Kryzys energetyczny. „2023 rok może być dla Polski trudniejszy od mijającego”

Kryzys energetyczny. „2023 rok może być dla Polski trudniejszy od mijającego”

kopalnia gazu ziemnego
kopalnia gazu ziemnego Źródło: pgnig
Pod względem surowcowym i energetycznym rok 2023 może być jeszcze trudniejszy niż mijający. To cena, jaką płacimy za uzależnienie od surowców z importu. Wojna Rosji w Ukrainie postawiła tu po prostu kropkę nad i oraz obnażyła wszystkie energetyczne słabości UE. Polska na tym tle i tak nie wypada najgorzej.

W naszym przypadku stwierdzenie „lepiej późno, niż wcale” nabrało nowego znaczenia, gdy jesienią udało się uruchomić gazociąg Baltic Pipe z Norwegii przez Danię do Polski. Wprawdzie mogliśmy go mieć już kilkanaście lat temu, ale rząd Leszka Millera unieważnił umowę z Norwegią zawartą przez rząd Jerzego Buzka. Dziś jednak najważniejsze, że rura z gazem pozwalająca uniezależnić się od błękitnego paliwa z Rosji działa i dla Polski jest równie ważna, jak terminal gazu skroplonego LNG w Świnoujściu.

O tym, ile kosztuje uzależnienie od paliw z importu, mówi nowy raport think tanku Forum Energii, który przeanalizowaliśmy.

Cały artykuł dostępny jest w 1/2023 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także