"W pozwie oskarża się firmę Wal-Mart, która jest największym prywatnym pracodawcą na świecie, i firmy kontraktowe personelu technicznego o to, że wspólnie prowadziły oszukańczą działalność w celu eksploatacji pracowników w sklepach Wal-Mart i Sam's Club na terenie całego kraju (USA)" - powiedział Linsey.
Według niego, Wal-Mart oraz jego kontrahenci świadczący usługi porządkowe systematycznie wyzyskiwali pracowników, którzy sprzątali sklepy Wal-Mart, przez co łamali prawo pracy oraz prawo imigracyjne. "Nie wypłacali pracownikom wynagrodzenia, nie płacili za nadgodziny, nie zapewniali podstawowych świadczeń wynikających z tytułu zatrudnienia, takich jak ubezpieczenie społeczne oraz ubezpieczenie od wypadków przy pracy" - wyliczał Linsey.
Zaznaczył, że "sprawa może potrwać nawet kilka lat, ale są duże szanse na powodzenie". Jego zdaniem, poszkodowani przez Wal-Mart powinni zgłaszać się jak najszybciej, aby sprawa nie uległa przedawnieniu. Szczegółowe informacje oraz kwestionariusz dostępne są na stronie: www.walmartamerika.com
Kancelaria Linseya ponosi wszystkie koszty związane ze sprawą. W przypadku wygranej, pobiera 20 proc. wysokości indywidualnego odszkodowania.
W listopadzie 2003 r. adwokaci z kancelarii Linsey'a złożyli w sądzie federalnym USA pierwszy pozew zbiorowy przeciwko firmie Wal- Mart w imieniu 17 dozorców Wal-Martu, m.in. obywateli Meksyku, Czech, Polski i Słowacji, w sprawie szantażu i naruszenia prawa pracy.
Trwa także proces karny, w którym zarzuca się zarządowi Wal- Martu, że wiedział lub powinien wiedzieć, iż zatrudniani przez niego kontrahenci wykorzystywali do sprzątania sklepów osoby bez zezwoleń na pracę i przyzwalali na ich wyzysk.
ss, pap