Semeniuk: Obecnie zamknięte są tylko trzy branże. Rozmawiamy o tym, jak im pomóc

Semeniuk: Obecnie zamknięte są tylko trzy branże. Rozmawiamy o tym, jak im pomóc

Olga Semeniuk
Olga Semeniuk / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski/Fotonews
W lockdownie pozostają tylko gastronomia, kluby fitness i siłownie – mówi Olga Semeniuk, wiceminiser rozwoju, pracy i technologii.

Olga Semeniuk, wiceminister rozwoju, pracy i technologii był gościem „Sygnałów Dnia” Programu Pierwszego Polskiego Radia. Pytana była głównie o lockdown i luzowanie obostrzeń. Wiceszefowa resortu odniosła się do wskazanej przez premiera Mateusza Morawieckiego warunkowości odmrożenia gospodarki.

– Warunkowość otwarcia dotyczy 14 dni. Będziemy obserwowali stan epidemiczny. Jeśli liczby będą coraz większe. Przekroczą 6-7 tys. zakażeń dziennie, to będziemy myśleli o kroku wstecz – powiedziała.

Zamknięta gastronomia, siłownie i kluby fitness

Wiceminister przypomniała, że pełnym lockdownem objęte są obecnie już tylko trzy branże. Rząd analizuje sposoby dalszej pomocy ich przedstawicielom.

– Trzy branże są w pełnym lockdownie – jest to gastronomia, kluby fitness i siłownie. Rozmawialiśmy ostatnio o tym, jak możemy im jeszcze pomóc. Będziemy listę pomysłów analizować z Pawłem Borysem, szefem PFR oraz na Rządowym Zespole Zarządzania Kryzysowego – powiedziała Olga Semeniuk.

Obawa przed pełnym odmrożeniem gospodarki wynika głównie z informacji o nowych, bardziej zjadliwych szczepach koronawirusa, w tym głównie wariancie brytyjskim.

– Niestety prognozy, które napływają do nas z Wielkiej Brytanii, nie są optymistyczne. Liczba zakażeń w Europie jest na tyle wysoka, że bardzo odbiega od polskiej rzeczywistości. Dlatego nie jest możliwe tworzenie szczegółowej osi czasu dotyczącej odmrażania gospodarki – przyznała wiceminister rozwoju.

Olga Semeniuk została także zapytana o to, dlaczego otwarte są galerie handlowe i baseny, a siłownie muszą nadal pozostać zamknięte. Wielu przedsiębiorców przedstawia ten argument, jako najbardziej niejasny element polityki rządu w temacie luzowania obostrzeń.

– Różnica jest taka, że w galeriach handlowych ludzie nie przebierają się, nie są aktywni fizycznie, zachowują dystans, noszą maseczki. Różnica na basenach jest taka, że części wspólne będą zamknięte, mamy również do czynienia z chlorem, który zabija zarazki – powiedziała Olga Semeniuk.

Czytaj też:
Lockdownu nie chcą przedsiębiorcy, sanepid ani policja. Narasta bunt. „Ostatni rok przeorał psychicznie wszystkich”

Źródło: Polskie Radio
 0

Czytaj także