Pies ukradł zdrapkę w kiosku. Okazało się, że wygrał sporą sumę pieniędzy

Pies ukradł zdrapkę w kiosku. Okazało się, że wygrał sporą sumę pieniędzy

Loteria
LoteriaŹródło:Shutterstock
Takie sytuacje nie zdarzają się często. Pies niespodziewanie podbiegł do kiosku z kuponami i chwycił w zęby jedną zdrapkę. Później okazało się, że miał sporo szczęścia.

Psi złodziej ukradł zdrapkę w centrum handlowym w mieście Dongguan w prowincji Guangdong w Chinach. Młody szczeniak razem ze swoją panią spacerował w okolicy kiosku. Okazało się, że punkt bardzo go zainteresował, przez co nie obyło się bez kradzieży kolorowego kuponu. Właścicielka, która dogoniła czworonoga i przejęła zdobycz, odkryła, że pies dobrze wybrał.

Pies ukradł zwycięską zdrapkę. Zyskał sporą sumę

Zdrapka, po którą sięgnął pies, kryła w sobie wygraną w wysokości 1000 juanów, co daje około 536 zł. Kobieta, która dowiedziała się, że kupon jest zwycięski, nie kryła swojego zdumienia. Jej pies rasy golden retriver mimo wybryku, miał sporo szczęścia, którym podzielił się raz z właścicielką.

Opiekunka goldena postanowiła, że talent jej psa nie może się zmarnować. Postanowiła wykorzystać dobrą passę i kolejnego dnia znów wybrała się na spacer w to samo miejsce. Z identycznego kiosku pozwoliła czworonogowi wybrać kolejny kupon. Szybko okazało się, że tym razem nie było już tak dobrze. Znów mogli liczyć na zwycięstwo, jednak tym razem było to tylko 30 juanów, czyli około 16 zł.

Pies wykorzystał wygraną ze zdrapki

Kobieta, która wygrała 1000 juanów w zdrapce dzięki sprytowi swojego psa, stała się obiektem zainteresowań mediów publicznych. Była pytana m.in. o to, na co przeznaczą zdobyte pieniądze i czy jej towarzysz będzie mógł wykorzystać pieniądze. Okazało się, że golden retriever mógł liczyć na specjalne przekąski i konserwy. „Byłam bardzo zaskoczona. Nigdy nie wygrałam na loterii tak dużej sumy pieniędzy” – relacjonowała.

Sprawa, choć wydaje się humorystyczna, wywołała wiele skrajnych emocji. Niektórzy razem z właścicielką psa cieszyli się z wygranej, inni zarzucali jej, że nie oddała kuponu do kiosku, tylko pozwoliła psu na kradzież. Ostatecznie wyszło na jaw, że właścicielka psa zapłaciła za zdrapkę, którą odebrała psiakowi, zanim z niej skorzystała. Początkowo chciała ją oddać, jednak widoczne były na niej odciśnięte zęby i musiała zapłacić.

Czytaj też:
Zagrał w loterii, a później ją pozwał. Twierdzi, że wygrał 340 mln dolarów
Czytaj też:
Thermomix do wygrania. Ruszyła kolejna loteria promocyjna w znanym sklepie

Opracowała:
Źródło: people.com