Czas poluzować gorset
Materiał partnera

Czas poluzować gorset

Alina Grodzicka, współzałożycielka projektu „Biznes z duszą”
Alina Grodzicka, współzałożycielka projektu „Biznes z duszą” / Źródło: Materiały prasowe
Pozwólmy sobie na bycie przede wszystkim ludźmi. Twórzmy i pielęgnujmy relacje, bo bez dobrych relacji nie powiedzie nam się ani w życiu, ani w biznesie – mówi Alina Grodzicka, laureatka nagrody Orły Wprost.

Panuje przekonanie, że biznes jest domeną twardych graczy. Nie ma tu miejsca na słabości, czas to pieniądz, a płotki zostaną pożarte przez rekiny. Takie też były pani doświadczenia, młodej, zdolnej bizneswoman, która szybko osiągnęła sukces? Musiała pani być silna, przebojowa, zawsze perfekcyjna czy to tylko stereotyp?

Karierę zawodową zaczęłam dość intensywnie. Skończyłam biofizykę na Uniwersytecie Jagiellońskim, otworzyłam Klinikę Urody Bonjour w Gliwicach, założyłam Instytut Lukomades, który organizuje certyfikowane szkolenia w branży beauty. Wszystko działo się szybko i czasami nie było czasu na refleksję. Osobiście przekonałam się, że to nie jest dobre podejście. Czasami mniej znaczy więcej i naprawdę warto szczerze „rozmawiać” z sobą samym o tym, co robimy, gdzie nas to prowadzi i jak się z tym czujemy. Zbyt często próbujemy udawać twardych, mówić sobie, żeby nie dopuszczać emocji, ale to jest ślepy zaułek.

Czy zatem nowy projekt, „Biznes z duszą”, jest pani osobistą wizją biznesu idealnego?

Ten projekt z jednej strony pomaga rozwijać się na płaszczyznach rozwoju osobistego poprzez programy „I am enough” i „Przywództwo z duszą”, a z drugiej buduje społeczność wokół firm, które wierzą, że biznes może być bardziej przyjazny człowiekowi – przede wszystkim właśnie od strony relacji międzyludzkich. Często, prowadząc biznes, głównie szukamy finansów, możliwości rozwijania swojego przedsiębiorstwa, po drodze zapominając o tym, co jest najważniejsze. Pragniemy pokazać, że inwestowanie głównie w relacje – zarówno z partnerami w interesach, jak i pracownikami, ale także z bliskimi – przyczyni się do rozwoju, zwiększenia skuteczności działań, słowem do sukcesu firm. Stawiamy na szczerość i lojalność. Pamiętajmy, że wszyscy jesteśmy ludźmi, każdy miewa słabsze dni, różne rzeczy się dzieją na co dzień po drodze, dlatego ważne jest, żeby spojrzeć szerzej. Każdy z nas ma potencjał, ale może być przyblokowany. Nie żyjemy w prostych czasach. Możemy natomiast tych blokad się pozbyć. Ważne jest to, aby umożliwić sobie i ludziom, z którymi współpracujemy, rozwój osobisty na wielu płaszczyznach. Bardzo zależy nam na tym, abyśmy my, ludzie, którzy kreują biznes nie zapominali o tym, jak bardzo relacje są ważne – zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. A przede wszystkim jak ważna jest ta relacja z samym sobą.

Dla kogo jest „Biznes z duszą”?

Mówiąc krótko, inicjatywa wspiera i promuje przedsiębiorczość nastawioną na człowieka. Jest więc skierowana przede wszystkim do osób, które chcą rozwijać relację z samym sobą. Nasze marcowe warsztaty wypadły w trudnym momencie, tuż po wybuchu wojny w Ukrainie. W biznesie dało się odczuć moment zwątpienia, wahania, czy jest sens inwestowania w długoterminowe projekty. Wszyscy też już jesteśmy zmęczeni dwoma latami pandemii. Wojciech Eichelberger poprowadził dla nas warsztaty z zarządzania energią w stresie. To ważne, by wiedzieć, jak możemy odreagowywać emocje, jak nie dopuszczać do tego, żeby stres chwilowy, zdrowy, motywujący przeradzał się w ten długoterminowy, kortyzolowy, najbardziej wyniszczający. Agata Głowacka prowadziła ćwiczenia oddechowe, medytacyjne, uczyła nas pozbywania się napięcia. Wiele osób mówiło na koniec, że nie miały świadomości, że nosiły w sobie aż tyle napięcia. Dopiero po zrzuceniu pewnego ciężaru poczuły, jak duża była jego skala. Mimo, że w ciągu zaledwie kilku dni ciężko się od tego wszystkiego, co nas obciąża totalnie się odciąć, to wiele osób po warsztatach mówiło, że bardzo im one pomogły, że ten czas był takim wentylem, okazją do spuszczenia powietrza, wyciszenia myśli.

Programy i wydarzenia rozwojowe, transformacyjne to jedno, ale jest jeszcze inny wymiar „Biznesu z duszą”. Wokół tej inicjatywy tworzy się wyjątkowa społeczność biznesowa. Przychodzą tu i zostają z nami ludzie, którzy działają w biznesie, mają podobne obserwacje, są trochę zmęczeni sztywnością i czują potrzebę wpuszczenia świeżego powietrza. Niekoniecznie chcą się skupiać na tym, czy mają odpowiedni strój na spotkanie. Zauważamy coraz silniejszą potrzebę odrzucenia przyjętych form i bardziej ludzkiego zachowywania się nawet na oficjalnych spotkaniach, czyli odpuszczenie kurtuazji, konwenansów biznesowych, a skupienie się na tym, że wszyscy jesteśmy ludźmi i nie ma co się napinać ani niczego udawać. Trzeba się akceptować takim, jakim się jest i tak samo podchodzić do drugiego człowieka.

W ramach inicjatywy ruszyły także projekty szkoleniowe - „I am enough” oraz „Przywództwo z duszą”.

„I am enough” to program holistyczny, obejmujący różne obszary rozwoju osobistego. Musimy zacząć od powiedzenia sobie „jestem wystarczający”, zrozumienia, że niczego nam nie brakuje, że nie jesteśmy celem, jaki chcemy osiągnąć, ale procesem. Program jest takim zagospodarowaniem przestrzeni pomiędzy psychoterapią, pracą z psychologami, która jest nastawiona na rozwiązanie problemu, a coachingiem, do którego z kolei wiele osób podchodzi sceptycznie. Jest to sześć miesięcy wytężonej pracy w ramach weekendowych zjazdów w urokliwych miejscach, pomiędzy którymi otrzymuje się wsparcie psychologa. Są to motywujące spotkania z ludźmi, którzy kiedyś byli w martwym punkcie, ale się z niego wyrwali i znaleźli lepszy sposób na życie. To też praca nad mechanizmami usuwania lęków oraz poprawiania relacji z samym sobą. To również nauka zarządzania czasem, dietą, myślenie o seksualności, miejsce na duchowość oraz mindfulness. Nie dajemy gotowych rozwiązań, za to zapraszamy do wspólnej pracy, wędrówki, odkrywania i stopniowego budowania wokół siebie lepszej rzeczywistości. Pracę w ramach tych projektów porównujemy do przebijania szklanego sufitu.

Z kolei „Przywództwo z duszą” to program skierowany do liderów, ale też znowu pewna hybryda – jego bazą, fundamentem jest podejście podobne do MBA, czyli przygotowanie merytoryczne, ale jest w nim także sporo duchowości i przygotowania mentalnego.

To także wyjazdy, koncerty, dużo relaksu i przyjemności.

Tak, zdecydowanie. Pragniemy, żeby biznes nie był sztywny, żeby nie zawsze był ubrany w dress code. Chcemy się spotykać w luźnej atmosferze, pozwolić sobie na chwilę oddechu, a temu służy przebywanie w pięknych, oddalonych od miejskiego zgiełku miejscach, dobre jedzenie, nietuzinkowa muzyka.

Czy na takich wyjazdach rozmawia się o interesach?

Na targach i konferencjach można zaobserwować kontakty, które przypominają speed dating - szybka wymiana wizytówek, trzy minuty rozmowy i koniec. Nasze spotkania są starannie aranżowane, dajemy uczestnikom sporo wolnego czasu. W ramach tego wspólnie spędzonego czasu, a także podczas prywatnych rozmów w luźnej atmosferze te relacje między ludźmi się zacieśniają. Tworzy się przestrzeń na networking biznesowy, ale ma on inny wymiar. Chcemy od relacji biznesowych czegoś więcej - aby nie były płytkie, zadaniowe, tylko żeby powstała społeczność ludzi, którzy utrzymują ze sobą stały kontakt nawet, jeśli w danym momencie nie współpracują. Może za jakiś czas coś się z tego wykluje - być może właśnie dlatego, że dali sobie czas i swobodę.

Kiedy kolejne wydarzenie? Co tym razem czeka na uczestników?

Jeszcze potwierdzamy terminy, ale zapraszamy do wzięcia udziału w warsztatach z Natalią de Barbaro „Dzikie dziewczynki”. Odbędą się one w wyjątkowym, magicznie położonym pensjonacie „W Szczerym Polu” w Popowie niedaleko term w Uniejowie. Na dwie doby przenosimy się tam w inny wymiar. Pracujemy nad sobą, wspólnie jemy posiłki, spacerujemy, spędzamy wieczór przy kameralnym koncercie, toczymy rozmowy i opowiadamy sobie swoje historie. Po takim doświadczeniu naprawdę wraca się do codzienności z dużo większą lekkością. Przemiana jest oczywiście długim, w zasadzie nieskończonym procesem, ale jej przejawy można zaobserwować już na samym początku, a to jeszcze bardziej napędza. Po informacje zapraszamy na profil Biznesu z duszą na LinkedInie oraz Facebooku, a także na www.bizneszdusza.pl.

 0

Czytaj także