Wspólnie przetrwać trudny czas

Wspólnie przetrwać trudny czas

Roman Ptak, burmistrz Miasta i Gminy Niepołomice
Roman Ptak, burmistrz Miasta i Gminy Niepołomice / Źródło: Materiały prasowe
Staramy się wychodzić naprzeciw oczekiwaniom przedsiębiorców, którzy najmocniej odczuwają rządowe ograniczenia, i wspomagać ich w ciężkich chwilach. Dzieje się to jednak kosztem budżetu gminy. Teraz jednak należy wykazać się solidarnością, żebyśmy wspólnie mogli przetrwać ten trudny czas i wrócić do normalności – mówi Roman Ptak, burmistrz Miasta i Gminy Niepołomice.

Za nami bardzo trudny rok, w którym pandemia wywróciła do góry nogami całe nasze życie. Co dla Pana, jako burmistrza Niepołomic, było w tym czasie największym sprawdzianem?

Koronawirus zmienił wiele niemal w każdej dziedzinie życia. Jako gmina odczuwamy oczywiście jego skutki finansowe, ale najbardziej obawiamy się długotrwałych skutków społecznych, spowodowanych stresem i izolacją. Jako urząd musieliśmy się przeorganizować i zminimalizować ilość spraw załatwianych osobiście, zgodnie z zaleceniami przeciwepidemicznymi.

Zawsze istotna była dla nas komunikacja – dobrze działająca strona gminy, media społecznościowe, gminna gazeta – teraz jednak to absolutna podstawa. Dostarczamy naszym mieszkańcom nie tylko aktualne informacje z najbliższej okolicy, ale także najnowsze wytyczne dotyczące pandemii. Więcej spraw załatwić można przez internet, ale żeby mieszkańcy nie mieli z tym problemu, ważna jest przejrzysta struktura serwisów i klarowne opisanie procesów.

Niektóre sprawy jednak muszą być załatwiane w urzędzie. Najtrudniejsze było zorganizowanie wszystkiego tak, żeby było to bezpieczne zarówno dla klientów, jak i pracowników. Mieszkańcy, którzy mają coś u nas załatwić, proszeni są o wcześniejszy kontakt telefoniczny i umówienie się na konkretny termin z naszymi pracownikami. Nie ma więc tłoku i kolejek, a bieżące zadania są realizowane.

Epidemia mocno nadszarpnęła budżet gminy?

Tak, zauważyliśmy zachwianie wpływów do budżetu. Mimo że firmy w naszej Strefie Inwestycyjnej mają się nie najgorzej, odnotowaliśmy niższy wpływ z tytułu podatku PIT. Dostaliśmy też wiele wniosków o odroczenie terminów płatności i zwolnienia z podatków od hotelarzy, restauratorów i klubów fitness. Staramy się wychodzić naprzeciw oczekiwaniom przedsiębiorców, którzy najmocniej odczuwają rządowe ograniczenia, i wspomagać ich w ciężkich chwilach. Dzieje się to jednak kosztem budżetu gminy. Teraz jednak należy wykazać się solidarnością, żebyśmy wspólnie mogli przetrwać ten trudny czas i wrócić do normalności.

Mimo pandemii prowadzicie jednak kluczowe inwestycje?

Są to zadania, które były planowane od dłuższego czasu, a przygotowania do nich trwają nawet kilka lat. Najpierw trzeba mieć ciekawe pomysły, później wybrać dobre projekty, znaleźć na to finansowanie, rozpisać procedurę przetargową, wyłonić wykonawcę i dopiero przychodzi czas na wykonanie. I jak się powiedziało „A”, to teraz trzeba powiedzieć „B” – dokończyć to, co zaczęliśmy jeszcze przed wybuchem pandemii. To są przede wszystkim zadania, na które pozyskaliśmy dofinansowania z budżetu Unii Europejskiej czy ze środków centralnych.

Byłoby nieroztropnością z naszej strony, by nie wziąć dofinansowania, które zostało nam przyznane i zrezygnować z takich inwestycji. Są one przecież przygotowywane z myślą o mieszkańcach i przedsiębiorcach, mają poprawiać komfort życia i pracy w naszej gminie.

Tak mają wyglądać niepołomickie błonia

W ubiegłym roku w czerwcu oddaliśmy do użytku kierowców nowy węzeł autostradowy. Inwestycja poprawiła dojazd do Niepołomic i znajdującej się u nas Strefy Inwestycyjnej. Przygotowywanie tego przedsięwzięcia i jego realizacja trwały blisko 10 lat.

Warto jednak zauważyć, że nowe inwestycje, które mieliśmy w planach na ten rok, zostały wstrzymane z uwagi na niepewną sytuację finansową.

10 lat na budowę zjazdu? Dlaczego?

Wpływ na to miały po pierwsze finanse, był to wydatek rzędu 48 mln złotych, musieliśmy pozyskać dofinansowania. Po drugie, wszelkie ustalenia, które przeciągały się ze względu na odstępstwa techniczne.

A teraz nad czym będziecie pracować?

Teraz jesteśmy w trakcie budowy nowej obwodnicy i dojazdu do Strefy Inwestycyjnej. Czekają na nią niecierpliwe mieszkańcy Podłęża. Koszt tego przedsięwzięcia to 57 mln złotych, z czego dużą część stanowi dofinansowanie ze środków unijnych, ale wkład własny również musieliśmy zabezpieczyć. Kończymy budować Młodzieżowe Obserwatorium Astronomiczne, będzie to nowoczesna placówka edukacyjna. Na finiszu są też prace nad Centrum Sportu w Staniątkach.

To miejsca, które z pewnością chętnie odwiedzi zamknięta od roku w domach młodzież…

Taką mamy nadzieję, a już na pierwszy rzut oka widać, że ludzie chcą wyjść z domu. Najnowszym dowodem jest finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w naszej gminie. Postanowiliśmy coś zrobić, żeby wesprzeć akcję i zorganizowaliśmy zawody offroadowe. Organizatorzy planowali przyjazd około 70 załóg, a zgłosiło się ich ponad 120! Oczywiście wszystko odbywało się na wolnym powietrzu z zachowaniem reżimu sanitarnego. Ale już ten przykład pokazuje, że ludzie są złaknieni: kontaktu, imprez i normalnego funkcjonowania. Wierzę, że wszystkie te inwestycje: Obserwatorium, Centrum Sportu czy tzw. niepołomickie błonia, kiedy tylko wrócimy do normalności, staną się miejscami obleganymi przez mieszkańców.

Wspomniane przez Pana błonia mają być gotowe w 2022 r. Co będą oferować mieszkańcom Niepołomic?

Niepołomickie błonia to nowe miejsce do rekreacji i wypoczynku, które zostanie oddane do użytku w przyszłym roku. Właśnie została podpisana umowa z wykonawcą inwestycji, która pochłonie 9,8 mln zł, z czego unijne dofinansowanie z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko wyniesie 6,5 mln zł.

Niepołomickie błonia, czyli nowe miejsce do rekreacji i wypoczynku, powstaną dzięki rewitalizacji terenu o powierzchni ponad 5 ha w bliskim sąsiedztwie zamku królewskiego

Będzie to nowe miejsce do rekreacji i wypoczynku. Powstanie tam park z alejkami i ławkami, ścieżka edukacyjna, skatepark oraz plac zabaw. Bliskość puszczy i kontakt z naturą podkreślą budki dla ptaków czy „hotele” dla owadów. Będzie można się tam zarówno wyciszyć i zrelaksować, jak i aktywnie spędzić dzień.

A czy jakieś inwestycje zostały przesunięte z powodu pandemii na rok przyszły?

Mieliśmy w planach kilka inwestycji drogowych – chcieliśmy budować kolejne chodniki czy modernizować drogi. To wszystko musiało zostać wstrzymane, żebyśmy mogli przekalkulować, na co nas będzie stać. Musimy zbilansować dochody z wydatkami, a dodatkowo wziąć pod uwagę, że rokrocznie samorządom przybywa obowiązków.

Już teraz nie brakuje zadań, na które subwencje czy dotacje z budżetu państwa są niewystarczające. Wystarczy spojrzeć na to, ile dokładamy do funkcjonowania oświaty. Subwencja w przypadku naszej gminy wynosi około 30 milionów, a wydajemy drugie tyle. Te pieniądze musimy znaleźć gdzieś w swoim budżecie.

Niemałym problem, dotyczącym zresztą większości gmin w Polsce, jest kwestia odbioru odpadów. Ceny szybują w górę, z wielu powodów, a my nie chcemy mieszkańców obciążać całością kosztów tego systemu. Stąd też nasza Rada Miejska podjęła decyzję, że będą dopłaty z budżetu gminy, by ustalona stawka była możliwa do zapłaty przez mieszkańca, a i tak nie jest to mały wydatek.

Ile gmina dopłaca do gospodarki odpadami?

Cena wynikająca z przetargu, która zbilansowałaby system odbioru śmieci, to 39 zł miesięcznie od osoby. Wcześniej było to 25 zł. Rada podjęła decyzję, że nowa stawka wyniesie 30 zł. To oznacza, że z budżetu będziemy dopłacać po 9 złotych na mieszkańca. Niestety dzieje się to kosztem czegoś, np. jakiejś oferty kulturalnej czy sportowej, nowego chodnika czy też innej inwestycji, którą musimy odłożyć na później. Uważam, że jeśli ustawodawca nie wymyśli jakiegoś sposobu, jak ten lawinowy wzrost cen za śmieci zatrzymać, to co roku gminy będą miały coraz większy problem.

Jak inwestycje zmieniają Niepołomice?

W Niepołomicach stale inwestujemy w poprawę infrastruktury drogowej, co pozwoliło na jeszcze lepsze skomunikowanie gminy oraz Strefy Inwestycyjnej. Mamy największą w Małopolsce Strefę Inwestycyjną, zajmującą obszar ponad 520 hektarów. Już teraz funkcjonuje około 80 dużych firm, do których codziennie dojeżdża do pracy 8-9 tys. osób.

Poprawa infrastruktury spowodowała, że można dostać się do pracy szybciej?

Oczywiście, ale to nie wszystko. Dzięki tym inwestycjom poprawiamy nie tylko komunikację, ale też komfort życia i bezpieczeństwo. „Wypychamy” tiry dowożące i wywożące towar poza centrum miasta i wiosek. Jesteśmy też na finale dużego kontraktu dotyczącego budowy sieci park&ride. Inwestycji, która pochłonie około 30 milionów złotych, pozwoli uruchomić 5 parkingów przesiadkowych, w tym już funkcjonujący nowy dworzec w Niepołomicach. Planujemy także specjalną dodatkową sieć komunikacji wewnątrzgminnej, która pozwoli jeszcze lepiej wykorzystać połączenia kolejowe. To także są zadanie sfinansowane z pieniędzy unijnych. W tym przypadku ograniczamy również koszty, jakie ponosić muszą mieszkańcy naszej gminy, przy codziennych dojazdach do szkoły czy do pracy.

Jakie plany i cele stawiacie sobie w 2021 roku?

Nasze główne zadanie to utrzymać zbilansowany budżet. Czeka nas także rozwój bazy edukacyjnej. Szybko przybywa nam mieszkańców. Już widzimy, że mimo oddanej niespełna 3 lata temu do użytku nowej szkoły, za chwilę znów będzie problem – szczególnie w mieście – z brakiem miejsc w placówkach.

W 2021 roku dochody budżetowe powinny wynieść ponad 240 mln złotych, a wydatki – 261,5 miliona. Przy dziewiętnastomilionowym deficycie, wydatki majątkowe wyniosą 77 mln zł. To bardzo dużo. Dlatego najlepiej jak tylko można, chcemy przygotować się do nowego „rozdania” unijnego. To dla nas ogromna szansa na dalszy rozwój Miasta i Gminy Niepołomice.

+
 0

Czytaj także