Marek Chraniuk, PKP Intercity: jesteśmy w świetnej formie!
Artykuł sponsorowany

Marek Chraniuk, PKP Intercity: jesteśmy w świetnej formie!

Marek Chraniuk, prezes zarządu PKP Intercity
Marek Chraniuk, prezes zarządu PKP Intercity Źródło: Materiały prasowe
Marek Chraniuk, prezes zarządu PKP Intercity, zdradza nam plany rozwoju spółki i dzieli się ostatnimi osiągnięciami. W przyszłość patrzy z optymizmem. Na pytanie o to, kiedy pojawi się jakieś światełko w tunelu i będziemy mogli powiedzieć, że gospodarka wraca na właściwe tory, odpowiada: — W przypadku PKP Intercity wydaje się, że to światełko już się pojawiło.

PKP Intercity wycofa się z wagonów z ośmioma miejscami w przedziale i otwieranymi oknami, jeżdżącymi jeszcze dziś w składach TLK. Co skłoniło do tej decyzji?

Dzięki intensywnym i systematycznym zakupom i modernizacjom taboru, które prowadzimy w ramach strategii inwestycyjnej „PKP Intercity – Kolej Dużych Inwestycji” możemy podnosić komfort i jakość przejazdów. Kolejne pociągi kategorii TLK mogą być kategoryzowane jako InterCity (IC). W ciągu ostatnich lat systematycznie zwiększa się liczba połączeń IC, a zmniejsza TLK.

Co to oznacza w praktyce dla klientów?

Dla podróżnych oznacza to nowszy i bardziej komfortowy tabor, który stanowi podstawę udanej podróży i satysfakcji klienta. Stosujemy wiele rozwiązań, które poprawiają komfort podróży.

Standardem we wszystkich pociągach staje się dostęp do Wi-Fi, gniazdka elektryczne, klimatyzacja i inne udogodnienia. Na początku listopada zaprezentowaliśmy nową koncepcję designu taboru.

W perspektywie kilku lat na polskich torach pojawią się wagony i składy zupełnie inne od tych znanych obecnie. Wprowadzą nowe standardy i wytyczą innowacyjne kierunki projektowania taboru w Polsce w warstwie wizualnej i projektowej.

Spółka planuje do końca przyszłego roku odebrać wszystkie 12 elektrycznych pociągów typu Flirt z wartego ponad 1 mld zł kontraktu. W październiku natomiast miały ruszyć na trasy dwa pierwsze odebrane pociągi. Czy ruszyły?

Zakończenie odbiorów wszystkich pojazdów z siedleckiej fabryki Stadler zaplanowane jest na trzeci kwartał przyszłego roku. Pierwsze dwa z 12 elektrycznych zespołów trakcyjnych Flirt wyruszyły na tory 28 października i obsługują relacje pomiędzy Krakowem, Olsztynem i Łodzią.

Jakie korzyści zapewnią nowe pociągi zarówno spółce, jak i klientom?

Pasażerowie zyskali wygodne podróże – jeden pojazd oferuje ponad 350 miejsc siedzących, jest to 60 miejsc w pierwszej klasie i 294 w drugiej. PKP Intercity zyska zadowolonych klientów, a od strony operacyjnej istotna jest dla nas możliwość łączenia nowych Flirtów z podobnymi pojazdami, które posiadamy od 2015 roku. Flirty to tabor nieawaryjny i wysokiej jakości, który jest również lubiany przez pasażerów.

Jak pociągi Flirt wpisują się w strategię zrównoważonego rozwoju, o którą dba obecnie tak wiele organizacji? Czy są przyjazne dla środowiska?

Jednostki Flirt zostały zaprojektowane z myślą o środowisku. W ich przypadku można powiedzieć, że ekologiczność pojazdów jest dwutorowa. Po pierwsze, producent zdecydował się na użycie ekologicznych, podlegających recyklingowi materiałów. Ten „drugi tor” to zastosowanie systemów odzyskiwania energii elektrycznej. Prąd wygenerowany podczas hamowania pociągu oddawany jest do sieci trakcyjnej. Ekologia jest ważnym czynnikiem decyzyjnym w spółce, więc wszystkie decyzje podejmowane są z myślą o redukcji wpływu na środowisko.

Jak oceniłby pan kondycję, w której aktualnie znajduje się PKP Intercity?

Bieżący rok to dla spółki bardzo intensywny czas. Z początkiem roku zaangażowaliśmy się w pomoc Ukrainie, zapewniając transport uchodźcom w bezpieczne miejsce. Po wiośnie płynnie nadeszły rekordowe pod względem liczby przewiezionych pasażerów wakacje. Od czerwca do końca sierpnia przewieźliśmy 18,5 mln pasażerów.

Dokonaliśmy też wielu zmian w PKP Intercity. Intensywnie pracowaliśmy nad ofertą – dzięki temu w maju wprowadziliśmy ofertę Promo do kategorii IC oraz TLK, co ujednoliciło ofertę biletową z kategoriami ekspresowymi. Niecałe dwa miesiące później, z początkiem lipca, rozpoczęła funkcjonowanie oferta Taniej z Bliskimi, która pozwala obniżyć koszty biletów na przejazdy pociągami IC i TLK o 30 proc. grupom od 2 do 6 osób. Obie zmiany zostały pozytywnie przyjęte, a Taniej z Bliskimi stało się prawdziwym hitem sprzedażowym.

Czyli, inaczej mówiąc, kondycja jest dobra?

W ciągu 3 miesięcy sprzedaliśmy ponad 970 tys. biletów, z których skorzystało ponad 2,4 mln podróżnych. Powoli zbliżamy się do końca roku, a już teraz wiemy, że pierwsze trzy kwartały zakończyliśmy z wynikiem 43,5 mln przewiezionych pasażerów. Dla porównania w całym 2019, czyli ostatnim przed pandemią roku, PKP Intercity przewiozło blisko 49 mln pasażerów. Nasze prognozy pokazują, że przebijemy ten wynik.

Cieszymy się z zainteresowania naszymi usługami, co motywuje nas do dalszej pracy w ich rozwijaniu i ulepszaniu. Przed nami jeszcze wiele projektów, zmian i wyzwań. Co istotne, mamy opracowany długofalowy plan rozwoju, a każdy kolejny krok przybliża nas do jego realizacji.

Czy strategia rozwoju na najbliższe lata zakłada rozwój zrównoważony, z poszanowaniem środowiska i klimatu?

PKP Intercity ma ambicję stać się pierwszym polskim przewoźnikiem, którego działalność będzie neutralna dla klimatu. Kolej wpisuje się w założenia Europejskiego Zielonego Ładu i jest najbardziej ekologicznym środkiem transportu zbiorowego. My jednak nie spoczywamy na laurach i staramy się wprowadzać ekologiczne rozwiązania, zarówno dotyczące taboru, jak i posiadanej przez nas infrastruktury. Inwestujemy w ekologiczny tabor, który spełnia niskie normy emisji i zbudowany jest z ekologicznych, podlegających recyklingowych materiałów. Zdecydowana większość, bo 85 proc. używanego przez nas taboru nie emituje spalin. Tabor elektryczny objęty został projektem eco-driving, w którym monitorujemy i redukujemy zużycie energii elektrycznej.

Rozwijamy i modernizujemy też stacje postojowe, a przykładem może być modernizacja myjni pociągów w Warszawie. Obiekt został wyposażony w oczyszczalnię ścieków o zamkniętym obiegu i zautomatyzowany system dozowania środków czyszczących, co zmniejsza ich zużycie. Inwestujemy również w OZE, a na warszawskim Grochowie zainstalowaliśmy też panele fotowoltaiczne, dzięki którym korzystamy z darmowej energii słońca. Podobne rozwiązania zastosujemy w budowanej obecnie myjni we Wrocławiu. Poprzez zamieszczaną na biletach informację o śladzie węglowym wyprodukowanym przez każdą podróż podnosimy świadomość ekologiczną społeczeństwa.

Od października do końca listopada pasażerowie mogą korzystać z akcji „Milion biletów w super cenach” z bardzo tanimi biletami. Jaki cel chcecie nią osiągnąć?

Celem akcji jest zachęcenie tych, którzy nie korzystają na co dzień z pociągów do wypróbowania tego środka transportu. A nic nie jest taką zachętą, jak konkurencyjna cena biletu. Tym, którzy już wcześniej polubili podróże koleją, chcieliśmy dać możliwość tanich podróży – niezależnie czy to jesienny wyjazd na weekend, przejazd na służbowe spotkanie, czy wyjazd do rodziny. Podróżować warto nie tylko w wakacje, lecz przez cały rok. W kontekście rosnących cen paliw taka pula biletów jest dobrym i potrzebnym rozwiązaniem.

A czy w świetle obecnych czynników makroekonomicznych PKP Intercity będzie podnosić ceny biletów? W trudnej sytuacji są przewoźnicy, którym pod koniec tego roku kończą się umowy na dostawy energii. Według nowych propozycji od stycznia będą musieli płacić za nią dwa-trzy razy więcej niż teraz.

Wydatki związane z zakupem energii elektrycznej nadal stanowią jedną z najwyższych pozycji kosztów operacyjnych związanych z uruchamianiem połączeń kolejowych przez PKP Intercity. Spółka stale prowadzi analizy i symulacje dotyczące zużycia energii elektrycznej oraz innych wydatków z tym związanych. Analizowane są także pozostałe koszty związane z prowadzoną działalnością. Na tej podstawie podejmowane będą decyzje uwzględniające zarówno potrzeby spółki, jak i przede wszystkim podróżnych.

Realizujemy różne działania, by utrzymać atrakcyjną ofertę dla pasażerów. Od kilku lat stale rozbudowywana jest też siatka połączeń. Tego lata pociągi zatrzymywały się w 414 miastach i miejscowościach – to zauważalny wzrost w stosunku do 2016 roku, kiedy tylko ok. 330 ośrodków miało bezpośredni dostęp do pociągów PKP Intercity.

Spółka w ostatnich miesiącach rozwijała także oferty pozwalające podróżnym na zakup biletów w atrakcyjnych cenach (rozszerzenie oferty Promo na pociągi kategorii TLK i IC, wprowadzenie oferty Taniej z Bliskimi czy zmiana warunków przejazdów grupowych w pociągach TLK i IC), by zachęcić jak najwięcej osób do podróży koleją.

Cały czas prowadzone są projekty zwiększania efektywności energetycznej takie jak montaż liczników energii elektrycznej czy wspomniane już wykorzystanie paneli fotowoltaicznych na stacjach postojowych oraz projekt eco driving, które mają przekładać się na optymalizację kosztów kupowanej energii. PKP Intercity pod koniec 2020 roku podpisało umowę na dostawę energii elektrycznej z PKP Energetyka S.A. Model kontraktowania energii elektrycznej, na jaki zdecydowała się spółka, przewiduje zabezpieczenie PKP Intercity przed nagłym wzrostem cen na Towarowej Giełdzie Energii S.A. (TGE) spowodowany m.in. sytuacją geopolityczną, która wpłynęła na wzrost cen nośników energii pierwotnej. Zgodnie z obowiązującą umową cena energii elektrycznej trakcyjnej jest stała przez cały 2022 rok. Obecnie trwa postępowanie na zakup energii trakcyjnej na kolejne lata.

Pytanie w kontekście obecnego kryzysu: kiedy pojawi się jakieś światełko w tunelu? Kiedy będziemy mogli w końcu powiedzieć, że gospodarka wraca na właściwe tory? Co musi się wydarzyć?

W przypadku PKP Intercity wydaje się, że to światełko już się pojawiło. Mamy dobre wyniki przewozowe, ludzie coraz chętniej wsiadają na pokład pociągów, a my jesteśmy też gotowi na nadchodzące wyzwania. Ulepszamy i rozwijamy ofertę, co podnosi atrakcyjność przejazdów naszymi pociągami. Systematycznie realizujemy strategię inwestycyjną, czego efekty widzimy już dziś. Na torach można zobaczyć coraz więcej nowego i zmodernizowanego taboru.

Intensywne zakupy taborowe to nasz pośredni wkład w tworzenie i utrzymanie miejsc pracy u polskich producentów taboru. Po podpisaniu umowy z PESĄ Bydgoszcz na dostawę 16 lokomotyw hybrydowych kwota zakontraktowanych środków wynosi 7 mld złotych brutto, a 99 proc. tej kwoty trafi lub już trafiło do polskich podmiotów. Ta zainwestowana kwota to realne wsparcie polskiego przemysłu.

Artykuł został opublikowany w 45/2022 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.