Umowa z górnikami wstępnie parafowana. „Nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwą transformacją”

Umowa z górnikami wstępnie parafowana. „Nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwą transformacją”

Pociąg z węglem
Pociąg z węglem / Źródło: Shutterstock / Vyacheslav Svetlichnyy
Wieczorem 28 kwietnia, po siedmiogodzinnych rozmowach doszło do wstępnego parafowania umowy społecznej między rządem a górnikami. Kopalnie węgla energetycznego zostaną zamknięte do 2049 roku. Ekolodzy są jednak bardzo krytyczni.

Przedstawiciele rządu wstępnie parafowali wczorajszego wieczora umowę społeczną z górnikami. Chodzi o toczące się od miesięcy negocjacje w sprawie zamknięcia kopalni węgla energetycznego. Jest to niezbędny element polskiej polityki zmierzającej do ograniczenia emisji CO2 i przejścia na bardziej zieloną energię. Specjaliści z Koalicji Klimatycznej podchodzą jednak do umowy bardzo krytycznie.

– Porozumienie zawarte między rządem a górniczymi związkami zawodowymi nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwą transformacją. Zamiast kompleksowego planu sprawiedliwej transformacji mamy zmowę między rządem a związkami zawodowymi i próbę podtrzymywania błędnego przeświadczenia, że węglowe status quo będzie trwało przez kolejne dekady. Tylko w 2020 roku górnictwo wygenerowało ponad 4,3 miliarda złotych straty – podkreśla Joanna Flisowska z Greenpeace Polska, ekspertka Koalicji Klimatycznej.

Parafowanie umowy nie oznacza jednak, że jej założenia mogą wejść w życie. Teraz strona społeczna – o co prosiła – ma dwa tygodnie na konsultacje. „Ostateczne podpisanie dokumentu nastąpi więc około połowy maja. Kolejnym krokiem będzie zaś notyfikowanie zaproponowanych rozwiązań w Komisji Europejskiej” – czytamy na stronach MAP.

Niezgodne z przepisami UE

Eksperci uważają także, że plan dalszego dotowania kopalni jest niewykonalny. Ich zdaniem jest to niezgodne z unijnymi przepisami pomocy publicznej. To mechanizm, który m.in. wpływał na wydłużanie się uruchomienia części mechanizmów pomocowych związanych z pomocą dla przedsiębiorców w czasie pandemii.

– W naszej ocenie, główny element umowy społecznej rządu z górnikami, tj. planowany mechanizm dalszego dotowania kopalń, jest niewykonalny, ze względu na kształt unijnych regulacji w zakresie pomocy publicznej. Komisja Europejska, badając proponowane przez państwo środki pomocowe, analizuje obecnie ich wpływ na klimat, a wynegocjowana umowa przewiduje wydłużenie funkcjonowania kopalni węgla energetycznego aż do 2049 roku, czyli aż o dwie dekady za długo – komentuje Wojciech Kukuła, starszy prawnik w ClientEarth, ekspert Koalicji Klimatycznej.

Czytaj też:
Sasin: Produkcja energii z węgla jest mało przychodowa i mało perspektywiczna. Nie dziwię się inwestorom

Źródło: WPROST.pl
+
 0

Czytaj także