Czołgi Leopard jako artyleria. Ukraina zmuszona do zmiany taktyki

Czołgi Leopard jako artyleria. Ukraina zmuszona do zmiany taktyki

Czołg Leopard 2 w wersji 2A4.
Czołg Leopard 2 w wersji 2A4. Źródło: Materiały prasowe / US Army
Ukraina zmieniła sposób wykorzystania Leopardów. Mają im służyć teraz głównie do utrzymywania aktualnych pozycji, zamiast do zdobywania nowych.

Ukraina zmieniła filozofię walki na polu bitwy i czołgi Leopard, które otrzymała od zachodnich sojuszników w ramach wsparcia do walki z rosyjskimi siłami agresji, nie są przez jej wojsko używane obecnie jak pojazdy szturmowe, lecz pełnią rolę wyrzutni artyleryjskich dalekiego zasięgu. Najnowsze doniesienia z frontu, które jeszcze do niedawna pełniły rolę nieoficjalnych przecieków, zostały właśnie oficjalnie potwierdzone przez francuską agencję informacyjna AFP. Według niej zmiana stylu walki po stronie Ukraińców miała nastąpić już kilka tygodni temu.

Leopardy jako artyleria – Ukraińcy cofnięci do defensywy

Czołgi, czyli ciężka broń ruchoma, zgodnie z definicją powinny służyć raczej do zdobywania terenu, niż jego utrzymywania. Z tego, co możemy przeczytać w raporcie AFP, wynika jednak, iż Leopardy są obecnie rozmieszczane głównie wzdłuż linii frontu i służą przede wszystkim do utrzymania pozycji Ukrainy na dotychczasowych pozycjach, a nie do odzyskiwania terenów utraconych w wyniku działań zbrojnych wrogiej armii rosyjskiej.

Jeden z żołnierzy 21. ukraińskiej brygady zmechanizowanej w rozmowie z francuską agencją potwierdził fakt, iż czołgi Leopard nie są już wykorzystywane tak, jak miało to miejsce w trakcie poprzedniej kontrofensywy. Atakowaniem piechoty i składów amunicji w ramach działań ukraińskiej armii zajmują się obecnie szwedzkie czołgi Strv 122.

Analitycy i eksperci wojskowi w rozmowie z amerykańskim wydaniem Business Insidera zwracają uwagę na fakt, że kolejne opóźnienia w dostawie zachodniej broni utrudniły Ukrainie przeprowadzenie sprawnej kontrofensywy, co miało dać Rosji więcej czasu na przygotowanie skutecznej ochrony, w tym znaczne zaminowanie potencjalnego terenu walki.

"Duże ryzyko przegrania wojny"

Jak już informowaliśmy, Andrij Jermak, szef sztabu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego uważa, że odroczenie amerykańskiej pomocy dla Kijowa, nad którym debatuje obecnie Kongres, stworzyłoby „duże ryzyko” przegrania przez Ukrainę wojny z Rosją.

Czytaj też:
Rekordowa liczba ukraińskich dronów nad Krymem. Celem był skład ropy naftowej
Czytaj też:
Szef gabinetu Zełenskiego w Waszyngtonie. „Duże ryzyko przegrania wojny”