Jeżeli producenci stali spoza Polski będą próbowali wprowadzić nadwyżki swojej stali na nasz rynek, rząd wprowadzi ograniczenia importu.
Oświadczenie tej treści złożył wiceminister gospodarki Janusz Kaczurba.
Według niego, będą to ograniczenia podobne do tych, które wprowadziła Unia Europejska po wprowadzeniu przez USA ograniczenia importu stali na swój rynek.
"Przez dwa miesiące będzie monitorowana sytuacja, żeby sprawdzić napływ stali do Polski. Nie chcielibyśmy być zaskoczeni rozwojem wydarzeń" - powiedział Kaczurba.
O wprowadzenie monitoringu apelowały polskie środowiska hutnicze. Według nich, istnieje obawa, że producenci z krajów Unii Europejskiej i byłego Związku Radzieckiego, których dotkną amerykańskie cła, zechcą ulokować swoje nadwyżki na polskim rynku. Producenci szacują, że w przypadku producentów unijnych może chodzić o około 0,5 mln ton, a w przypadku krajów byłego ZSRR - kilkakrotnie więcej.
les, pap
Według niego, będą to ograniczenia podobne do tych, które wprowadziła Unia Europejska po wprowadzeniu przez USA ograniczenia importu stali na swój rynek.
"Przez dwa miesiące będzie monitorowana sytuacja, żeby sprawdzić napływ stali do Polski. Nie chcielibyśmy być zaskoczeni rozwojem wydarzeń" - powiedział Kaczurba.
O wprowadzenie monitoringu apelowały polskie środowiska hutnicze. Według nich, istnieje obawa, że producenci z krajów Unii Europejskiej i byłego Związku Radzieckiego, których dotkną amerykańskie cła, zechcą ulokować swoje nadwyżki na polskim rynku. Producenci szacują, że w przypadku producentów unijnych może chodzić o około 0,5 mln ton, a w przypadku krajów byłego ZSRR - kilkakrotnie więcej.
les, pap