Biden atakuje koncerny naftowe. Ważne wezwanie

Biden atakuje koncerny naftowe. Ważne wezwanie

Joe Biden
Joe Biden Źródło: Newspix.pl / Yuri Gripas
Prezydent USA Joe Biden zażądał dziś, aby firmy naftowe wyjaśniły, dlaczego nie wprowadziły więcej benzyny na rynek. Amerykańskie media zwracają uwagę, że galopująca inflacja i rosnące ceny gazu spowodowały zaostrzenie retoryki gospodarza Białego Domu wobec koncernów naftowych.

Agencja Reutera dotarła dotarła do listu prezydenta USA Joe Bidena skierowanego do władz Marathon Petroleum Corporation, Valero Energy Corp oraz Exxon Mobil Corp. W liście – jak podaje agencja – amerykański prezydent zarzuca firmom naftowym, że ograniczają rafinację ropy naftowej, aby osiągnąć zysk.

– W czasie wojny niedopuszczalne było, aby rafinowane marże zysku były z natury przesyłane bezpośrednio do amerykańskich gospodarstw domowych – napisał prezydent USA, podkreślając, że brak rafinacji podniósłby ceny gazu szybciej niż ceny ropy.

Biden idzie na wojnę z koncernami?

Według Bidena brak zdolności rafineryjnych i bezprecedensowe marże rafineryjne osłabiają wpływ „historycznych kroków”, jakie obecna administracja podjęła w celu poradzenia sobie z rosnącymi kosztami wywołanej przez Władimira Putina wojny.

Amerykańskie media zwracają uwagę, że w ostatnich dniach prezydent USA zaostrzył retorykę wobec koncernów naftowych. Ma to związek z tym, że ceny gazu w USA wzrosły w miniony weekend powyżej 5 dolarów za galon (ok. 3,8 litra). Dzieje się to u progu sezonu wakacyjnego i w okresie największej od czterech dekad inflacji.

Przypomnijmy, że przed tygodniem Urząd Statystyki Rynku Pracy w USA podał, że inflacja konsumencka w maju wzrosła do poziomu 8,6 proc. w ujęciu rocznym, co jest największym wzrostem od 40 lat. W ujęciu miesięcznym był to wzrost o 1 proc.

Nerwowość w Białym Domu

Fatalne dane dotyczące inflacji wywołują nerwowość w Białym Domu, gdyż jeszcze niedawno sekretarz skarbu USA Janet Yellen bagatelizowała zagrożenie wysokiej inflacji. W obliczu obecnej sytuacji sekretarz skarbu nie pozostało nic innego, jak przyznać się do błędu.

– Myliłam się w kwestii tego, jaką ścieżkę obierze inflacja. W międzyczasie pojawiły się nieprzewidywalne, ogromne szoki dla gospodarki, które wpłynęły na wzrost cen energii i żywności. Pojawiły się także wąskie gardła w łańcuchach dostaw, które uderzyły w naszą gospodarkę. Wtedy tego jeszcze nie rozumiałam. Teraz staramy się to zauważyć. Rezerwa Federalna podjęła odpowiednie kroki. Ale to od nich zależy, co zrobią dalej – powiedziała w niedawnym wywiadzie dla CNN Yellen.

Czytaj też:
Joe Biden chce zbudować silosy w Polsce. Mają pomóc w eksporcie zboża z Ukrainy