Walka z inflacją to nie tylko stopy procentowe

Walka z inflacją to nie tylko stopy procentowe

szef Rezerwy Federalnej Jerome Powell
szef Rezerwy Federalnej Jerome Powell Źródło: PAP / Michael Reynolds
Koncentrowaliśmy swoją uwagę na stopach procentowych. Teraz uwagę warto skoncentrować na decyzjach banków centralnych dotyczących zacieśniania ilościowego. Decyzje Fed mogą wywołać osłabienie walut rynków wschodzących, są ważne dla złotego.

Na rynku ponownie jest jastrzębio, choć ma to wpływ przede wszystkim na rynek walutowy. W przypadku rynku giełdowego nie widzimy dużych obaw związanych z utrzymaniem wysokich stóp procentowych na dłużej. Rynek nie rozgrywa jeszcze wyborów prezydenckich w USA, nie widać też szczególnych obaw o eskalację konfliktów zbrojnych ze strony Rosji.

Stopy procentowe. Obniżki nie będzie

Obniżka stóp procentowych w marcu ze strony Fed jest praktycznie wykluczona. Na obecną chwilę wydaje się odpowiednie przeprowadzenie 2-3 obniżek stóp procentowych w tym roku, tymczasem rynek wciąż wycenia około 5 takich cięć.

Inwestorzy długo bronili swego optymistycznego nastawienia, że obniżka może mieć miejsce już w marcu. Jeszcze pod koniec stycznia prawdopodobieństwo obniżki było oceniane na nieco powyżej 50%, szanse na taki ruch mocno maleją.

Szczególnie teraz uwaga inwestorów nie powinna być skupiona tylko i wyłącznie na stopach procentowych, ale również na tzw. zacieśnianiu ilościowym.

– Już od poprzedniego kryzysu finansowego Fed przeprowadzał niekonwencjonalne działania polityki monetarnej, o których bardziej powszechnie wspomina się jako o dodruku pieniądza, który polega na skupowaniu obligacji i innych papierów dłużnych z rynku przy jednoczesnym wrzucaniu pieniędzy do instytucji finansowych – mówi w rozmowie z MarketNews24 Michał Stajniak, ekspert XTB. – Pieniędzy na rynku było więcej, a poprzez luzowanie ilościowe, zwłaszcza podczas pandemii, bilans Rezerwy Federalnej rozrósł się do gigantycznej kwoty 9 bln USD. Ilość płynności na rynku była bardzo duża, doprowadziło to do bardzo dużego wzrostu inflacji.

Co może zrobić Fed?

Fed ogranicza swój mocno nadmuchany bilans od czerwca 2022 r., co również jest jedną z metod walki z inflacją. Ograniczanie bilansu wpłynęło w dużej mierze (oprócz wyższych stóp) na wysokie rentowności obligacji. Niemniej już w grudniu wielu członków Fed wskazywało na to, że należy rozpocząć dyskusję na temat spowolnienia procesu QT (Quantitative Tightening).

Do tej pory Fed ograniczył swój niemal 9 bilionowy bilans o 1.3 biliona USD w przeciągu kilkunastu miesięcy. Badania Fed z 2022 r. pokazują, że ścięcie bilansu o ok. 2.5 biliona dolarów jest ekwiwalentem podniesienia stóp procentowych o 50 punktów bazowych. Wobec tego, pomimo tego, iż Fed nie podnosi stóp procentowych od wakacji zeszłego roku, to teoretycznie warunki finansowe na rynku cały czas ulegają zacieśnieniu.

– Miejsca do dalszego zacieśniania teoretycznie jest nadal sporo, jednak wobec znacznego ograniczenia inflacji i chęci uniknięcia recesji Fed nie tylko będzie myśleć o cięciu stóp procentowych, ale również o zaprzestaniu redukcji bilansu – komentuje ekspert XTB.

Fed z pewnością nie chce doprowadzić do sytuacji z 2019 roku, kiedy redukcja płynności w systemie finansowym była nadmierna i doprowadziła do potężnego wzrostu kosztu kredytu dla instytucji. Problem leży jednak w tym, że nie wiadomo jaki poziom redukcji bilansu jest odpowiedni dla rynku oraz inflacji.

Co jeśli Fed przesadzi? Oczywiście Fed ma możliwość szybkiego dołożenia płynności poprzez operacje otwarte rynku. Niemniej nie jest wykluczone, że i tak doszłoby do masowego wzrostu popytu na dolara. Z drugiej strony jeśli Fed zdecydowałby się na szybsze zakończenie QT lub przynajmniej komunikację tego, że dyskusja się rozpoczęła, to najbliższe posiedzenie nawet bez komunikacji chęci obniżki stóp procentowych może być odebrane antydolarowo. Z drugiej strony bank może chcieć utrzymać status quo i nie informować ani o chęci redukcji QT, ani o zbliżającej się obniżce. W takim wypadku wsparcie w okolicach poziomu 1.0800 na parze EURUSD może być szybko pokonane.

– Fed nie może doprowadzić do znacznego wzrostu popytu na dolara, bo wówczas doszłoby przede wszystkim do gwałtownej wyprzedaży walut rynków wschodzących, bardzo ucierpiałyby regionalne waluty, w tym polski złoty – wyjaśnia M.Stajniak z XTB. – Informacja ze strony Fed o zakończeniu zacieśniania może okazać się ważniejsza niż sam termin pierwszej obniżki stóp procentowych.

Rynek nie rozgrywa jeszcze wyborów prezydenckich w USA, natomiast obawia się rozwoju sytuacji dotyczącej Tajwanu i konfliktów na Bliskim Wschodzie. Przejawem tych obaw jest poszukiwanie bezpiecznych aktywów, dlatego cena złota utrzymuje się powyżej 2 tys. USD za uncję. To z tego powodu dolar nadal jest mocny, co szczególnie widać na parze EURUSD.

Czytaj też:
Kiedy obniżki stóp procentowych? Glapiński o możliwych decyzjach RPP
Czytaj też:
Inflacja może istotnie wzrosnąć. RPP przedstawia scenariusz