Amerykanie wyślą Ukrainie zaawansowane wersje czołgów. Bez sekretnego składnika

Amerykanie wyślą Ukrainie zaawansowane wersje czołgów. Bez sekretnego składnika

Czołg Abrams w wersji M1A2
Czołg Abrams w wersji M1A2 Źródło: Wikimedia Commons / Levo1Desno2
Czołgi Abrams mające trafić do Ukrainy ze Stanów Zjednoczonych będą wyposażone w wyszukane systemy optyczne oraz zestaw nowoczesnych czujników. Portal „Politico” podkreśla, że ich pancerz nie będzie jednak najlepszą z możliwych wersji.

Stany Zjednoczone planują wysłać Ukrainie czołgi Abrams w ich bardziej zaawansowanej konfiguracji M1A2. Nie będą więc pozbywać się starszych M1A1, zalegających w magazynach, tylko dostarczą sojusznikowi niemal najnowocześniejszego sprzętu w tej kategorii. „Politico” zwraca jednak uwagę, że w ich specyfikacji zabraknie ważnego elementu.

Amerykanie nie wyślą Ukrainie czołgów z „zabójczym” pancerzem

Amerykanie nie zdecydowali się na dodanie tajnej mieszanki opancerzenia, która miała uczynnić najnowszą wersję ich czołgu „zabójczą”. Takie informacje podały trzy różne anonimowe źródła, mające wiedzę na temat transferu Abramsów. Miały nie pozwolić na to federalne wytyczne, utrzymujące w sekrecie „recepturę” pancerza przed sprzedażą broni do innych krajów.

Wersja A2 wciąż oczywiście stanowić będzie znakomite wzmocnienie możliwości bojowych ukraińskiej armii. Posiada ona wyszukane systemy optyczne oraz sterowanie lepsze niż w starszej wersji A1. W lepszym namierzaniu celów pomóc ma też niezależna termowizja, pozwalającą na wyszukiwanie przeciwnika w warunkach pola bitwy.

Nowoczesna wersja Abramsów M1A2

Największe ulepszenia wprowadzono wewnątrz czołgów. Nowoczesne pojazdy przekazują sobie informacje automatycznie i nieustannie. Dowódcy mogą natychmiastowo śledzić położenie przyjaznych pojazdów i identyfikować ich pozycję oraz przetwarzać prośby dotyczące ostrzału artyleryjskiego.

Nie wiadomo jeszcze w jakim terminie amerykańskie czołgi pojawią się w Ukrainie. Mogą być one składane tylko w jednym miejscu – fabryce General Dynamics w Limie w stanie Ohio. Zakład ten zdolny jest wyprodukować 12 czołgów w miesiącu, a ma już zamówienia z Tajwanu i Polski, które trudno będzie odstawić na boczny tor. Rozmówcy „Politico” zapewniają jednak, że Pentagon będzie miał pewne pole manewru.




Raport Wojna na Ukrainie
Otwórz raport


Czytaj też:
Niespodziewany komentarz Donalda Trumpa. „Najpierw czołgi, później broń atomowa”
Czytaj też:
Premier Morawiecki dla francuskiej telewizji: dostarczymy Ukrainie w sumie ponad 300 czołgów