Wynajem czy kredyt hipoteczny? Wyliczyliśmy, co się opłaca

Wynajem czy kredyt hipoteczny? Wyliczyliśmy, co się opłaca

Na rynku mieszkaniowym obowiązują nowe zasady gry
Na rynku mieszkaniowym obowiązują nowe zasady gry Źródło: Shutterstock / KorArkaR
Raty kredytów mieszkaniowych spadają, a czynsze powoli rosną. Sprawdzamy, kiedy bardziej opłaca się kupić mieszkanie, a kiedy wynająć.

W zeszłym tygodniu Rada Polityki Pieniężnej (RPP) podjęła decyzję o kolejnej obniżce stóp procentowych, co z pewnością ucieszyło polskich kredytobiorców. Jednak spadek oprocentowania hipotek oznacza zmianę relacji kosztu wynajęcia i zakupu lokum.

– „Wynająć czy kupić?” – to dylemat dla Polaków aktualny już co najmniej od ćwierćwiecza. Wzrost oprocentowania kredytów mieszkaniowych w 2022 r. był tak duży, że dla wielu osób wspomniane pytanie stało się bezprzedmiotowe. Mówimy o rodakach, którzy stracili zdolność kredytową. Od pewnego czasu oprocentowanie nowych „hipotek” systematycznie jednak spada. Warto zatem przyjrzeć się relacji kosztów zakupu na kredyt oraz wynajęcia modelowego mieszkania w dużych miastach – zauważa Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.

Wynająć czy kupić mieszkanie – założenia analizy

Eksperci portalu RynekPierwotny.pl przygotowali analizę porównującą opłacalność wynajmu i zakupu mieszkania na kredyt, obejmującą dane z blisko 20 ostatnich lat. Zwracają uwagę, że oprócz interesującego wykresu kluczowe znaczenie mają przyjęte założenia, które wpływają na wyniki porównania.

W analizie przyjęto, że porównanie dotyczy pierwszej równej raty nowego kredytu hipotecznego zaciąganego w danym kwartale na mieszkanie o średniej cenie i powierzchni 50 m kw., a w zestawieniu uwzględniono również średni czynsz za wynajem mieszkania o powierzchni 50 m kw., oparty na danych z umów najmu zawartych w tym samym kwartale.

Jak wyjaśnia ekspert, upraszczające założenie mówi, że zbliżone będą koszty eksploatacyjne powiększające czynsz najemcy oraz koszty eksploatacji ponoszone przez właściciela mieszkania (kredytobiorcę).

– Dane na temat średnich cen zakupu metrażu oraz czynszów zostały zaczerpnięte od NBP. Chodzi o uśrednione transakcyjne ceny za 1 m kw. mieszkania z rynku pierwotnego i wtórnego, a także średnie transakcyjne czynsze za najem 1 m kw. mieszkania – tłumaczy Andrzej Prajsnar.

Dodaje, że z kolei raty kredytowe zostały obliczone przy założeniu, że modelowy kredyt hipoteczny w złotym posiada minimalny wkład własny 10 proc., równe raty, okres spłaty 25 lat oraz średnie oprocentowanie z danego kwartału obliczone dla nowych umów kredytowych (według danych NBP). Analiza obejmuje okres od III kwartału 2006 r. do III kwartału 2025 r. i nie obejmuje dotowanych kredytów mieszkaniowych (np. z programu Bezpieczny Kredyt 2 proc.).

Wynająć czy kupić mieszkanie – dane z Warszawy i sześciu innych miast

Przedstawione przez ekspertów założenia pozwalają lepiej zrozumieć, co pokazuje poniższy wykres. Dla każdego kwartału prezentowane są na nim zarówno pierwsza rata nowego kredytu, jak i wysokość czynszu za wynajęcie modelowego mieszkania w ramach nowej umowy najmu. Dane obejmują Warszawę oraz sześć innych dużych miast: Gdańsk, Gdynię, Kraków, Łódź, Poznań i Wrocław. Innymi słowy, wyniki z każdego kwartału odpowiadają na pytanie „kredyt czy najem?”, zakładając, że chodzi o nowe umowy kredytowe i najmu.

Czytaj też:
Te mieszkania to hit. Polacy najczęściej je kupują

Wynająć czy kupić mieszkanie – wyniki analizy

Jak wynika z przeprowadzonej analizy, raty za modelowe mieszkanie o pow. 50 m kw. w I–III kw. 2025 r. nadal były wyraźnie większe od czynszów – zarówno w Warszawie, jak i w pozostałych dużych miastach.

Porównanie czynszu za wynajem typowego mieszkania i pierwszej raty kredytu za ten lokal

– Uwagę zwraca stopniowe zmniejszanie się miesięcznej różnicy raty i czynszu. Ten trend jest związany nie tylko ze spadkiem rat nowych kredytów mieszkaniowych. Znaczenie mają również powolne, ale systematyczne wzrosty czynszów, które notuje NBP – zauważa Andrzej Prajsnar.

Opisywane zjawisko można prześledzić na przykładzie Warszawy. W przypadku stołecznego miasta średnia miesięczna różnica raty i czynszu w ostatnich kwartałach wyglądała następująco:

  • I kw. 2022 r. – 761 zł na korzyść najmu,
  • II kw. 2022 r. – 1 220 zł na korzyść najmu,
  • III kw. 2022 r. – 1 769 zł na korzyść najmu,
  • IV kw. 2022 r. – 1 632 zł na korzyść najmu,
  • I kw. 2023 r. – 1 310 zł na korzyść najmu,
  • II kw. 2023 r. – 1 252 zł na korzyść najmu,
  • III kw. 2023 r. – 1 220 zł na korzyść najmu,
  • IV kw. 2023 r. – 1 094 zł na korzyść najmu,
  • I kw. 2024 r. – 1 469 zł na korzyść najmu,
  • II kw. 2024 r. – 1 650 zł na korzyść najmu,
  • III kw. 2024 r. – 1 729 zł na korzyść najmu,
  • IV kw. 2024 r. – 1 666 zł na korzyść najmu,
  • I kw. 2025 r. – 1 504 zł na korzyść najmu,
  • II kw. 2025 r. – 1 222 zł na korzyść najmu,
  • III kw. 2025 r. (prognoza z uwagi na brak ostatecznych danych) – 1 032 zł na korzyść najmu.

Czytaj też:
Tanie mieszkania w najdroższych miastach Polski? Wiemy, gdzie są

Wynająć czy kupić mieszkanie – prognozy

Analiza prezentuje również znacznie dłuższą perspektywę czasową, która potwierdza, że wzrosty stóp procentowych z 2022 r. wykreowały szczególną sytuację, czyli dużą lukę kosztową na korzyść najmu.

– Najbardziej prawdopodobny scenariusz na kolejne kwartały to stopniowy powrót relacji między ratą kredytu a kosztem najmu do poziomu bardziej typowego w perspektywie historycznej. Innymi słowy, chodzi o zmniejszenie luki między kosztami wynajęcia a zakupem mieszkania na kredyt – prognozuje Prajsnar.

Czytaj też:
Największa piramida finansowa PRL-u? Miliony Polaków nabitych w butelkę
Czytaj też:
Budujemy jak nigdy. Ale problem braku mieszkań nie znika