Trwa rosyjski atak dezinformacyjny na Polskę

Trwa rosyjski atak dezinformacyjny na Polskę

Nasila się atak rosyjskiej propagandy na Polskę
Nasila się atak rosyjskiej propagandy na PolskęŹródło:Shutterstock
Kilka dni temu rozpoczęła się internetowa kampania dezinformacyjna przeciwko Polsce. Kampania nasiliła się w czwartek 24 stycznia, w dniu rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Największe niebezpieczeństwo, które grozi teraz Polsce ze strony Rosji, znajduje się w cyberprzestrzeni. Z jednej strony są to zagrożenia atakami na sieci firm i instytucji rządowych, z drugiej jest to kampania dezinformacyjna, która od kilku dni przybiera na sile. Według Instytutu Badań Internetu i Mediów Społecznościowych średnio dochodzi do 3 wzmianek prorosyjskich na minutę.

Śledzeniem rosyjskiej dezinformacji wymierzonej przeciwko krajom Europy na bieżąco zajmuje się portal UE vs Disinfo. Analitycy portalu wyróżnili siedem główny przekazów rosyjskiej propagandy.

Kłamstwa rosyjskiej propagandy

Kłamstwo pierwsze. To Ukraina winna jest eskalacji konfliktu przez własne agresywne zachowania oraz jej sojuszników. Rosja jedynie borni swoich interesów.

Prawda. Rosja bezprawnie zaatakowała Ukrainę w 2008 roku, dokonując inwazji na Krym oraz zajmując wschodni region Ukrainy, w którym powstały tzw. republiki ludowe. Obecny atak jest kontynuacją tej polityki.

Kłamstwo drugie. Rosja występuje w obronie rosyjskojęzycznej populacji na Ukrainie, która jest atakowana przez ukraiński rząd. Rosjanie i Ukraińcy to jeden naród, a Ukraina leży w rosyjskiej strefie wpływów.

Czytaj też:
Wojna na Ukrainie. Miasta deklarują pomoc i przyjęcie uchodźców

Prawda. Rosja od lat prowadzi kampanię medialną, która ma oczernić Ukraińców i rząd Ukrainy, przyrównując go do nazistów i wydarzeń z czasów drugiej wojny światowej. W rzeczywistości nie ma żadnych dowodów na to, aby Ukraińcy dopuszczali się jakichkolwiek działań przeciwko ludności rosyjskojęzycznej w Ukrainie.

Kłamstwo trzecie. Ukraina nie powinna utrzymywać stosunków z Zachodem, którego nie obchodzi los kraju i ze wszystkimi sprawami zwracać się do Rosji.

Prawda: Ukraina z własnej woli zawarła umowę o współpracy z Unią Europejską. Jest handlowym partnerem UE, z którym prowadzi 40 proc. wymiany handlowej. W ramach programu Partnerstwa Wschodniego Unia przekazała od 2014 roku Ukrainie 17 mld euro w postaci pożyczek i dotacji.

Kłamstwo czwarte. Za kryzys odpowiada NATO, które nie dotrzymało umowy o nierozszerzaniu Pakty na wschód.

Prawda. NATO nigdy nie zgadzało się na takie ustalenia, ani nigdy nie były one nawet proponowane przez Rosję. Propagandowy przekaz opiera się na fałszywym doniesieniu, że takie zapewnienie było złożone Michaiłowi Gobraczowowi ustanie. Ten jednak sam zaprzeczył, żeby do tego doszło.

Kłamstwo piąte. Rosja musi się bronić, bo jest zagrożona przez NATO.

Prawda. NATO, ani inne państwa Zachodu, ani razu nie podnosiły kwestii, które mogłyby sugerować, że chce podjąć jakiekolwiek akcje zbrojne przeciwko Rosji. NATO nie może także zaatakować innego państwa, o ile nie zostanie zaatakowany jeden z jego członków.

Kłamstwo szóste. Ukraina łamie postanowienia z Mińska.

To Rosja łamie postanowienia mińskie, w ramach których uznała suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy. Rosja i jej sojusznicy nie przestrzegają zawieszenia broni i wycofania broni ciężkiej. Rosja nie zezwala na pracę obserwatorów OBWE na granicy ukraińsko-rosyjskiej.

Kłamstwo siódme. Unia Europejska się nie liczy.

Prawda. Chociaż ze względu na złożoną organizację i administracje Unia Europejska działa powoli i bardzo zachowawczo to jest stanowi największą zintegrowaną strefę ekonomiczną i jest głównym partnerem handlowym Rosji. Odpowiednio agresywne sankcje ekonomiczne będą niezwykle bolesne dla Rosji.

Czytaj też:
Rosja zaatakowała Ukrainę. Sekretarz Generalny NATO reaguje: Sojusz uaktywnia swoje plany obronne

Źródło: WPROST.pl