Bill Gates lata odrzutowcem, a chce ratować klimat. Oto jak się tłumaczy

Bill Gates lata odrzutowcem, a chce ratować klimat. Oto jak się tłumaczy

Bill Gates, zdjęcie ilustracyjne
Bill Gates, zdjęcie ilustracyjneŹródło:Shutterstock / Frederic Legrand
Bill Gates jest jednym z orędowników ratowania klimatu, a jednak dziwnym trafem nie rezygnuje z regularnych lotów odrzutowcami. Z boku może to wyglądać jak hipokryzja, ale miliarder tłumaczy, czemu jeg ozdaniem tak nie jest.

Niedawno miliarder Bill Gates udzielił szerokiego wywiadu BBC. Jednym z tematów były inicjatywy klimatyczne filantropa. Pojawiło się też pytanie o loty Gatesa jego prywatnym odrzutowcem, które za każdym razem generują niemało gazów cieplarnianych. Jak odpowiedział na ten zarzut założyciel Microsoftu?

Bill Gates ratuje klimat i lata odrzutowcem – hipokryzja czy konieczność?

Gates udzielał wywiadu w Kenii, gdzie przyleciał własnym samolotem. – Wydaję miliardy dolarów na innowacje związane z klimatem. Czy powinienem zostać w domu i nie być tu teraz by, poznać problemy, jakie mieszkańcy Kenii mają z rolnictwem, z malarią? – zapytał retorycznie znany miliarder.

Dodał też, że przekazuje środki na Climeworks. To organizacja, która wykorzystuje zebrane fundusze do usuwania konkretnej liczby CO2 wprost z powietrza w imieniu firm lub indywidualnych osób. – Ilość, za jaką płacę, znacząco przekracza ślad węglowy całej mojej rodziny – zapewniał Gates.

– Czuje się bardzo komfortowo ze stanowiskiem, że nie tylko nie jestem częścią problemu, ale jestem także częścią rozwiązania kryzysu klimatycznego. Kompensuję moją własną emisję dwutlenku węgla, ale jednocześnie należąca do mnie Breakthrough Energy Group wydaje miliardy dolarów [na innowacje klimatyczne] – podkreślał współzałożyciel Microsoftu.

Bill Gates inwestuje w krowi startup – wszystko dla klimatu

Jak pisaliśmy we Wprost.pl, Bill Gates zainwestował ostatnio w australijską firmę, która chce za jednym zamachem odmienić rolnictwo i uratować środowisko naturalne. Filantrop był jednym z uczestników rundy inwestycyjnej wartej 12 mln dolarów, obok sław takich jak Jeff Bezos czy Jack Ma.

Startup Rumin8 (gra słów od angielskiego „ruminate”, czyli przeżuwania m.in. trawy) planuje zmienić dietę bydła, a zwłaszcza krów, które odpowiadają za największe wydzielanie metanu.

W miarę jedzenia zielonej materii na pastwisku krowy regularnie bekają, co jest efektem fermentacji materii zachodzącej w ich układzie trawiennym. Jednocześnie, ten aspekt fizjologii bydła jest jednym z największych źródeł metanu wydzielanego do atmosfery w globalnym rolnictwie. Metan jest zaś nawet 34 razy bardziej szkodliwy dla środowiska niż CO2.

Firma z Perth chce zmienić dietę bydła hodowlanego. Wcześniejsze badania naukowe potwierdziły, że spożywanie wodorostów zamiast trawy znacząco zmniejsza ilość wydzielanych przez krowy gazów.

Rumin8 opracował więc suplement diety, wytwarzany za pomocą syntetycznie rozmnażanych pędów wodorostów, a dokładniej – morskich krasnorostów. Pierwsze eksperymenty są obiecujące i wskazują, że specyfik zatrzymuje wytwarzanie się metanu.

Czytaj też:
Rolniczy biznes Billa Gatesa. Miliarder ma najwięcej ziemi w USA
Czytaj też:
Historia sukcesu Billa Gatesa. Rzucił Harvard, a potem Microsoft