Rostowski: ZUS bezpieczniejszy niż OFE

Rostowski: ZUS bezpieczniejszy niż OFE

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Jacek Rostowski (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Rządowa reforma OFE "to kompromis, który zapewnia przyszłym emerytom wyższą emeryturę, a budżetowi państwa bezpieczeństwo w bardzo niebezpiecznych czasach" - przekonuje w rozmowie z TOK FM minister finansów Jacek Rostowski. Rostowski podkreśla również, że pieniądze emerytur są w ZUS-ie bezpieczniejsze niż w OFE, ponieważ "OFE mogą tracić".
Rostowski przekonuje, że zmniejszenie składki przekazywanej do OFE z 7,3 procent wynagrodzenia do 2,3 procent to "kompromis, który chroni budżet i obecnych emerytów". Dlaczego emerytury mają być teraz wyższe? - W to wchodzą trzy elementy: po pierwsze w części, którą przesuwamy z obecnego OFE, z nowej składki, do osobistego konta w ZUS, nie będzie prowizji i opłat. Ta część i tak prawie w całości musiała być inwestowana w obligacje skarbowe, więc nie było możliwości aktywnego, zyskownego inwestowania tej części. Ta część, która zostaje w OFE, będzie dalej inwestowana, ale teraz bardziej aktywnie. Nad tym jeszcze pracujemy, bo tu też ścierają się opinie. Niektórzy mówią, że w tej części powinniśmy dać wybór ludziom, czy chcą bardziej aktywną formę zarządzania, czy nie. Ja bym skłaniał się do tego, że skoro już jest tyle bezpiecznego inwestowania w ZUS, to ta pozostała część niech w pełni będzie w obligacjach - tłumaczy minister finansów.

Rostowski przekonuje również, że kapitał w ZUS jest bezpieczniejszy niż w OFE. - OFE mogą tracić - przypomina minister finansów. Minister uspokaja również, że "dobry rząd nie zmieni sposobu waloryzacji". - Ale jak ludzie wybierają zły rząd, to zawsze istnieje takie niebezpieczeństwo. Dzisiaj istnieją instrumenty prawne, które pozwoliłyby złemu rządowi bardzo znacząco zmniejszyć zyski z OFE. Więc nie jest prawdą, że środki w OFE są jakoś szczególnie chronione, dlatego, że są właśnie w OFE - wyjaśnia Rostowski.

TOK FM, arb

 1

Czytaj także