Prezes URE: Nie wszyscy potrzebują ochrony na tym samym poziomie

Prezes URE: Nie wszyscy potrzebują ochrony na tym samym poziomie

Przedłużacz z podpiętymi kablami
Przedłużacz z podpiętymi kablami Źródło:Shutterstock
Nie ma potrzeby chronić wszystkich, bo wielu może – korzystając z istniejących rozwiązań – ochronić się samodzielnie – powiedział Rafał Gawin, prezes Urzędu Regulacji Energetyki pytany o to, czy mrożenie cen energii powinno być w kolejnych miesiącach przedłużane. Obecna regulacja obowiązywać będzie do końca czerwca.

– Sugestie o potrzebie ochrony wyłącznie najuboższych odbiorców wydają się w mojej ocenie rozsądnym podejściem. Nie wszyscy potrzebują ochrony na tym samym poziomie. Są klienci bardziej świadomi, mający duże zużycie i ci korzystają z możliwości zmiany sprzedawcy i proponowanych przez sprzedawców ofert innych niż taryfa. W ten sposób mogą chronić się przed podwyżkami – powiedział Rafał Gawin, prezes Urzędu Regulacji Energetyki, pytany przez „Rzeczpospolitą” o to, czy ceny energii powinny być w dalszym ciągu mrożone.

Rafał Gawin o mrożeniu cen energii: nie ma potrzeby chronić wszystkich

Przypomnimy, że zamrożenie cen prądu i opłat za dystrybucję na poziomie obowiązującym w 2022 roku zostało przedłużone do 30 czerwca 2024 roku. Po tym terminie możemy się spodziewać zniesienia parasola ochronnego po ponad dwóch latach obowiązywania przepisów ograniczających ceny.

Gawin dodał, że „nie ma potrzeby chronić wszystkich, bo wielu może – korzystając z istniejących rozwiązań – ochronić się samodzielnie”. – Takie rozwiązanie wpisuje się też w postulowane przeze mnie stopniowe odchodzenie od działań osłonowych, czyli mrożenia cen energii – dodał.

Rafał Gawin został również zapytany o tzw. tzw. taryfy dynamiczne, a więc oferty sprzedażowe ceny energii, której wartość zmienia się co 15 min. Firmy energetyczne będą je oferowały od czerwca. Pytanie, czy to szansa na tańszy prąd czy pułapka skutkująca wyższą ceną energii.

– Faktycznie taryfy dynamiczne ruszą już za siedem miesięcy. Musimy jednak pamiętać, że taryfy dynamiczne – przynajmniej na początku – nie będą dla wszystkich, ponieważ istnieją ograniczenia techniczne. Chodzi o konieczność korzystania z licznika zdalnego odczytu. Druga bariera to brak centralnego systemu informacji rynku energii (CSIRE). Ten ruszy dopiero w lipcu 2025 r. Jest on niezbędny, aby klient np. wiedział, kiedy i jakie są poziomy cen energii. Kluczowe są jednak liczniki, bo to ich montaż determinuje możliwość korzystania z takiego rozwiązania jak taryfa dynamiczna. Na koniec 2023 r. – zgodnie z prawem – miało to być 15 proc. spośród wszystkich urządzeń pomiarowych. Na koniec 2022 r. było to ledwie 7 proc. – odpowiedział.

Czytaj też:
Wiech: mrożenie cen energii to leczenie objawowe. Problem jest gdzie indziej
Czytaj też:
Polski węgiel wciąż na państwowej kroplówce. Tylko PGG będzie potrzebowała ponad 5 mld zł wsparcia

Opracowała:
Źródło: Rzeczpospolita