad 80 proc. Z kolei przychody koncernu spadły o 41 proc. do 4,11 bln rubli.

Czytaj też:
Gazprom wygrał z UOKiK. Nie zapłaci niemal 30 mld zł
Czytaj też:
Putin i Orban nie szczędzili sobie komplementów. Potwierdzili, że Węgry kupią więcej gazu

Źródło: Biznesalert