Odsiecz Kaniewskiego (aktl.)

Odsiecz Kaniewskiego (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
Utworzenie Narodowej Grupy Finansowej, złożonej z PZU i PKO BP zapowiada minister skarbu. "To jedna z ostatnich szans na zachowanie kontroli nad choćby częścią sektora finansowego" - uważa.
Kaniewski przedstawił w Sejmie swój program prywatyzacji.

"Gwoździem" tego programu ma być utworzeniu Narodowej Grupy Finansowej z PZU i PKO BP, co ma - zdaniem Kaniewskiego - uratować polski system finansowy przed całkowitym zdominowaniem przez kapitał zagraniczny. Utrzymanie na co najmniej dotychczasowym poziomie udziału polskiego w tym systemie, to "kluczowe zadanie" rządu - argumentował.

"W interesie polskiej gospodarki powinno leżeć zapewnienie wszystkim, także klientom indywidualnym, możliwości wyboru i  współpracy pomiędzy bankami, ubezpieczycielami zdominowanymi przez kapitał zagraniczny, a bankami i ubezpieczycielami z silną pozycją kapitału polskiego" - powiedział szef resortu skarbu.

Kaniewski oznajmił również, że rozważa wprowadzenie na giełdę Grupy Lotos oraz sprzedaż inwestorowi strategicznemu lub na giełdzie należących do Nafty Polskiej akcji PKN Orlen, przy jednoczesnym zachowaniu akcji Skarbu Państwa.

Minister podtrzymał zapowiedź konsolidacji Grupy Lotos z Rafineriami Południowymi. Zaprzeczył tym samym spekulacjom o włączeniu Lotosu do Orlenu. Dzięki temu utrzymane zostaną dwa niezależne ośrodki paliwowe. Koncepcję tę poparły kluby SLD i PO.

Na 2004 r. zostało zaplanowane przeprowadzenie publicznej oferty akcji Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG). Skarb Państwa ma zachować 51 procent akcji tej spółki. Pomysł ten - według Platformy - zapewni przejrzystość działań spółki, natomiast - według PiS - zaszkodzi to bezpieczeństwu energetycznemu kraju.

Sektor energetyczny ma - zgodnie z koncepcją rządu - przejść konsolidację. Restrukturyzowany ma być Południowy Koncern Energetyczny. Strategicznym zasobem energetycznym Skarbu Państwa zostanie grupa BOT, obejmująca elektrownie Bełchatów, Opole i Turów, oraz dwie kopalnie węgla brunatnego.

Minister Kaniewski wyjaśnił przyczyny środowej decyzji o wstrzymaniu prywatyzacji grupy zakładów energetycznych G-8. Według niego, oferta złożona ostatecznie przez El-Dystrybucję "nie spełniła oczekiwań Skarbu Państwa w zakresie oferowanej ceny za akcje i gwarancji finansowania transakcji".

Z kolei przyczyną odwołania zarządu Nafty Polskiej, w tym prezesa Macieja Giereja, był - zdaniem ministra -"brak działań" i nieprzygotowanie analiz zleconych przez rząd. Nie zgodziła się z tą oceną Małgorzata Ostrowska z SLD. Jej zdaniem, zarząd działał rzetelnie, a rzeczywistym powodem odejścia Gieraja było to, że chciał odwołania zarządu PKN Orlen.

Klub Parlamentarny PiS i Koło Poselskie Ruchu Katolicko- Narodowego wniosły o odrzucenie informacji rządu na temat prywatyzacji. Zdaniem Kazimierza Marcinkiewicza z PiS, mamy do czynienia z  przyśpieszeniem prywatyzacji najlepszych polskich przedsiębiorstw. Jest to sytuacja o tyle niepokojąca - uważa poseł PiS - że dzieje się to przy" bardzo niskich notowaniach rządu, u schyłku jego kadencji." W przypadku energetyki i gazu mamy do czynienia ze "sprzedażą rynków, tak jak mieliśmy do czynienia ze sprzedażą rynku telekomunikacyjnego. Jego zdaniem sytuacja ta  budzi najwyższy niepokój.

Kazimierz Marcinkiewicz zapowiedział, że nie będzie zgody PiS na  prywatyzację PKO BP, "bo jest to narodowy depozytariusz oszczędności Polaków, do którego należy się odnieść w sposób szczególny".

Andrzej Lepper z Samoobrony zamiast oceny programu przypuścił atak na "liberałów". Zaatakował Janusza Lewandowskiego z PO oraz już tradycyjnie szefa NBP Leszka Balcerowicza. "Wszystko wam liberałom przeszkadzało, wszędzie widzieliście na  czerwono, trzeba było wszystko sprywatyzować, zlikwidować, zniszczyć" - powiedział. Tym razem zmodyfikował swój leitmotive: "Balcerowicz nie musi odejść, Balcerowicz musi zostać do czasu, kiedy do władzy dojdzie normalna narodowa siła i wystawi mu rachunek za to, co zrobił z Polską" - mówił Lepper.

Zaprzeczył jednak, że Samoobrona chciałaby likwidacji Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE). "Żadne OFE nie są zagrożone, one muszą pracować na rzecz polskiej gospodarki, ale  dziś zainwestowały w nią tylko 1 mld zł " - powiedział.

Janusz Wojciechowski z PSL powiedział, że wiedza na temat przeprowadzonych już w Polsce prywatyzacji jest "porażająca". Jego zdaniem liczba prywatyzacji "pokrywa się z liczbą afer". Jego zdaniem zapobiegłoby temu stworzenie instytucji Prokuratorii Generalnej, instytucji, która pilnowałaby majątku narodowego; projekt takiej ustawy PSL wniosła jeszcze w 2002 r. Utknął on jednak w komisji sejmowej.

Klub Unii Pracy z zadowoleniem przyjął zapowiedź ministra o tym, że nie będzie połączenia PKN Orlen z Grupą Lotos - powiedział Andrzej Aumiller. Postulował też, by przed wejściem Polski do UE określić miejsce w gospodarce narodowej sektorów chronionych jak energetyka i gaz i sprzedaż PKO BP w ofercie publicznej, ale  tak, by jego akcji nie mógł nabyć jeden inwestor. PKO BP - bankiem wszystkich Polaków, takie powinno być hasło tej prywatyzacji - powiedział Aumiller.

Antoni Macierewicz z Ruchu Katolicko Narodowego złożył wniosek o  odrzucenie informacji ministerstwa skarbu dotyczącej prywatyzacji sektora energetycznego. Jako powód podał propozycje resortu rozwiązania problemu gazowego w Polsce oraz niskie notowania rządu.

***

Pomysł utworzenia Narodowej Grupy Finansowej eksperci uważają za chybiony. Utworzenie Grupy nie znajduje uzasadnienia i jest nielogiczne - uważa była minister skarbu Aldona Kamela-Sowińska. "Cel, o którym mówi (Kaniewski-przyp.red) i narzędzie, czyli połączenie tych dwóch spółek, nie przystaje do siebie". PKO BP i PZU SA są nadal w rękach państwa. "Po co je łączyć? Cel można zrealizować bez kosztownego połączenia tych podmiotów" - uważa b. minister. "Minister powtarza rzeczy, których sam do końca nie przeanalizował, bo nie wie, tylko czyta z kartki, co mu napiszą" -  skomentowała Kamela - Sowińska.

To jeden z możliwych scenariuszy, które od dawna są rozważane w  resorcie skarbu i w sektorze finansowym" -  powiedział minister przekształceń własnościowych Janusz Lewandowski (PO). Jednak - jak podkreślił - byłoby to  przedsięwzięcie długie i kłopotliwe i kosztowne.

Podobnego zdanie jest Zyta Gilowska z PO (nie ma żadnego merytorycznego uzasadnienia dla decyzji) oraz dyrektor Centrum Adama Smitha, Andrzej Sadowski pomysł jest krytykowany przez różnych ekspertów i analityków z powodu nieprzejrzystości struktur tych instytucji, zwłaszcza PZU oraz  dużych kosztów połączenia tych firm.

"Połączenie PZU i PKO BP nie ma żadnego uzasadnienie ekonomicznego ani logicznego poza tym, że bierze się dwie kupki pieniędzy i łączy się w jedną duża kupkę", a poza tym powoduje odkładanie decyzji o prywatyzacji - powiedział. Ponadto nie został wykonany bilans z działalności poprzedniego zarządu, czego efektem jest tocząca się sprawa w sądzie z firmą Eureko.

em, pap

 0

Czytaj także