Biznes przyprószony siwizną

Biznes przyprószony siwizną

Dodano:   /  Zmieniono: 
Czy na starości można zarobić? Polska srebrny biznes dopiero rozkręca, dostrzegając potencjał konsumentów po 65. roku życia.

To miało być polskie Sun City – zamyśla się Ryszard Krygier, prezes Fundacji „Teraz Życie”. – Nie budowaliśmy domu opieki. Zaproponowaliśmy miejsce, w którym ludzie na emeryturze znajdą spokój, ciszę, sposób na życie, stworzą wspólnotę, będą sobie potrzebni. Plany sięgały 2 tys. mieszkańców. Nie udało się znaleźć nawet 20 chętnych – mówi z żalem. A jeszcze dwa-trzy lata temu wydawało się, że Polska stanie się emeryckim rajem. Praktycznie w każdym regionie mnożyły się spółki w sektorze tzw. srebrnej ekonomii. Coraz sprawniej miały: funkcjonować infrastruktura, pojawiać się nowatorskie pomysły, rosnąć wskaźniki szczęścia i… pęcznieć portfele tych, którzy potrafią to wszystko zorganizować. Wydawało się, że srebrny biznes to złoty biznes. I nagle ta fala hurraoptymizmu odpłynęła. Na szczęście nie zabrała ze sobą wszystkiego.

EKSPERYMENT OPOLSKI

Więcej możesz przeczytać w 36/2014 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także