"Polska jak dobra gospodyni: jaja w kilku koszykach". Wicepremier porównuje

"Polska jak dobra gospodyni: jaja w kilku koszykach". Wicepremier porównuje

Dodano:   /  Zmieniono: 
(fot.sxc.hu)
Janusz Piechociński, minister gospodarki i wicepremier, w rozmowie z Programem 1. Polskiego Radia odniósł się do negocjacji, jakie toczą się między Moskwą, Kijowem i Komisją Europejską w sprawie cen dostaw gazu na Ukrainę.
– Jesteśmy jedynym krajem, który wyciągnął wnioski z poprzedniego takiego kryzysu – zaczął Piechociński. – Podwoiliśmy zdolności magazynowe, zbudowaliśmy prawie 1000 km gazociągów, ukończyliśmy gazoport, a na finiszu jest gazo terminal, którego odbiory techniczne rozpoczną się jesienią. Nie zrezygnujemy jednak z dostaw rosyjskiego gazu, bo obok naszego jest najtańszy, ale jednocześnie chcemy mieć, jak dobra gospodyni, jaja w kilku koszykach – kontynuował.

Wicepremier zaznaczył, że Polska wiąże duże nadzieje z gazoterminalem w Świnoujściu. – Chcemy, żeby był fundamentem bezpieczeństwa gazowego, nie tylko dla Polski, na czas ewentualnych kłopotów z dostawami z kierunku wschodniego, ale ponieważ mamy 2/3 jego potencjalnej, operacyjnej zdolności niewykorzystane, to będę namawiał w tym tygodniu wicekanclerza Niemiec do tego, żeby kraj ten nie budował własnego terminala tylko skorzystał z polskich możliwości, bo chcielibyśmy też na tym zarabiać – dodał szef resortu gospodarki.

Polskie Radio