Polacy uciekają od kredytów. Te dane pokazują skalę zjawiska

Polacy uciekają od kredytów. Te dane pokazują skalę zjawiska

Budynek mieszkalny
Budynek mieszkalny Źródło: Unsplash / Grant Lemons
Polscy kredytobiorcy biją rekordy nadpłat hipotek. Według analityków Pekao w 2025 r. spłacono aż 70 mld zł kapitału.

Polscy posiadacze kredytów mieszkaniowych w minionym roku masowo pozbywali się zadłużenia. Z szacunków zaprezentowanych przez analityków Banku Pekao wynika, że w 2025 r. kredytobiorcy spłacili około 70 mld zł kapitału hipotecznego. To najwyższy nominalny wynik w historii polskiego rynku kredytów mieszkaniowych.

Nowy rekord

Dotychczas rekordem był 2022 r., gdy – według danych Biura Informacji Kredytowej – wcześniejsze spłaty i nadpłaty sięgnęły około 52 mld zł. Był to czas gwałtownego wzrostu stóp procentowych, który skłonił wielu zadłużonych do przyspieszonej spłaty kredytów, nawet mimo zapowiadanych wakacji kredytowych.

W pierwszej połowie 2025 r. BIK szacował wartość nadpłat i wcześniejszych spłat hipotek na 16,2 mld zł. Dane te nie zapowiadały rekordowego roku, jednak – jak zwracają uwagę analitycy – metodologia BIK obejmuje głównie duże, jednorazowe nadpłaty, pomijając drobne, regularne wpłaty zmniejszające saldo zadłużenia.

Inny obraz rynku pokazuje analiza Banku Pekao, oparta na porównaniu sprzedaży nowych kredytów hipotecznych ze zmianami wartości całego portfela hipotek w bankach. Przy sprzedaży kredytów na poziomie około 105 mld zł, łączny wolumen hipotek wzrósł jedynie o 35 mld zł. Oznacza to, że gospodarstwa domowe musiały spłacić około 70 mld zł pożyczonego kapitału, co analitycy określają jako szybkie odlewarowanie sektora.

Skala spłat jest rekordowa nie tylko nominalnie, ale również w relacji do całego portfela kredytów. Według szacunków Pekao w 2025 r. kredytobiorcy spłacili około 16 proc. wartości aktywnych hipotek. To wyraźnie więcej niż w latach 2014–2019, gdy było to średnio 9 proc., oraz w latach 2020–2024, gdy wskaźnik wynosił około 11 proc.

Portfel kredytowy

Analitycy podkreślają, że przy utrzymaniu takiego tempa cały obecny portfel kredytów mieszkaniowych mógłby zostać spłacony w około 6,5 roku. Jednocześnie zwracają uwagę, że na wysoką skłonność do nadpłat może wpływać duży udział kredytów z okresowo stałym oprocentowaniem, które nie reagują na spadki stóp procentowych. W kolejnych latach tempo nadpłat może jednak wyhamować.

Trend zmniejszania zadłużenia widoczny jest także w danych AMRON-SARFiN. Liczba aktywnych umów kredytowych spada nieprzerwanie od 2021 r. – z ponad 2,54 mln do około 2,16 mln na koniec trzeciego kwartału 2025 r.

Czytaj też:
Tysiące gotowych mieszkań. Do wzięcia od ręki
Czytaj też:
KSeF rusza w 2026, ale nie dla wszystkich. Te firmy zostaną poza systemem