Luksusowe marki zaczęły produkować maseczki. Towar się nie sprzedał, chcą pomocy rządu

Luksusowe marki zaczęły produkować maseczki. Towar się nie sprzedał, chcą pomocy rządu

Emmanuel Macron w maseczce ochronnej
Emmanuel Macron w maseczce ochronnej / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Gdy epidemia koronawirusa we Francji narastała, wiele firm kojarzonych z luksusową odzieżą przestawiło swoją produkcję na szycie maseczek. Teraz twierdzą, że pozostało im około 20 mln niesprzedanych sztuk. AFP podaje, że branża zwróciła się do rządu z prośbą o pomoc w znalezieniu nabywców.

Setki producentów tekstyliów i odzieży, w tym marki z górnej półki, odpowiedziały na apel rządu do masowej produkcji maseczek, które będą zapewniały lepszą ochronę niż osłony wykonywane w domu. W zeszłym miesiącu prezydent Emmanuel Macron nosił przetestowany przez wojsko model z wyszytą francuską flagą, żeby promować maseczki „Made in France”.

W ciągu kilku tygodni skończyło się jednak zapotrzebowanie na produkowane w kraju maski, które sprzedawane były za kilka euro w supermarketach i aptekach lub były bezpłatnie rozprowadzane przez firmy i samorządy. Producenci i rząd przyznali, że wielu dostawców i konsumentów nadal wybiera tańsze jednorazowe osłony z Azji.

Thomas Delise, właściciel Chanteclair, producenta maseczki, w której wystąpił Macron, w rozmowie z AP wezwał do ograniczenia importu. Dodał, że dużą konkurencją dla francuskich przedsiębiorstw są „kraje o niższych kosztach pracy”. – Dzisiaj mamy nadwyżkę 600 tys. masek i to oczywiście ma wpływ na moją firmę – stwierdził.

Grupa reprezentująca przemysł spotkała się w tym tygodniu z przedstawicielami rządu, żeby omówić sprawę nadmiaru maseczek, a także kwestie dotyczące sytuacji, w jakiej w wyniku pandemii koronawirusa znaleźli się producenci odzieży, tekstyliów i dóbr luksusowych. Po spotkaniu ministrowie obiecali, że rząd przekaże dystrybutorom, samorządom i innym potencjalnym klientom informacje na temat korzyści związanych z zakupem francuskich masek oraz znajdzie nabywców w kraju i za granicą.

Francuzi przerzucą się na wielorazowe maseczki?

Sekretarz stanu w resorcie gospodarki Francji Agnes Pannier-Runacher powiedziała francuskiemu nadawcy RTL, że celem rządu jest „przekonanie dużych nabywców do przejścia z masek jednorazowych na maski wielokrotnego użytku”.

Agencja AP podała, że niektóre francuskie firmy były niezadowolone, ponieważ to rząd namawiał wiele z nich do produkowania osłon twarzy i zwiększania wydajności, aby kraj produkował 5 mln sztuk dziennie. Część przedsiębiorstw skarżyła się, że francuski rząd zwlekał z uznaniem maseczek za skuteczną ochronę przed zakażeniem koronawirusem, co spowolniło możliwość wprowadzenia ich na rynek.

Rząd francuski powiedział w tym tygodniu, że częścią wspólnej misji przemysłu i rządu będzie pomoc producentom masek w dostosowaniu zdolności produkcyjnych do zapotrzebowania w ciągu najbliższych kilku miesięcy.

Źródło: PAP

Czytaj także