Mniej pracy w gliwickim Oplu

Mniej pracy w gliwickim Oplu

Dodano:   /  Zmieniono: 
Od początku przyszłego roku załoga zatrudniającej blisko 3 tys. osób gliwickiej fabryki Opla będzie pracować na dwie, zamiast - jak dotąd - trzy zmiany. To efekt spadku sprzedaży samochodów w Europie i zmniejszenia produkcji.

O tym, że w środę zapadła decyzja o przejściu fabryki na system dwuzmianowy, poinformował PAP Wojciech Osoś z biura prasowego General Motors. Podkreślił, że służy ona temu, by dostosować produkcję do popytu, a także by załoga w jak najmniejszym stopniu odczuła skutki kryzysu na rynku motoryzacyjnym.

"Robimy wszystko, by ta sytuacja była jak najmniej dotkliwa dla pracowników. Będziemy chcieli, aby załoga w maksymalnym stopniu była wykorzystana w systemie dwuzmianowym" - powiedział Osoś, pytany o możliwość redukcji zatrudnienia w fabryce w związku ze zmianą sposobu organizacji pracy.

Przyznał, że zmiana może oznaczać rezygnację z niektórych usług firm zewnętrznych. Wówczas pracownicy Opla będą wykonywać prace dziś zlecane kooperantom. Jednak szczegóły i zakres takich zmian nie są na razie znane.

Osoś podkreślił, że wszystkie zmiany, a także tegoroczne przerwy produkcyjne w fabryce, związane są z koniecznością dostosowania wielkości do malejącego popytu na samochody. Zapewnił, że firma dokłada wszelkich starań, by w związku z tą sytuacją nikt nie stracił pracy.

Kryzys na rynku spowodował, że do końca roku w gliwickiej fabryce zaplanowano jeszcze - po pierwszej, październikowej - kolejne przerwy w produkcji. W sumie postój potrwa prawdopodobnie 14 dni roboczych. W październiku fabryka nie produkowała przez 15 dni.

Przy średniej dziennej produkcji fabryki rzędu 700-800 aut łączny ubytek związany z brakiem produkcji przez blisko 30 dni to ponad 20 tys. pojazdów. Przedstawiciele fabryki nie podają jednak konkretnych liczb obrazujących zmniejszenie produkcji.

Pierwsza z kilku planowanych przerw rozpoczęła się w poniedziałek. Kolejne przewidziano w grudniu. Załoga otrzyma jednak 100 proc. wynagrodzenia. Produkcji nie będzie też, tradycyjnie, w okresie świąteczno-noworocznym.

Do jesieni gliwicki zakład znacząco nie odczuwał spadku popytu - do końca października, mimo przerwy produkcyjnej, jego produkcja była o 4,5 proc. większa, niż w tym samym czasie ubiegłego roku. Po sierpniu wzrost wynosił 16 proc.

W ciągu dziesięciu miesięcy 2008 r. z linii produkcyjnych zjechało ponad 158,5 tys. aut, wobec 151,6 tys. w tym samym czasie 2007 r. Wszystko wskazuje na to, że w całym 2008 roku produkcja nie przekroczy ubiegłorocznego, rekordowego poziomu 187 tys. samochodów. Około 95 proc. produkcji trafia na eksport.

Obecnie w gliwickiej fabryce produkowane są modele: astra III sedan, astra II classic i zafira. Zakład nie jest jedyną fabryką Opla, która w związku ze spadkiem sprzedaży aut musiała ograniczyć produkcję. Stało się tak m.in. w zakładach w Niemczech i Hiszpanii.

Według informacji Ososia, w wielu krajach Europy Zachodniej nastąpiły w trzecim kwartale tego roku znaczące spadki sprzedaży nowych samochodów, np. w Hiszpanii (o 35 proc.), Włoszech (12,7 proc.), Wielkiej Brytanii (18,5 proc.), Niemczech (2,6 proc.) Ogółem w trzecim kwartale sprzedano w Europie 10,6 proc. samochodów mniej niż w tym samym czasie 2007 roku.

pap, keb
 0

Czytaj także