PO: albo pracujecie dłużej, albo podniesiemy wam VAT. PiS: o co wam chodzi?

PO: albo pracujecie dłużej, albo podniesiemy wam VAT. PiS: o co wam chodzi?

Dodano:   /  Zmieniono: 4
PO wyjaśnia, dlaczego Polacy muszą pracować dłużej (fot. PAP/Tomasz Gzell)
Za pośrednictwem telewizji i internetu rząd przez dwa tygodnie będzie informował Polaków o szczegółach reformy emerytalnej – podało Centrum Informacyjne Rządu. Koszt kampanii wyniesie ok. 3 mln zł. Minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz tłumaczył, że potrzebę przeprowadzenia kampanii informacyjnej na temat zmian emerytalnych potwierdzają wnioski płynące z konsultacji społecznych dotyczących projektu podnoszącego wiek emerytalny oraz badania opinii publicznej. Wynika z nich, że kampanii takiej oczekuje 70 proc. Polaków.
- W trakcie tej kampanii przez spoty telewizyjne, internet i infolinię będzie można się więcej dowiedzieć o proponowanych zmianach dotyczących zrównania i wydłużenia wieku emerytalnego. Myślę, że to pozwoli rozwiać wiele mitów, które narosły wokół tej reformy - przekonywał minister.

Politycy Platformy Obywatelskiej tłumaczyli, że rozpoczęta przez rząd kampania jest potrzebna, aby rzetelnie informować społeczeństwo o reformie emerytalnej. Posłanka PO Izabela Leszczyna podkreśliła, że partie opozycyjne -  odnosząc się do kwestii reformy emerytalnej - budują swój przekaz do  społeczeństwa jedynie na lęku, strachu i negatywnych emocjach. - Uważamy, że to jest nieuczciwe, a Polakom należy się rzetelna informacja i  powiedzenie co, jak, kiedy i dlaczego z reformą emerytalną -  zaznaczyła. Z kolei poseł PO Sławomir Neumann wyjaśniał, że brak reformy emerytalnej może spowodować drastyczną podwyżkę podatków - najprawdopodobniej VAT lub podniesienie składki emerytalnej do mniej więcej 30 proc. albo drastyczne obniżenie emerytur. - Musimy powiedzieć Polakom prawdę o tym, co nas czeka w przyszłości. Albo będziemy płacić wyższe składki czy podatki, albo będziemy dłużej pracować. Tego wyboru musimy dokonać w najbliższych tygodniach -  podkreślił.

Kampanię informacyjną krytykują tymczasem politycy opozycji. Wiceszefowa PiS Beata Szydło uznała planowaną kampanię za "kuriozalną". - To jest kuriozum, że ma być kampania na temat czegoś, co nie wiemy jak do końca będzie wyglądało. Przecież ciągle nie ma jednoznacznej deklaracji rządu i projektu ustawy. Nie wiem co ma być właściwie promowane? Sama idea podniesienia wieku? - pytała Szydło. Posłanka PiS oceniła przy tym, że lepiej, aby pieniądze zamiast na kampanię poszły na wypłaty emerytur.

Zbulwersowana kampanią jest też Solidarna Polska. - W opinii Solidarnej Polski partie, w tym wypadku PO, powinny za tego typu kampanie płacić z  własnej kieszeni - przekonywał rzecznik ugrupowania Patryk Jaki. Jaki dodał, że  jego ugrupowanie zastanawia się nad złożeniem wniosku do Najwyższej Izby Kontroli, aby zbadała prawidłowość finansowania kampanii. Z tymi zarzutami nie zgadza się poseł PO Paweł Olszewski. - Opinii publicznej należy się rzetelna informacja, dziwię się opozycji, która bez zmrużenia oka wydaje publiczne pieniądze na klipy wyborcze, emitowane w telewizjach. Widać tutaj skrajny cynizm, hipokryzję i czystą politykę - przekonywał Olszewski.

PAP, arb

 4

Czytaj także